Aktualności / Polityka
Ten okręt potrzebuje dobrego kapitana
Artykuł był czytany 525 razy
Licytacja kandydatów trwa. Wszystko wskazuje na to, że załoga będzie miała ograniczoną możliwość wyboru.
Pierwszy z dwóch wiodących obozów wystawił już swojego kandydata. Najprawdopodobniej ustąpi on miejsca jednemu z dwóch kandydatów drugiego obozu - każdy z nich dobry choć jak wiadomo dobre jest wrogiem lepszego.
Kogo załoga wybierze kapitanem? Który z nich przeprowadzi okręt bezpiecznie i do wyznaczonego celu? Oto kilka kryteriów, które pozwolą wybrać lepszego:
Nasz kapitan powinien być POSTAWNY!
Powinien budzić szacunek również na innych okrętach. Kompromitacja kapitana oznacza kompromitację całej załogi. Dobrze jest kiedy sięga on wzrokiem poza horyzont pozostałych członków załogi i jako pierwszy jest w stanie dojrzeć wyspę skarbów lub wrogi okręt.
Nasz kapitan powinien być ODWAŻNY!
W razie abordażu kapitan powinien krzyknąć „Za mną!”, a nie „Na przód!”. Jeśli zaś krzyknie „Za mną!”, a załoga go stratuje i będzie się musiał podnosić na końcu, będzie to za pewne jego ostatni zwycięski bój. Powinien cieszyć się sławą i mieć honor, które ułatwią zawieranie korzystnych sojuszy.
Nasz kapitan powinien być DOŚWIADCZONY!
Powinien znać języki, tak aby móc zawierać sojusze - dziś rzadko płynie się w pojedynkę, znacznie częściej we flotylli. W razie potrzeby również do wroga powinien przemówić jego językiem. Aby doprowadzić okręt do wyznaczonego celu powinien znać punkty odniesienia i wiedzieć kogo się radzić. Dla lepszej nawigacji i komunikacji powinien umieć wykorzystać najnowsze zdobycze techniki.
Dobrze by było by nasz kapitan był CHARYZMATYCZNY!
Tak aby był rzeczywistym przywódcą, z którym załoga może się identyfikować i by potrafił nakreślić cel i przekonać do niego załogę. Marne są jednak na to szanse - przed wyborem oponenci na ogół skutecznie obdzierają się nawzajem z czci i honoru. Jego przywództwo powinno wynikać z rzeczywistych cech, a nie jedynie z faktu okupowania kajuty kapitańskiej.
A TY Czytelniku, czy wiesz już kto zastąpi kapitana Haka!?
Artykuł ukazał się pierwotnie na stronie mikolajczuba.salon24.pl
Kogo załoga wybierze kapitanem? Który z nich przeprowadzi okręt bezpiecznie i do wyznaczonego celu? Oto kilka kryteriów, które pozwolą wybrać lepszego:
Nasz kapitan powinien być POSTAWNY!
Powinien budzić szacunek również na innych okrętach. Kompromitacja kapitana oznacza kompromitację całej załogi. Dobrze jest kiedy sięga on wzrokiem poza horyzont pozostałych członków załogi i jako pierwszy jest w stanie dojrzeć wyspę skarbów lub wrogi okręt.
Nasz kapitan powinien być ODWAŻNY!
W razie abordażu kapitan powinien krzyknąć „Za mną!”, a nie „Na przód!”. Jeśli zaś krzyknie „Za mną!”, a załoga go stratuje i będzie się musiał podnosić na końcu, będzie to za pewne jego ostatni zwycięski bój. Powinien cieszyć się sławą i mieć honor, które ułatwią zawieranie korzystnych sojuszy.
Nasz kapitan powinien być DOŚWIADCZONY!
Powinien znać języki, tak aby móc zawierać sojusze - dziś rzadko płynie się w pojedynkę, znacznie częściej we flotylli. W razie potrzeby również do wroga powinien przemówić jego językiem. Aby doprowadzić okręt do wyznaczonego celu powinien znać punkty odniesienia i wiedzieć kogo się radzić. Dla lepszej nawigacji i komunikacji powinien umieć wykorzystać najnowsze zdobycze techniki.
Dobrze by było by nasz kapitan był CHARYZMATYCZNY!
Tak aby był rzeczywistym przywódcą, z którym załoga może się identyfikować i by potrafił nakreślić cel i przekonać do niego załogę. Marne są jednak na to szanse - przed wyborem oponenci na ogół skutecznie obdzierają się nawzajem z czci i honoru. Jego przywództwo powinno wynikać z rzeczywistych cech, a nie jedynie z faktu okupowania kajuty kapitańskiej.
A TY Czytelniku, czy wiesz już kto zastąpi kapitana Haka!?
Artykuł ukazał się pierwotnie na stronie mikolajczuba.salon24.pl













