Bierzmowanie, czyli zbieranie autografów
Artykuł był czytany 551 razy
Bierzmowanie jest bardzo ważnym sakramentem w życiu każdego chrześcijanina. Oczywiście trzeba spełnić pewne wymogi, by dostąpić do niego - m. in. uczestnictwo w mszach. A na to, że było się w kościele, trzeba mieć dowód.
Bierzmowanie - co to, kiedy i po co?
"Bierzmowanie jest to sakrament, w którym Duch Święty umacnia chrześcijanina, aby wiarę swoją mężnie wyznawał, bronił jej i według niej żył." - można wyczytać w katechizmie do bierzmowania. Niegdyś odbywał się on w drugiej klasie gimnazjum, lecz podwyższono próg wiekowy i teraz bierzmowanie przyjmuje się od 16 roku życia bądź później. Przyjmuje się je, aby umocnić swą wiarę i utrwalić ją.
Warunki
Wymienia się kilka warunków, m. in. uczestnictwo w mszach i spowiedzi miesięczne. Niestety (a może na szczęście?), nikt nam nie uwierzy na piękne oczy, że byliśmy owego dnia w kościele czy na spowiedzi. Ależ skąd, nie ma takiej możliwości. I dlatego młodzież posiada indeksy, które powinna zabierać do kościoła, by potem zdobyć podpis od księdza lub katechetki.
Jak to żartobliwie ktoś kiedyś ujął, zrobiła się moda na "rozdawanie autografów". Dość zabawnie to wygląda, gdy spora grupka nastolatków okupuje jedną katechetkę, chcąc jak najprędzej zdobyć podpis i "uciec z miejsca zbrodni".
Skutki
Czy to coś zmieniło w polskiej młodzieży? Może to, że częściej owa młodzież chodzi do kościoła, ale wyłącznie po podpis. Nieraz było mi dane usłyszeć, jak obok mnie przepychała się 14/15latka i klnęła siarczyście, pomimo, że znajdowała się w kościele. Nie brzmiało to zbyt ładnie, a w każdym razie było to dość uderzające, widząc również jej obecności na mszach (których było wiele).
Opinia młodych
Potrzebne? Nie. Co byłoby najlepsze? Zachęcanie w taki sposób, aby iść do kościoła z własnej, nieprzymuszonej woli, z potrzeby duszy, a nie przymuszanie podpisami czy autografami.











