iThink.pl - dziennikarstwo i publicystyka

Menu

Logowanie/Rejestracja

[?] Rejestracja
Logo

Kategorie

Dodaj Artykuł

Artykuł

Aktualności / Polska
+ - 1

IV Rzeczpospolita a kultura antyczna

05 12 2006 Maciek Partyka Artykuł był czytany 4841 razy

Ostatnio ostro krytykuje się nowatorskie pomysły naszej władzy na rządzenie państwem. Nauczyciele (a fe!), uczniowie (ci sami, co bronią marihuany w szkołach) i studenci (ci, co zaraz uciekną z Polski, zdrajcy!) inspirowani przez lewicowe młodzieżówki wybiegają na ulice i domagają się głowy ministra edukacji. Złe, głupie, nieobiektywne media, sterowane przez układ i PO plują jadem i przedstawiają nieprawdziwy obraz Polski.

  • Komentuj
  • Wyślij do znajomego
  • Drukuj artykuł
  • Wersja do łatwego czytania
  • Dodaj do ulubionych
Do tego jeszcze lekarze, górnicy i bóg jeden (jeden! Żeby nie było żadnych wątpliwości!) raczy wiedzieć, kto jeszcze. Ja w ogóle nie rozumiem, jak komuś może się nie podobać wizja IV RP. Przecież ludzie u szczytu władzy, według cieniasów z PO niekompetentni, naprawdę wiedzą, co robią. Postaram się wam, manipulowanym przez media, układ i lewaków udowodnić, że nasi szlachetni (wrzech)władcy czerpią wyraźne inspiracje ze wspaniałej kultury antycznej.

Przede wszystkim wspomnieć należy o demokracji. Ten najwspanialszy ustrój świata wymyślony w Grecji w Polsce ma się całkiem dobrze. Głupie łże-elity III RP chyba nie zauważyły, że przegrały wybory, a rządzący, jacy by nie byli, mają demokratyczny mandat do tego, aby sprawować władzę. Dlatego Roman Edukator wyraźnie podkreśla, że nie ma co się przejmować 140 000 ludzi, którzy popisali się pod wnioskiem o jego dymisję, tak samo jak nie należy zwracać uwagi na cotygodniowe demonstracje antyrządowe. Na LPR i PiS głosowało więcej niż 140 000, więc Roman może robić, co chce. Przecież takie są prawa ochlo… tfu! demokracji.

Pomysł z becikowym także nie jest żadną nowością. Już starożytni Grecy wpadli na to, żeby nagradzać posiadanie dużej ilości potomków. Swoją drogą jak można mówić, że Grecy to banda pedałów? Toż to wierutne kłamstwo wymyślone przez bure suki i aksamitne kapelusze! Grecy byli bardzo hetero i bardzo chcieli się rozmnażać. Dlatego wprowadzono takie regulacje, aby im się to opłacało. I tak ojciec trójki dzieci był zwolniony ze służby wojskowej, a ojciec czworga dzieci był zwolniony ze wszystkich świadczeń na rzecz państwa. Przecież rodzina 2 + 4 albo 2 + 10 to idealny model, prawda? Dlatego liczę na to, że rząd pójdzie dalej i po wprowadzeniu becikowego, zdecyduje się na zwolnienie ze wszystkich podatków posiadaczy 3 czy 4 dzieciaków.

Oczywiście dla niektórych może być problemem znalezienie partnerki. Ale i na to Grecy znaleźli radę. Znane są przypadki, kiedy do ciemnego pomieszczenia wprowadzano odpowiednią liczbę chłopców i młodych dziewczyn i tam jakoś dobierali się na chybił trafił.

Jeżeli ktoś jednak nie chce ryzykować, to są też inne sposoby. W Lakonii dopuszczano oddanie swojej żony koledze, jeśli ta urodziła już odpowiednią ilość dzieci pierwszemu partnerowi. Inna opcja, dla tych, którzy byli już trochę za starzy na płodzenie gromadki potomków, to zaproszenie do domu młodszego kolegi, który w imię ojczyzny odwali, co trzeba, żeby potem ten starszy przyjął owoc tego poświęcenia jak swoje dzieło. Bardzo dobre rozwiązanie, z którego chyba wszyscy byli zadowoleni. Młodszy kolega i żona, bo wreszcie mogli się poświecić (co zresztą wydaje się dość przyjemnym poświęceniem) i starszy kolega-mąż, bo wreszcie mógł być uważany za porządnego żonatego i dzieciatego obywatela. Jest jeszcze opcja dla braci z rodzin wielodzietnych (przy takich regulacjach prawnych chyba wszystkie takie były!) – jedna wspólna żona dla 3 lub 4 mężów. Zobaczcie, jaka to oszczędność! Nie trzeba organizować 4 wesel, tylko jedno. Problem ustalenia ojcostwa to już sprawa drugorzędna, w końcu i tak wszystko zostaje w rodzinie.

Takie traktowanie spraw macierzyństwa mogłoby budzić obawy natury moralnej. Nic bardziej mylnego! Mieszkańcy Lakonii prowadzili się bardzo dobrze, wg Plutarcha nie wiedzieli, co to cudzołóstwo, nie mieli nawet jednego burdelu w mieście! Nie to, co w zdegenerowanej, nieobyczajnej tfu tfu III RP.

Tylko czekam, aż władze wprowadzą w życie greckie rozwiązania. Perspektywa miłosnych igraszek z młodą żoną jakiegoś dziadka albo pożyczania żony od kolegi wydaje się naprawdę kusząca.

Oczywiście jest też druga strona medalu. Starzy kawalerowie i niedzieciaci obywatele nie mogą liczyć na porządne traktowanie. Dlatego organizowano procesje, w których nadzy niedzieciaci starcy biegali w kółko i śpiewali głupie piosenki, stając się pośmiewiskiem dla wszystkich obywateli.

W ramach nawiązania do tej tradycji Pierwszy Kawaler IV RP Jarosław Kaczyński, wprawdzie nie był nagi i nie biegał, ale swoim śpiewem skompromitował się kompletnie ku uciesze całego narodu. Taki los będzie czekał wszystkich, którzy nie chcą płodzić dzieci! Mam nadzieję, że już niedługo wszyscy będą śpiewać chórem „Z ziemi Polskiej do… Wolski.”

Na koniec jeszcze jedna anegdota. W starożytnej Sparcie eforowie ukarali grzywną króla Archidamosa za to, że poślubił bardzo niską kobietę, bo jak stwierdzili „będzie ona rodzić nie królów, którzy będą nami rządzić, tylko królików”. To akurat pozostawię bez komentarza.





+ - 1

Artykuł został pozytywnie zrecenzowany przez:

Agnieszka Owczarczak , Piotr Krupa

Dodaj Komentarz

Zaloguj się aby komentować. Jeśli nie masz jeszcze konta, zapraszamy do rejestracji.

RSS komentarzy

Komentarze: 9

1. Mariusz | 07:21 15-06-2006

Bardzo nie lubię, kiedy miesza się właśnie w taki oto sposób historię z polityką. W ten sposób historycy i archeolodzy zyskują wśród części społeczeństwa negatywną opinię. Pojęcie "starożytni Grecy" jest bardzo rozległe - czasowo i geograficznie. Pomijając ten pierwszy aspekt trzeba koniecznie wziąść pod uwagę fakt, że rządy w poszczególnych polis były bardzo różne. Takim sztandarowym przykładem są Sparta i Ateny, ale przecież Grecja to nie tylko one. Co do związków homoseksualnych w okresie antyku to fakt, była to codzienność i rzecz jak najbardziej normalna, nie jest to żaden wymysł XX wieku. Wystarczy wspomnieć chociażby tzw. święty zastęp tebański, czyli elitarny hufiec z Teb Epaminondasa składający się z 300 hoplitów, gdzie byli wyłącznie młodzi homoseksualiści, którzy obiecali sobie wierność, aż do śmierci (patrz: Plutarch i Arystoteles). Piszesz o tym, co działo się w Lakonii, ale jak dobrze pamiętam, to również i Żydzi postępowali w ten sposób (patrz: Stary Testament). Generalnie tekst dobry stylistycznie, ale za dużo według mnie w nim ironizmu, a powołanie się na wydarzenia z odległej przeszłości jest dobre, ale mało skonkretyzowane. Oceniam negatywnie, choć to mój pierwszy głos na tym serwisie. Właściwie to nic nowego z tego tekstu się nie dowiedziałem.

2. Stefan | 17:02 15-06-2006

...a mnie się bardzo dobrze czytało ten tekst.

3. Konrad | 13:55 16-06-2006

Kolejny artykuł ironizujący na temat polskiej władzy wg znanego dobrze schematu - udaję, że jestem "za" podając głupie agresywne argumenty. Satyra - dobrze wykonana - może się podobać. Ale nawet w satyrycznym artykule obowiązuje jakaś logika, odwoływania do rzeczywistości - te zasady autorowi zupełnie przesłoniła agresja i chęć maksymalnego dokopania przedmiotowi ironii. Koncentracja na aspektach dotyczących seksu tylko pogrąża to "dzieło".

4. Kinga | 20:11 16-06-2006

Nie podoba mi się język, forma, układ prezentowanych wiadomości. Chaos, wulgarność i frustracja nie powinny być obecne w tekście prasowym, który winien być neutralny językowo. Chociaż przy takim temacie... ja to się nawet nie wypowiadam na tematy polityczne, bo nie ma jak nie przeklinać, zająć się wolę teatrem, kulturą... wokoł nas jest tysiąc innych rzeczy, nie tylko polityka: czego i panu życzę.

5. Piotr | 04:52 23-11-2006

bardzo zgrabny pamflet

6. maciek | 05:36 06-12-2006

pedały, łże-elity, cieniasy... nie ten jezyk. zdecydowanie minus.

7. Tomasz Łukasz | 20:57 03-04-2007

Starożytna Grecja ... to stwierdzenie samo w sobie jest mało precyzyjne ...

Ogólnie rzecz ujmując dobrze napisane, tylko że zbyt natarczywie i trochę ponaciągane te wszystkie analogie.