Mikronacje, czyli ogłaszam niepodległość!
Artykuł był czytany 2476 razyKtórędy do pałacu?
Cała idea mikronacji opiera się na stosunkowo prostym założeniu - w internecie będą powstawać społeczności, które poprzez sieciową, i tylko sieciową, działalność będą miały na celu jak najwierniejsze odzwierciedlenie realnie istniejących państw. W praktyce wygląda to tak, że nieduże początkowo grupki ludzi zrzeszają się w okół stron internetowych, grup dyskusyjnych, czatów i innych form komunikacji międzyludzkiej proponowanych nam przez internet i w ten sposób kreują mikronacyjną rzeczywistość swojego państwa. Nie ma więc mowy o narzuconych sztywno regułach całej zabawy. Reguły tworzą sami obywatele, w postaci konstytucji, kodeksów karnych czy wszelkich innych aktów prawnych. Wszystko opiera się naumowie i wzajemnym zaufaniu. Tutaj, tak jak w realnym życiu (a może w przeciwieństwie...), nikt nikogo nie zmusza do odgrywania roli, na którą nie ma się najmniejszej ochoty.
Cały dorobek v-obywateli prezentowany jest na stronach internetowych. Swoje adresy www posiadają niemal wszystkie miejscowości, ważniejsze obiekty, firmy czy kluby sportowe, nie mówiąc o środkach przekazu typu prasa czy telewizja. Burmistrzowie miast prześcigają się w pomysłach, aby ściągnąć do siebie nowych obywateli, należy bowiem zaznaczyć, że miasta często posiadają jedynie kilku lub kilkunastu mieszkańców. Powstają galerie, księgi miasta, prezentowane są informacje o zabytkach czy wizytach ważnych osobistości.
Proszę odebrać paszport!
Zanim jednak zdecydujemy się na zamieszkanie w mikronacji należy dobrze zastanowić się, jaki typ państwa najbardziej nam odpowiada. Czy może mamy ochotę znaleźć się w ludnym i tętniącym życiem Księstwie Sarmacji lub Królestwie Scholandii? Nie? Więc pewnie od zawsze marzyliśmy o ciepłych piaskach i osobistych wielbłądach - nic prostszego, sułtanat Al Rajn czeka otworem. Ktoś chciałby zostać dostojnikiem kościelnym, albo dowodzić historyczną armią Austro-Węgierską lub może zająć wygodny fotel Cenzora w socjalistycznym Mandragoracie Wandystanu? To także rzaden problem, polskie mikronacje obfitują w różnorodne organizmy państwowe, tak pod względem ustroju, jak zaludnienia, wielkości, atmosfery czy tradycji. Są pewnie wśród nas też tacy, którzy woleliby wspomóc nowe państewka i na stałe zapisać się na kartach ich historii jako jeden z "ojców założycieli"? To także nie problem, nowe państwa powstają równie często, co upadają, lub zostają wcielane do większych mikrobraci.
Po ile stoją liberty?
A gdy już na dobre zadomowimy się w naszym nowym państwie, poznamy sąsiadów, zdobędziemy kawałek dachu nad głową i odnajdziemy drogę do darmowej jadłodajni czas zająć się pracą! Pracować w mikronacjach można na wiele sposobów. Oczywiście ułatwione zadanie mają ci, którzy mieszkają w większych organizmach, typu Sarmacja lub Dreamland, gdzie prężnie działają systemy gospodarcze, funkcjonuje bank, a prowadzenie przedsiębiorstwa jest na tyle zautomatyzowane, że może sprawiać przyjemność, a nie przyprawiać o bóle głowy. Są jednak państwa, które całą swoją gospodarkę opierają o forum, gdzie osoba odpowiedzialna za ten resort nadzoruje wszelkie statystyki i współczynniki gospodarki, lub które w ogóle gospodarki nie posiadają, tak jak to miało miejsce w Mandragoracie Wandystanu lub Królestwie Natanii (obecnie państwa te posiadają własny system lub ich mieszkańcy działają w systemie sarmackim) i większości nowopowstałych wirtualnych państw.
Wciąż żywa jest koncepcja utworzenia międzymikronacyjnego systemu gospodarczego, lecz ten wielokrotnie poruszany na forach i grupach dyskusyjnych temat niestety nie doczekał się nigdy odzwierciedlenia w realnych działaniach v-obywateli.
Mariusz MaxKolanko, Przystań, Natania.
Jak w każdym normalnym kraju, tak i w mikronacjach działają media. Wcześniej były to głownie wydawnictwa prasowe, czyli gazety z najświeższymi informacjami publikowane niekoniecznie codziennie. Obecnie, dzięki ciągłemu rozwojowi internetu nikogo nie dziwią już mirkonacyjne telewizje emitujące regularne dzienniki informacyjne czy rozgłośnie radiowe działające na zasadzie podcastu lub też nadające na żywo. Osobliwe jest natomiast to, że media dają zatrudnienie znacznej części obywateli, co jest jednym z czynników różniących v-kraje od ich realnych odpowiedników. Jednakże, żeby nie zanudzać czytelników ciągłymi informacjami ze świata polityki w mikronacjach musi rozwijać się również szeroko pojęta kultura. Tak też jest - w większych miastach działają uniwersytety, galerie miejskie, powstają utwory literackie, obrazy. W codzienny krajobraz mikronacyjnego życia na stałe wpisała się również piłka nożna. Kraje posiadają własne ligi, a każda miejscowość marzy o tym, aby oklaskiwać swoich reprezentantów na lokalnych stadionach. W zeszłym roku zorganizowany również został v-mundial, czyli mikronacyjne mistrzostwa świata, które wygrało Królestwo Natanii. Oprócz tego mikronacje mogą poszczycić się także skoczkami narciarskimi rozgrywającymi swoje zawody za pośrednictwem popularnych symulatorów czy nawet kierowcami Formuły 1!
Wybraliśmy już naszą wirtualna ojczyznę, zakupiliśmy swój pierwszy v-domek, posiadamy satysfakcjonującą pracę, czasami udzielamy się w lokalnych mediach lub grywamy w miejscowej drużynie. Co dalej? Dalej należy wspomnieć, że mikronacje, wbrew panującym opiniom, nie są miejscami, gdzie grupy niespełnionych nastolatków i "zakompleksionych facetów" próbują realizować swoje ambicje. Są to przede wszystkim miejsca dobrej zabawy, chwilowego oderwania się od rzeczywistości, miejsca, gdzie mały Wojtek może w końcu zostać strażakiem.
Na zakończenie, dla osób które zainteresował ten artykuł, przydatne linki:
http://forum.mikronacje.info/ - forum mieszkańców wszystkich polskich mikronacji
http://micropedia.wikia.com/wiki/Strona_g%C5%82%C3%B3wna - Micropedia, skarbnica wiedzy o mikronacjach
http://surmenia.org/mapa.jpg - mapa polskiego v-świata (nie jest uznawana przez największe państwa)
http://www.microkat.abc.cal.pl/ - katalog polskich mikronacji
Dodaj Komentarz
RSS komentarzyKomentarze: 5
troche to zamotane co piszesz ale fajne :D podoba mi sie art :) plusik :)
A ja zapraszam na www.sarmacja.org, jeśli kogoś ten temat zainteresuje;)
Tekst na właściwy temat, ale zdecydowanie za krótki. Mandragorat Wandystanu pozdrawia
"Wciąż żywa jest koncepcja utworzenia międzymikronacyjnego systemu gospodarczego, lecz ten wielokrotnie poruszany na forach i grupach dyskusyjnych temat niestety nie doczekał się nigdy odzwierciedlenia w realnych działaniach v-obywateli."
Już jest. Mikronacyjna Izba Handlowa działa od zaledwie paru dni i dopiero raczkuje, ale już przygotowujemy cały system... Zapraszam do nas (jak się Sarmacja zareklamowała to my też) Interland: www.republikainterlandu.info
hmm nie wiedzialam o tym wiec daje plusik :D














