Czekając na zmienę pokoleniową
Artykuł był czytany 1586 razyPrzed wyborami dwa lata temu nie miałem swojego faworyta do Parlamentu. Po roku czasu, gdy zobaczyłem, co wyprawia PiS, moje poparcie zdobyła zdecydowanie Platforma.
Po tych wszystkich wpadkach (IRAsiad, brak znajomości Mazurka, Spieprzaj dziadu, ciemny lud, wzloty i upadki koalicji, itp., itd.) myślałem sobie: nic nam nie pozostało tylko Tusk i jego ekipa (tak, wiem, że to słowo kojarzy się z mitycznym układem...), może chociaż wstydu nie narobią. Nie mówiąc już o ksenofobicznych, antysemickich, i w ogóle (prawie) wszystko -anty poglądach PiSu, ale jak już mówiłem odstawimy to na bok.
Gdy okazało się, że będą przedwczesne wybory nie byłem już tak przekonany co do PO. Myślałem cały czas, że jest ona jedyną szansą na to, by PiS nie rządziło. Miała i ma do tej pory wysokie poparcie społeczeństwa i ciągle zamienia się z PiSem koszulką lidera w sondażach przedwyborczych. Gdy widzę to, co Platforma robi w kampanii przedwyborczej to ręce mi opadają. Prowadzi, podobnie jak PiS, kampanię agresywną, nie nastawioną na to, by pokazać, co chce zrobić, tylko na to co PiS zepsuł i jaki on jest zły. Nie uważam, że PiS niczego nie spartolił, że robi dobrze, ale przez taką kampanię PO traci w moich oczach (i pewnie w oczach wielu innych) bardzo wiele. Nie jest już moją nadzieją na nowoczesne, dobrze prowadzone państwo przez rozsądnych i kulturalnych ludzi. Polityka jest na bardzo niskim poziomie, wiem, nic nowego, ale miałem nadzieję, że można to zmienić. Platforma przez agresywną kampanię staję się podobna do PiS. Trzeba przestać wzajemnie się atakować i pomyśleć o tym co można dobrego zrobić, bo za dużo krytyki daje kiepskie wyniki...
Nie pozostaje nic innego, tylko czekać na zmianę pokoleniową, która wprowadzi coś nowego do naszej polityki, więc życze zarówno mi, Wam jak i Polsce, by ta zmiana nastąpiła jak najszybciej.
Dodaj Komentarz
RSS komentarzyKomentarze: 2
Niestety, też ubolewam nad tą negatywną kampanią wyborczą PO, ale obawiam się, że tylko taka teoretycznie może PO cokolwiek dodać. Zauważmy, że PO ma plus minus stały wynik w kolejnych sądażach. Ciężko jej pozyskać kolejnych zwolenników. Ci którzy rozumieją program wyborczy PO i chcą czegoś więcej dla Polski i tak już ją popierają. Problem z tymi niezdecydowanymi i popierającymi PiS. Dlatego kampania PO jest negatywna, bo musi pokazać czym się różni od PiS a właściwie dlaczego PiS jest "zły".
Zauważmy, że większość wyborców PiS ma w nosie to, czy w Polsce będą dwa czy trzy progi podatkowe, czy koszty pracy będą niskie czy wysokie, czy założenie działalności gospodarczej będzie łatwe a prowadzenie biznesu ułatwione przez państwo. Taki wyborca ma to w nosie, to nie jest to co go interesuje. Oczywiście są wyjątki, ludzie którzy patrzą całościowo, ale nie ukrywajmy, że dla pani Józi która pracuje w sklepie mięsnym najważniejsze jest, że np. dostała becikowe, że może liczyć na ulgę na dzieci, oraz że Pan Premier twardą ręką trzyma wszystkich i dowala tym wrednym bogaczom, którzy dochapali się do tego wszystkiego na krzywdzie pani Józi. I pani Józi nie interesuje i nie jest świadoma że takich Krauze w Polsce jest kilku a oprócz tego cała rzesza przedsiębiorców, którzy harują w pocie czoła po 10-12 godzin dziennie aby zapewnić przyzwoity byt rodzinie, w tym zapewne właściciel sklepu mięsnego, w którym pracuje pani Józia i dzięki któremu ma pracę.
Hasła PiS są niezwykle populistyczne. Takie hasła trafiają do większej liczby wyborców niż hasła PO. A głos to głos. Ważne, aby było ich jak najwięcej. Stąd jeśli PO będzie pokazywać się jako dobry wujek, który chce dla Polski dobrze, niestety niczym się nie będzie wyróżniać od innych partii, bo przecież Pis chce też dla Polski dobrze. Jedyna szansa w tym aby rzeczowo, konkretnymi argumentami skrytykować rządy PiS i pokazać dlaczego tak być nie może.
A to że Wiadomości w TVP nie pokazują pewnych rzeczy, jak np. ostatnia konferencja prasowa PO, na której Tusk ośmieszył premiera i potargał każdą z karttek raportu z rządów PiS, mówiąc co jest na niej fałszywe. Niestety, tego w Wiadomościach nie pokazano.
Stąd pani Józia nie będzie wiedziała co w PiS jest niedobre.
A wynik wyborów jest już przesądzony..... niestety.
Sęk w tym, że Pis jest skazany na koalicję z PO. Natomiast PO teoretycznie może wybierać pomiędzy Pis a LiD.
wydaje mi się, ze gdyby Tusk pokazal sie jako dobry wujek o wiele bardziej mu to pomoglo niz ciagle targowanie sie pisem na bledy, jezeli nie zyskalby elektoratu pisu to moze innych partii, a moze nawet zachecilby tych ludzi, ktorym sie nie chce isc urn, wlasnie z powodu tego jazgotu w tv, moze by sobie ktos pomyslal: "o Ci nie pyszcza ciagle, a to zaglosuje na nich co mi tak, przynajmnie jjakas zmiane wprowadzaja" moim zdaniem warto sprobowac w ta strone











