iThink.pl - dziennikarstwo i publicystyka

Menu

Logowanie/Rejestracja

[?] Rejestracja
Logo

Kategorie

Dodaj Artykuł

Artykuł

Aktualności / Nowinki Technologiczne
+ - 2

Ile jest wart bit informacji?

24 06 2008 Andrzej P. Urbański Artykuł był czytany 2408 razy
Źródło: Przemysław Liput(c)Labiryntus
Źródło: Przemysław Liput(c)Labiryntus

Wkrótce po skonstruowaniu komputera okazało się, że sekwencja bitów ma pewną wartość materialną. Dzisiaj wartość ma też kontekst, w jakim się znajduje ten kod, np. w określonej grze, albo ... banku. Trudno powiedzieć ile jest wart bit.

  • Komentuj
  • Wyślij do znajomego
  • Drukuj artykuł
  • Wersja do łatwego czytania
  • Dodaj do ulubionych

Najprościej byłoby podawać wartość bitu, licząc koszt jego przechowywania na nośniku. Trzeba jednak od razu uwzględnić jakim czasem dostępu dysponuje ów nośnik. Pomińmy tu nośniki papierowe, bo charakteryzowały się ogromnie długim czasem dostępu i zawodnością uniemożliwiającą większą liczbę przeszukań. Za mojej młodości z lat siedemdziesiątych w potężnych szafach stały napędy pamięci taśmowej przypominające pionowo ustawione magnetofony szpulowe. Czas dostępu do taśmy był długi, bo gdy głowica odczytująca stała na początku a informacja była na końcu taśmy, wymagało to przewinięcia całej taśmy trwającego kilka minut. Ale najgorsze, że większości taśm nie była na napędach, dlatego wyszukanie i założenie ich przez operatora mogło trwać nieprzewidywalnie długo. Nowoczesną odmianą owych urządzeń są podobnie wyglądające szafy, całe zapełnione niezwykle pojemnymi kasetami z taśmą. Automat, podobnie jak dawne szafy grające, wyszukuje odpowiednią kasetę i przewija ją do żądanego miejsca. Mimo, że pewnie koszty tych urządzeń w dolarach były i są podobne, to pojemność, a w związku z tym cena bitu, zmalała wiele tysięcy razy.

Jeszcze większy postęp dokonał się zapewne w szybszych odmianach pamięci. Dysk magnetyczny 8MB z napędem był kosztownym i niezwykle poszukiwanym towarem za czasów gierkowskich, a dzisiaj kupujemy dysk twardy o pojemności 1TB bez trudu i za znacznie mniejsze pieniądze.

Nie mniej ciekawie wygląda kwestia pamięci najszybszych, dawniej zwanych operacyjnymi, a dzisiaj nazywanych skrótem RAM, a nawet DRAM. Czy ktoś pamięta, jakie boje toczyły fabryki, by z ELWRO dostać ODRĘ z pamięcią chociażby bardziej zbliżoną do mitycznych 256Ksłów (równoważne 768kB)? Taka była chyba tylko jedna, a szczęśliwców ze 128ksłowami było naprawdę niewielu. A dzisiaj mój notebook ma 2GB, a może nawet 4GB. Poważne serwery to znacznie więcej. A koszty owej dawnej "tkanej" z drucików i ferrytów pamięci na pewno były kilkaset razy większe niż naszych gigantów.

Nie można pominąć też innej perspektywy, która mierzy koszty przesłania bitu. Nie zapomnę modemu z dawnych czasów o prędkości 50 bitów/sek. Jeszcze niedawno wydawało się, że na łączu telefonicznym nie uda się przekroczyć 56kbitów, ale nagle stało się i dzisiaj standardowo oferuje się 8Mbit po kosztach wielokrotnie niższych niż dawniej, kiedy trzeba było płacić za impuls telekomunikacyjny. Mało tego, w przypadku DATA CENTER można dostać łącze 100Mbit + serwer do wyłącznej dyspozycji za cenę miesięczną niższą niż owych 8Mbit do domu czy firmy.

Jednak pewnie najważniejszą dla informatyki perspektywą jest prędkość przetwarzania informacji. Elektroniczne komputery zaczynały od niewyobrażalnej wtedy prędkości 5 tys. operacji na sekundę, by dzisiaj sięgnąć miliard razy większą.

Ale takie liczenie bitów to jakby mierzenie wartości książki liczbą stron i znaków na każdej z nich, a przecież cała jej wartość tkwi w ułożeniu w poprawne wyrazy, zdanie, a potem akcję lub rozważany problem, a w końcu ulotne uczucia i głębokie myśli, jakie pozostają w czytelniku  po lekturze. Bity oczywiście mogą odzwierciedlać zawartość tekstową książki i to jest bardzo wydajny sposób pamiętania - na jednym dysku można zapamiętać 2 mln tytułów. Ciekawe ile ich ludzkość w ogóle wydała? Ale pewnie nie byłaby potrzebna duża ilość dysków. Natomiast, jeśli interesuje nas zapamiętanie strony graficznej, to zamiast 1,8kB na stronę, będziemy potrzebowali dla dobrej wierności co najmniej 4MB. Pewnie też wartość bitu tekstu dobrej książki jest więcej warta niż bitu skanu dobrego obrazu. Ale współczesny świat potrzebuje reprezentowania całych trójwymiarowych projektów i to się udaje bez nadmiernego zwiększania wykorzystania bitów. Tu koszt bitu takiej informacji oczywiście wzrasta, ale to nic gdy taki obiekt zostanie wytworzony specjalnie dla środowiska określonej gry sieciowej lub innej zabawy. Podobno za taki trójwymiarowy model wyspy w jakiejś grze zapłacono 20 tys. dolarów, a nabywca liczył na zysk ze sprzedaży działek.

Wcale nie takim nowym zastosowaniem bitów jest przechowywanie kodu programu, który potrafi wykonywać jakieś użyteczne dla kogoś działania. Powszechnie używaną miarą są tu linijki kodu wytworzone dziennie przez programistę. Trzeba tu dodać, że nie chodzi o napisanie czegoś byle jak, ale o kod pozbawiony błędów i wydajnie wykonujący zadania, do których został przeznaczony. Pomimo, że obecnie używamy języków programowania o większej mocy pojedynczej instrukcji, to programiści charakteryzują się większą wydajnością. Ale też różnice pomiędzy wydajnością programistów wybitnych i przeciętnych dochodzą do 10 razy.

Jaki generalnie wniosek? - Koszt bitu dramatycznie maleje. To może je wyprzedawać? - Nic podobnego. Inwestowanie w informatykę, obojętnie czy w ściśle informatyczne wyzwania jakimi są dzisiaj serwisy społecznościowe, czy też w informatyzację własnego przedsiębiorstwa, zawsze były opłacalne.

Swoją drogą w latach 70-tych był kłopot z inwentaryzacją ośrodka obliczeniowego, bo księgowa nie mogła zrozumieć, że musi dwukrotnie zaksięgować tę samą taśmę - raz licząc koszt nośnika, a drugi raz koszt potężnego na owe czasy systemu operacyjnego GEORGE-3 wartego miliony złotych. Dla tej pani bit nie tylko nie miał żadnej wartości, ale w ogóle ne istniał.





+ - 2

Artykuł został pozytywnie zrecenzowany przez:

Beata Parchem

Dodaj Komentarz

Zaloguj się aby komentować. Jeśli nie masz jeszcze konta, zapraszamy do rejestracji.

RSS komentarzy

Komentarze: 0