Aktualności / Polska
W Polsce panuje przekonanie, że korepetytorom nie po drodze jest z Urzędem Skarbowym. Trudno ocenić, jak wielu wybrało pracę w szarej strefie i ukrywanie dochodów. Powszechnie przyjmuje się, że są wśród nich osoby, których nie stać na prowadzenie własnej firmy, np. studenci oraz nauczyciele, zarówno aktywni zawodowo, jak i emerytowani. Często decydują się na ukrywanie dochodów w przekonaniu, że nikt ich nie skontroluje, ponieważ udzielają niewielu zajęć. Obiegowa opinia głosi, że niewielkich dochodów wcale nie trzeba zgłaszać do US. To poważny błąd!
W świetle przepisów osoby, które ukrywają zarobki, podlegają sankcjom karnym. Tymczasem do Urzędów Skarbowych często trafiają anonimowe donosy na nieuczciwych podatników, pozyskujących pieniądze w tzw. „szarej strefie”, czyli bez jakichkolwiek formalności. Na podstawie donosu Urząd Skarbowy może wszcząć postępowanie wyjaśniające. Stawka podatku od nieujawnionych dochodów wynosi aż 75%, natomiast sam proceder traktowany jest jak przestępstwo. A przecież prywatne lekcje nie stanowią dla korepetytorów głównego źródła utrzymania – są jedynie dodatkiem.
- Takie osoby nie miałyby możliwości utrzymania się z udzielania lekcji, gdyby prowadziły własną działalność gospodarczą. Koszty ich pracy byłyby zbyt wysokie – wyjaśniają założyciele Aprendi. – Dlatego chcieliśmy znaleźć dla nich alternatywne rozwiązanie. Udało się. Współpracujący z nami korepetytorzy uzyskują legalne dochody i otrzymują pełne wsparcie w zakresie rozliczania ich z Urzędem Skarbowym.
Czy korepetytorzy mogą uniknąć zakładania własnej firmy? Tak, ale pod warunkiem, że będą rozliczać się z Urzędem Skarbowym w inny sposób. Jedną z alternatywnych propozycji promują założyciele inkubatora działalności szkoleniowej APRENDI. Zrzeszają oni korepetytorów, a także nauczycieli muzyki, trenerów sportowych i inne osoby, które chcą udzielać prywatnych lekcji, ale nie mogą pozwolić sobie na założenie własnej działalności gospodarczej. W ciągu maksymalnie 48 godzin, na podstawie kilku prostych formalności, korepetytor legalizuje swoje usługi. APRENDI zapewnia mu natomiast pełną pomoc prawną oraz księgową i prowadzi rozliczenia z Urzędem Skarbowym.
Pomysł bezproblemowej legalizacji korepetycji skierowany był początkowo głównie do nauczycieli, którzy szukają możliwości dodatkowego zarobku. Korepetycje są dla nich pracą w pełni zgodną z kwalifikacjami, ale o wiele lepiej płatną. Godzina zajęć może kosztować od 30 do 60 zł, choć zdarzają się jeszcze wyższe stawki.
Jednak udzielanie prywatnych lekcji cieszy się powodzeniem także wśród studentów. W tym przypadku atutem jest młody wiek korepetytora – uczniowie łatwiej znajdują wspólny język z osobą, która sama jeszcze się uczy.
- O tym, którego korepetytora wybrać, uczniowie i rodzice decydują często na podstawie porównania kilku ofert. To ważne, że nauczyciele mogą nareszcie otwarcie promować swoją działalność, np. w serwisach ogłoszeniowych, tworząc „markę” i pracując na własne nazwisko – dodają twórcy APRENDI.
Jak udało się nam ustalić, rynek zareagował szybko, a propozycja współpracy już została podchwycona przez nauczycieli. Obecnie w inkubatorze działalności szkoleniowej zrzeszonych jest kilkudziesięciu pedagogów z różnych dziedzin nauki, a do biura codziennie trafiają maile od kolejnych zainteresowanych osób.
Korepetycje – tak, ale bez firmy!
Artykuł był czytany 148 razy
Z pieniędzy zarobionych w 2011 roku większość podatników rozliczy się do końca kwietnia. Dla osób, które swoje dochody pozyskiwały w nie zawsze legalny sposób, będzie to czas poważnego stresu i ryzyka kontroli skarbowej.
Legalnie, ale bez firmy
W Polsce panuje przekonanie, że korepetytorom nie po drodze jest z Urzędem Skarbowym. Trudno ocenić, jak wielu wybrało pracę w szarej strefie i ukrywanie dochodów. Powszechnie przyjmuje się, że są wśród nich osoby, których nie stać na prowadzenie własnej firmy, np. studenci oraz nauczyciele, zarówno aktywni zawodowo, jak i emerytowani. Często decydują się na ukrywanie dochodów w przekonaniu, że nikt ich nie skontroluje, ponieważ udzielają niewielu zajęć. Obiegowa opinia głosi, że niewielkich dochodów wcale nie trzeba zgłaszać do US. To poważny błąd!
W świetle przepisów osoby, które ukrywają zarobki, podlegają sankcjom karnym. Tymczasem do Urzędów Skarbowych często trafiają anonimowe donosy na nieuczciwych podatników, pozyskujących pieniądze w tzw. „szarej strefie”, czyli bez jakichkolwiek formalności. Na podstawie donosu Urząd Skarbowy może wszcząć postępowanie wyjaśniające. Stawka podatku od nieujawnionych dochodów wynosi aż 75%, natomiast sam proceder traktowany jest jak przestępstwo. A przecież prywatne lekcje nie stanowią dla korepetytorów głównego źródła utrzymania – są jedynie dodatkiem.
- Takie osoby nie miałyby możliwości utrzymania się z udzielania lekcji, gdyby prowadziły własną działalność gospodarczą. Koszty ich pracy byłyby zbyt wysokie – wyjaśniają założyciele Aprendi. – Dlatego chcieliśmy znaleźć dla nich alternatywne rozwiązanie. Udało się. Współpracujący z nami korepetytorzy uzyskują legalne dochody i otrzymują pełne wsparcie w zakresie rozliczania ich z Urzędem Skarbowym.
Jak wyjść z szarej strefy?
Czy korepetytorzy mogą uniknąć zakładania własnej firmy? Tak, ale pod warunkiem, że będą rozliczać się z Urzędem Skarbowym w inny sposób. Jedną z alternatywnych propozycji promują założyciele inkubatora działalności szkoleniowej APRENDI. Zrzeszają oni korepetytorów, a także nauczycieli muzyki, trenerów sportowych i inne osoby, które chcą udzielać prywatnych lekcji, ale nie mogą pozwolić sobie na założenie własnej działalności gospodarczej. W ciągu maksymalnie 48 godzin, na podstawie kilku prostych formalności, korepetytor legalizuje swoje usługi. APRENDI zapewnia mu natomiast pełną pomoc prawną oraz księgową i prowadzi rozliczenia z Urzędem Skarbowym.
Dodatkowy dochód dla nauczycieli
Pomysł bezproblemowej legalizacji korepetycji skierowany był początkowo głównie do nauczycieli, którzy szukają możliwości dodatkowego zarobku. Korepetycje są dla nich pracą w pełni zgodną z kwalifikacjami, ale o wiele lepiej płatną. Godzina zajęć może kosztować od 30 do 60 zł, choć zdarzają się jeszcze wyższe stawki.
Jednak udzielanie prywatnych lekcji cieszy się powodzeniem także wśród studentów. W tym przypadku atutem jest młody wiek korepetytora – uczniowie łatwiej znajdują wspólny język z osobą, która sama jeszcze się uczy.
- O tym, którego korepetytora wybrać, uczniowie i rodzice decydują często na podstawie porównania kilku ofert. To ważne, że nauczyciele mogą nareszcie otwarcie promować swoją działalność, np. w serwisach ogłoszeniowych, tworząc „markę” i pracując na własne nazwisko – dodają twórcy APRENDI.
Jak udało się nam ustalić, rynek zareagował szybko, a propozycja współpracy już została podchwycona przez nauczycieli. Obecnie w inkubatorze działalności szkoleniowej zrzeszonych jest kilkudziesięciu pedagogów z różnych dziedzin nauki, a do biura codziennie trafiają maile od kolejnych zainteresowanych osób.













