iThink.pl - dziennikarstwo i publicystyka

Menu

Logowanie/Rejestracja

[?] Rejestracja
Logo

Kategorie

Dodaj Artykuł

Artykuł

Aktualności / Polska
+ - 8

Giertychomachia czyli wojna głupców

05 09 2006 Tomasz Grzywaczewski Artykuł był czytany 2125 razy

Nowy rok szkolny na pewno będzie ciekawszy i zabawniejszy od poprzednich, a to za sprawą nowego ministra edukacji Romana Giertycha.

  • Komentuj
  • Wyślij do znajomego
  • Drukuj artykuł
  • Wersja do łatwego czytania
  • Dodaj do ulubionych


W tym roku uczniowie postanowili uczcić początek nauki w dość oryginalny sposób - organizując demonstracje poświęcone w-ce premierowi Giertychowi.

„Giertycha do wora, a wór do jeziora”

Nominacja Romana Giertycha na stanowiska ministra edukacji wywołała nerwowe, a wręcz histeryczne reakcje. Widmo ksenofobii, faszyzmu, homofobii, nietolerancji i innych potworności jakie czyhają na nas pod rządami prawicy zmusiło młodych ludzi do wyjścia na ulice. Nasi bohaterscy Rejtani XXI wieku rzucili się aby własną (czerwoną) piersią bronić prawdziwych europejskich wartości. Ten niespodziewany wybuch świadomości obywatelskiej powinien w zasadzie cieszyć. W końcu nie od dzisiaj słyszy się opinie, że młodzi ludzie zatracili poczucie dobra wspólnego. Niestety pojawia się pytanie czy idee w imię których nasi dzielnicy bojownicy o wolność i demokrację szturmowali bramy ministerstwa edukacji są godne pochwały.

Krytyka Prewencyjna

Roman Giertych odniósł niewątpliwie ogromny sukces. Jest bodajże pierwszym polskim politykiem, który wywołał manifestacje zanim zdążył cokolwiek zrobić. Jeszcze nic konkretnego nie zdziałał ale na wszelki wypadek lepiej podemonstrować. Tym sposobem narodziła się nowa świecka tradycja. W PRL-u mieliśmy do czynienia z cenzurą prewencyjna teraz mamy krytykę prewencyjna. Czyżby aktywiści Inicjatywy Uczniowskiej uczyli się od swoich starszych kolegów, mających doświadczenia jeszcze z poprzedniego systemu?
Dzięki Giertychowi doszło do również do porozumienia ponad podziałami dwóch zwyczajowo wrogo nastawionych do siebie grup społecznych – nauczycieli i uczniów. Jednak czy powodem tego sojuszu jest faktyczna troska o stan naszej oświaty? A może wynika on z faktu, że środowisko nauczycielskie zdominowane jest przez lewicowy Związek Nauczycielstwa Polskiego, który nie może przeboleć, że ministrem edukacji został radykalny prawicowiec.

Patriotyzm wróg Polaków

Koronnym dowodem świadczącym o nacjonalistyczno-faszystowskich zapędach Giertycha jest zdaniem jego oponentów pomysł wprowadzenia do szkół wychowania patriotycznego. Tymczasem Ci sami ludzie 1 sierpnia chylą głowy przed bohaterami powstania warszawskiego, którzy oddali życie walcząc o Wolną Polskę. Czy wtedy poświęcenie młodych ludzi którzy byli „jak kamienie rzucane na szaniec” pojawiło się z nikąd. Nie, było ono efektem wychowania Pokolenia Kolumbów w atmosferze głębokiej miłości do Ojczyzny. To właśnie dzięki patriotycznemu wychowaniu walczyli oni najpierw z hitlerowskim a potem komunistycznym okupantem.
Zresztą nie musimy sięgać do koszmarnych doświadczeń II wojny światowej, żeby zobaczyć jak ważne jest uczenie patriotyzmu. Doskonałym przykładem są bowiem Stany Zjednoczone, tam miłość do własnego kraju jest wpajana młodemu człowiekowi od samego początku edukacji.

W polskiej szkole w przeciągu ostatnich 15 lat zamiast patriotyzmu uczyło się kosmopolityzmu. Pokazywano młodym ludziom nie jak być dobrym Polakiem ale jak być dobrym Europejczykiem. Efekty widać gołym okiem – mało który uczeń wie jakie święto obchodzimy 11 listopada nie wspominając nawet o bitwie warszawskiej czy 13 XII 1981 r.
I nie chodzi to o prostą nieznajomość faktów historycznych ale znacznie głębszy problem jakim jest brak identyfikacji z własnym krajem i odcinanie się od swoich korzeni.

Spokojnie, to tylko matura

Jednak niestety nawet zwolennicy Młodzieży Wszechpolskiej muszą przyznać że w-ce premier Giertych nieco przesadził rozdając na prawo i lewo świadectwa maturalne. Pomijając fakt, że jego decyzja narusza zasadę lex retro non agit to ponadto jest ona skandaliczna z etycznego punktu widzenia. Nawet biorąc pod uwagę, że nowa matura jest totalną pomyłką to nie można zmieniać zasad gry w jej trakcie. Poza tym kupowanie w ten sposób głosów przed wyborami samorządowymi jest delikatnie mówiąc moralnie wątpliwe. Taki styl uprawiania polityki poddaje w wątpliwość szlachetnie brzmiące deklaracje o nowej jakości w polskiej oświacie.

Ja tu tylko gadam

Właśnie deklaracje są specjalnością ministra edukacji, jest ich bardzo dużo… Niestety od słów do czynów wiedzie daleka droga. I tutaj właśnie leży problem Giertycha bo tak naprawdę to on jeszcze nic konkretnego nie zrobił (no może z wyjątkiem przesunięcia inauguracji roku szkolnego z 1 na 4 września), nie wydał nawet rozporządzenia wykonawczego w sprawie amnestii maturalnej. A tym czasem szkoła czeka – czeka na spójny program reform, także tych patriotycznych. Obawiam się, że jeśli nie przeprowadzimy ich teraz to kryzys zarówno intelektualny jak i wychowawczy będzie się pogłębiał. Nie pomoże dodatkowe sypnięcie z kieszeni podatników na podwyżki dla nauczycieli, bo potrzebna jest całościowa koncepcja. A tej brakuje i nie zmienią tego gwizdy młodych ludzi, którzy z czym jak z czym ale ze szkoła to mają niewiele wspólnego.

Giertychomachia czyli wojna głupców

A tymczasem mieliśmy dwie demonstracje. Jedni protestowali, przeciwko działaniom których nie ma, zaś drudzy demonstrowali swoje poparcie dla tych nieistniejących rozwiązań. To faktycznie istna Gietychomachia, a może biorąc pod uwagę natężenie decybeli - chocholi taniec.





+ - 8

Artykuł został pozytywnie zrecenzowany przez:

Witold Szwedkowski, Marian Niewiadomski, Maciek Zklanu, , Mateusz Załuska, , Paulina Kuszyńska

Dodaj Komentarz

Zaloguj się aby komentować. Jeśli nie masz jeszcze konta, zapraszamy do rejestracji.

RSS komentarzy

Komentarze: 8

1. Mateusz | 18:00 05-09-2006

niech będzie...

2. Paulina | 18:50 05-09-2006

Moim skromnym zdaniem uważam,że artykuł ten zasługuje na miano bardzo dobrego artykułu.Dużo faktów opisanych powyżej jest zgodnych z prawdą,w dodatku sama się zgadzam z tymi treściami.Jestem zdania,że Giertych nie powinien sprawować funkcji ministra edukacji narodowej.

3. Marcel | 10:27 06-09-2006

nie zgadzam sie z jego wszystkimi tezami

4. Michał | 20:06 06-09-2006

A zastanawiałeś się drogi autorze za co Amerykanie tak kochają swój kraj?

Powiedz proszę czym Polska ma się chlubić? Dla młodych ludzi ważna jest przyszłość, głównie pewna praca. Zgadzam się z tym, że większość młodzieży nie zna tych ważnych dla naszej Ojczyzny dat, ale ich zdaniem, ich znajomość nie zapewni im utrzymania.

Czytając zagraniczną prasę (np. www.ft.com) wstydzę się Prezydenta, Premiera i Rządu. A poprzednie wyrazy napisałem z dużej litery tylko dla poprawności. Jadąc w przyszłym roku do Londynu na pewno zabiorę koszulkę "K... is not my president".

5. Marian | 22:11 06-09-2006

Bardzo dobry artykuł, ktory można potraktować jako uwidocznienie bolesnej prawdy, ale tez jako lekarstwo na smutki. bo juz sama osba ministra wywoluje w czlowieku radosc [ciekawe dlaczego?].... ;)

6. Jacek | 20:57 25-11-2006

Artykuł dobry, ale gołym okiem jest widoczny podtekst polityczny. Osobiście jestem antypolityczny. W niektórych sprawach odpowiada mi lewicowy pogląd, a w innych prawicowy. Mógłbym napisać podobny artykuł w którym nie ma w ogóle takich podtekstów. Życzyłbym wszystkim, aby wszystkie tu publikowane artykuły dotyczące "niepolityki" były apolityczne. Wtedy dopiero dyskusja mogłaby zacząć być merytoryczna. A tak odnoszę wrażenie, że jedni są źli bo są czerwoni, a drudzy dobrzy bo są zieloni. "...Bo każdy pijak to złodziej..."?

7. Maciek | 13:45 23-07-2007

Dobry, pozbawiony ideologicznych zapędów i modnego ostatnio bicia piany artykuł :)