iThink.pl - dziennikarstwo i publicystyka

Menu

Logowanie/Rejestracja

[?] Rejestracja
Logo

Kategorie

Dodaj Artykuł

Artykuł

Aktualności / Polska
+ - 0

Koszmarne skrzynki. Czy można uchronić się od niechcianej poczty?

21 03 2011 Kamil Pawłowski Artykuł był czytany 815 razy
Źródło: flickr.com
Źródło: flickr.com

Nasze skrzynki pocztowe są zasypywane różnego typu ulotkami, reklamami i materiałami wyborczymi. Wszystko za sprawą nowej generacji skrzynek pocztowych, które ułatwiły dostęp do naszych skrzynek każdemu. Czy można się bronić przed zalewem niechcianych maili?

  • Komentuj
  • Wyślij do znajomego
  • Drukuj artykuł
  • Wersja do łatwego czytania
  • Dodaj do ulubionych


Wymiana starych skrzynek pocztowych na nowe była wymuszona unijną dyrektywą i miała za zadanie złamać monopol poczty polskiej na dostarczanie przesyłek pocztowych. Kosz w wysokości 250 tys. złotych z tytułu ich wymiany poniosły spółdzielnie mieszkaniowe. Jak się okazało nowe skrzynki stały się jednak przekleństwem dla ich właścicieli i listonoszy. Wszystko przez to, że posłowie pisząc ustawę o prawie pocztowym nie uwzględnili w niej statusu tak zwanego spam-u poczty tradycyjnej. Brak uregulowania tego problemu spowodował, że właściciele skrzynek pocztowych nie mają możliwości obronienia się przed zalewem niechcianej poczty.

Problem ten dotyczy zwłaszcza mieszkańców dużych miast i bloków. Tak jest na przykład na osiedlu Tysiąclecia w Katowicach gdzie z zapchanych skrzynek wypadają ulotki i druki reklamowe, a zdarza się, że właściciele skrzynki wraz z niechcianymi materiałami reklamowymi pozbędzie się właściwej korespondencji.

Czy można się jakoś bronić przed napływem niechcianej korespondencji? Na pomoc Poczty Polskiej w tej sprawie liczyć nie możemy. Bowiem jak przekonywała mnie Anna Kieślowska z działu Informacji i Komunikacji Społecznej poczty polskiej – poczta nie może ograniczać kolporterom ulotek prawa do korzystania ze skrzynek pocztowych, ponieważ celem ich wprowadzenia było właśnie złamanie monopolu poczty polskiej na rynku usług.

Zatem co może zrobić właściciel, aby obronić się przed natłokiem niechcianej poczty? Jak dowiedziałem się z działu Informacji i Komunikacji Społecznej Poczty można we właściwym dla miejsca zamieszkania oddziale poczty zgłosić pisemne żądanie niedoręczania druków bezadresowych. Żądanie jest bez płatne i może je zgłosić osoba pełnoletnia, będąca właścicielem lokalu lub nieruchomości bądź główny lokator, lub pełnomocnik tych osób na podstawie pełnomocnictwa ogólnego bądź pełnomocnictwa pocztowego. Takie żądanie skutkuje odpowiednim oznakowaniem naszej skrzynki pocztowej.

Niestety takie oznakowanie jedynie zobowiązuje listonosza do nie wrzucania do naszych skrzynek druków bezadresowych. Dlaczego? Ponieważ jak tłumaczy mi Kieślowska – nie możemy odpowiadać za działania innych operatorów bądź kolporterów ulotek.

Co na to prawo? Prawo daje możliwość obronienia się przed niechcianą pocztą.Jak mówi dziennikowi „ Gazeta prawna’’ prawnik z kancelarii prawnej Gardocki i Partnerzy Adwokaci i Radcy prawni sposobem na obronę przed tak zwanym pocztowym spamem było by wytoczenie powództwa z artykuły 222 par.2, który pozwala wytoczyć żądanie usunięcia skutków i zaniechania naruszeń wyrządzonych przez osoby naruszające możliwość korzystania z własności (w tym skrzynki pocztowej) w inny sposób niż przez pozbawienie własności faktycznego władztwa nad rzeczą. Jednak o wystąpienie z takim powództwem może być ciężko gdyż jak mówi Lustyk – by wytoczyć z tego tytułu powództwo trzeba posiadać wszystkie dane podmiotu, który dopuścił się naruszeń, a to proste nie jest.

Wygląda na to, że w wyniku niedopatrzenia polityków właściciele skrzynek będą musieli sami na własną rękę bronić się przed natłokiem niechcianej poczty w tym również tak zwanej poczty wyborczej.




+ - 0

Artykuł nie został jeszcze pozytywnie zrecenzowany.

Dodaj Komentarz

Zaloguj się aby komentować. Jeśli nie masz jeszcze konta, zapraszamy do rejestracji.

RSS komentarzy

Komentarze: 0