iThink.pl - dziennikarstwo i publicystyka

Menu

Logowanie/Rejestracja

[?] Rejestracja
Logo

Kategorie

Dodaj Artykuł

Artykuł

Aktualności / Polityka
+ - 0

Pałac czy pałacyk?

18 08 2008 Anna. ... Artykuł był czytany 1143 razy

Dyplomacja po polsku. Trochę niedyplomatyczna i śmieszna. Finał rozmów o tarczy i spór o miejsce. Tego dowiadujemy się dziś z serwisów informacyjnych. Tak, tarcza antyrakietowa sprawia nam wiele problemów.

  • Komentuj
  • Wyślij do znajomego
  • Drukuj artykuł
  • Wersja do łatwego czytania
  • Dodaj do ulubionych
Kilka rzeczy wiemy na pewno. Wiemy, że w środę, 20 sierpnia zostanie podpisana polsko-amerykańska umowa o rozmieszczeniu elementów tarczy antyrakietowej na polskim terytorium. Wiemy, że przy podpisaniu będzie Condoleezza Rice, Donald Tusk i prezydent. I jak się okazuje, to koniec pewnych informacji. Chciałoby się powiedzieć -  dyplomacja nie zawsze prowadzona w sposób dyplomatyczny.

Najlepszym przykładem tego są właśnie negocjacje z amerykanami w sprawie tarczy. I nie tylko z Amerykanami - bo pamiętamy liczne rozmowy, dyskusje, przesłuchania, debaty po stronie polskiej. Ale w końcu, po długich negocjacjach na linii Polska - USA zakończyło się to wszystko parafowaniem umowy kilka dni temu. Prezydent Lech Kaczyński "niezmiernie się cieszy", George Bush jest "bardzo zadowolony". Polacy też - jak wynika z sondażu Gfk Polonia dla "Rzeczpospolitej" są raczej na tak - bo mniejszość - 37% uważa decyzję za złą i bardzo złą. Dla zwolenników tarcz y- wiadomości tylko dobre.

Ale... skoro trudne sprawy i decyzje za nimi to nie może być tak bezproblemowo. I mamy kolejny spór prezydent - rząd. Tym razem o miejsce podpisania umowy. Belweder czy pałacyk MSZ? Śmiać się czy płakać? 

Bo od polityków wyższego szczebla wymagane jest trochę więcej. Co innego tzw. zwykli ludzie - mają prawo nie wiedzieć wszystkiego, ulegać emocjom. Kłócić się o to, czy tarcza narazi Polskę na niebezpieczeństwo ataku, czy raczej nas przed tym ochroni. Tarcza antyrakietowa to sprawa trudna i kontrowersyjna. Ma tylu przeciwników ilu zwolenników - to "oczywista oczywistość". I obu stronach jest trochę racji. Ale skoro już pewne decyzje zostały podjęte, to niech politycy staną na wysokości zadania. Bo spór o pałac czy pałacyk może być śmieszny. Albo śmieszny i tragiczny zarazem. Taka tragikomedia w wykonaniu polskim. Tylko że nie potrzebna nikomu.




+ - 0

Artykuł został pozytywnie zrecenzowany przez:

Beata Parchem

Dodaj Komentarz

Zaloguj się aby komentować. Jeśli nie masz jeszcze konta, zapraszamy do rejestracji.

RSS komentarzy

Komentarze: 0