iThink.pl - dziennikarstwo i publicystyka

Menu

Logowanie/Rejestracja

[?] Rejestracja
Logo

Kategorie

Dodaj Artykuł

Artykuł

Aktualności / Polityka
+ - 0

Premierze, stań się nieśmiertelny!

01 10 2010 Łukasz Wójtowicz Artykuł był czytany 926 razy
Źródło: Wikipedia
Źródło: Wikipedia

Zastój polityczny oraz regres mentalnościowy Polaków napawa lękiem. Zbliżają się kolejne wybory, przyjrzyjmy się więc sytuacji w naszym kraju.

  • Komentuj
  • Wyślij do znajomego
  • Drukuj artykuł
  • Wersja do łatwego czytania
  • Dodaj do ulubionych

W polskiej polityce dominują konflikt i złośliwość. Za ten cyrk polityczny odpowiadają w mniejszym czy większym stopniu wszystkie partie, szczególnie ich liderzy. Rację ma poseł Kalisz mówiąc, że partie są sterowane autokratycznie. Rządzą w nich jednostki. To ciągłe obrzucanie się błotem, zajadłe miny, nieracjonalne oszczerstwa w błahych sprawach napawają obrzydzeniem. Aż dziw bierze, że w ogóle ktoś jeszcze głosuje. Polska stoi. Zamiast reform mamy tylko kłótnie. Niezgoda na najwyższych szczeblach rujnuje nasz naród. Nie mówi się o najważniejszych problemach, takich jak błędnie uregulowane finanse publiczne, narastający dług publiczny, marna służba zdrowia, powolna i skorumpowana administracja, słabe i nieścisłe prawo. Nic, tylko wojna, która udziela się narodowi.

Przez polityków mamy podział narodu i zupełnie niepotrzebną batalię o krzyż. 90% spraw prowadzonych przez służby finansowe i podatkowe jest przeprowadzanych na podstawie donosów tzw. dobrych obywateli, rodem z PRL-u. I tak, jeżeli ktoś zarobił za granicą pieniądze, niech lepiej się nie chwali sąsiadom. Nasi rolnicy muszą wyrzucać nadwyżki wyprodukowanej żywności, bo jeśli chcą oddać np. mleko czy chleb biednym i potrzebującym, to muszą za to zapłacić. Sąsiad zawsze nas wyda. Na ulice lepiej nie wychodzić po 23, bo można stracić pieniądze, zdrowie, życie.

Nikt z mądrych elity nie próbuje zająć się zatrważającym problemem naszej narodowej mentalności. W sejmie jest jak za czasów sejmów szlacheckich. Posłowie nie poprą dobrych dla Polski pomysłów innych partii tylko dlatego, że to konkurencja, a dla nich wszystko, co robi ktoś inny, jest złe. Nie może być tak, że nam wszystko wolno, bo jesteśmy z partii. Powiedzenie „Każdy sobie rzepkę skrobie” jest, niestety, wciąż aktualne.

Gdzie my żyjemy? Ludzie, pomagajmy sobie nawzajem, współpracujmy w oparciu o konsensusy. To naprawdę działa! Razem się rozwijajmy i osiągajmy zyski. Razem reformujmy i napędzajmy polską gospodarkę i kulturę. Wystarczy chcieć.

Dlaczego nie możemy np. w sprawie służby zdrowia zaczerpnąć wzorców z państw, które mają ją sprawną? W Polsce wciąż nie ma człowieka, który potrafiłby przedstawić plan reformy służby zdrowia, mający duże perspektywy jej poprawy. Jedni chcą prywatną służbę zdrowia, inni są jej przeciwni. Zawrzyjmy konsensus – niech będzie ona w części prywatna, a w części publiczna. Połowę kosztów za wizyty i badania zapłaci pacjent, połowę NFZ. Bezrobotni i dzieci do 18. roku życia będą korzystać bezpłatnie. Badania, zabiegi i operacje powyżej 1000 zł pokrywa NFZ. Nie jest ich tak dużo, a są zbyt drogie i ważne dla pacjentów, więc pokrywało by je państwo. To naprawdę odciążyło by i uratowało fundusz zdrowia. Można by też zlikwidować rejony przychodni, tak by każda przychodnia mogła przyjąć pacjenta w potrzebie.. Jeśli zaś chodzi o kolejki, to zarówno u lekarza, jak i w urzędach można wprowadzić zapisy elektroniczne, odbiory wyników na e-mail. Żyjemy w XXI wieku, dobie komputerów - zacznijmy z nich naprawdę korzystać.

Co do problemu władzy… Koleżeństwo i brak kwalifikacji w centralnych organach i na niższych szczeblach można by rozwiązać przez wprowadzenie dla posłów zakazu bycia ministrem. Tylko premier byłby posłem, zaś resztę rządu wybierałby sam z grupy ludzi o odpowiednich kwalifikacjach w danej dziedzinie, zależnie od resortu, a sejm udzielałby jedynie wotum zaufania. Ale to trzeba zawrzeć w ustawie, tak by nie było nieścisłości. Takie rozwiązanie sprawy spowodowałby większą niezależność rządu od sejmu i rozdział władzy ustawodawczej od wykonawczej. Kontrolę nad rządem nadal sprawowałby sejm. Byłaby ona bardziej faktyczna i ścisła niż teraz, a rząd miałby lepszych fachowców, którzy mogliby szybciej rozwiązać nękające nas problemy.

Potrzebna jest całościowa reforma finansów publicznych, a nie zamiatanie ich pod ZUS, bo to w przyszłości odbije nam się czkawką. Zmiana zawiłych i nieścisłych przepisów prawa, jak choćby status/ pomocnika podżegacza w kodeksie karnym; zaostrzenie wymiaru kar dla gwałcicieli i pedofilów; likwidacja podatku rolnego, który jest fanaberią polską i tworzy nie równość podatkową; stworzenie lepszych warunków dla samotnych matek, dla prywatnych średnich i małych inwestorów itd. Sama pomoc Unii Europejskiej nie wystarczy. Wykorzystujmy cudze pomysły. Można zastanowić się nad budową wałów, takich jak w Niemczech czy Japonii - tanich, ale mocnych. Każda droga w Niemczech jest oświetlona przez kwadraciki na drodze, co naprawdę powoduje zmniejszenie wypadków. Taki system nie jest drogi. To samo drewniane belki, które odstraszają zwierzęta, wykorzystywane przy autostradach i drogach krajowych, ich koszt też jest nie wielki.. Nie mówiąc już o przetargach na drogi. Dlaczego władze nie wybierają najbardziej korzystnych (co wcale nie znaczy najtańszych)? Wybierajmy plany budowy z co najmniej 9-letnią gwarancją na drogę, tak aby po roku czy dwóch, kiedy kończy się okres gwarancyjny, nie trzeba było jej wymieniać i łatać za pieniądze państwowe. Taki system jest we wszystkich państwach zachodnich Europy. W latach 80. Polacy walczyli i mieli marzenie o Polsce wolnej, silnej, bezpiecznej. I choć komunizm upadł, jej nie ma.

Obecnie to PO ma większość w sejmie, swojego prezydenta. I aż dziw bierze, że premier Donald Tusk mówi, że lepiej nie robić reform. Reform, dzięki którym zapisałby się na trwałe w historii Polski jako ten, który rzeczywiście wyciągnął naród z zapaści i wprowadził do Europy pod względem ekonomicznym, mentalnościowym, kulturowym, społecznościowym. Reformy są naprawdę konieczne.

Panie premierze, proszę się nie bać. Nieśmiertelność leży na wyciągnięcie ręki.




+ - 0

Artykuł nie został jeszcze pozytywnie zrecenzowany.

Dodaj Komentarz

Zaloguj się aby komentować. Jeśli nie masz jeszcze konta, zapraszamy do rejestracji.

RSS komentarzy

Komentarze: 0