iThink.pl - dziennikarstwo i publicystyka

Menu

Logowanie/Rejestracja

[?] Rejestracja
Logo

Kategorie

Dodaj Artykuł

Artykuł

Aktualności / Polska
+ - 2

Kupcy czy Handlarze?

23 07 2009 Jan Wieczorek Artykuł był czytany 891 razy
Źródło: C:Documents and SettingsElinaPulpitpałac kultury i nauki.jpg
Źródło: C:Documents and SettingsElinaPulpitpałac kultury i nauki.jpg

Bitwa o Halę Targową w Warszawie.

  • Komentuj
  • Wyślij do znajomego
  • Drukuj artykuł
  • Wersja do łatwego czytania
  • Dodaj do ulubionych

W atmosferze niemal ofiarniczej nakreśla się problematykę naginania prawa oraz odstawania od norm cywilizowanego świata. Warszawscy „kupcy” zapewne chcieliby zaanektować teren pod swoje interesy, ale czy Polska ma Muzeum Sztuki Współczesnej z prawdziwego zdarzenia? Czy osoby zajmujące się sztuką, wytwarzaniem dóbr kultury, mają szansę swym zaangażowaniem osiągnąć to, co przy o wiele mniejszym wysiłku osiągają mimo werdyktu sądu „protestujący kupcy”? Osobiście wydaje mi się, że sprawa handlu przy Placu Defilad, to skandal i uwstecznianie się do wizerunku Państwa, w którym, to panują metody rodem z przed 50, a może i 100-lat. W Polsce wiele jest takich miejsc, które szumnie nazywamy np. ”Manhattanami” są, to okropnie zaaranżowane targowiska, nieprzystające do 21 wieku, gdzie towar sprzedaje się w warunkach uwłaczających zarówno dla kupującego, jak i też dla sprzedającego. Wydaje mi się, że skończyły się czasy, kiedy, to ludzie idąc po najmniejszej linii oporu zostawali np. po szkole podstawowej dyrektorami poważnych zakładów, wydaje mi się, że nadszedł czas, aby w podejściu do kupna i sprzedaży, czyli w zastosowaniu do handlu ustanowić wyższe normy, niż handel chodnikowy. W innym przypadku narażamy się na śmieszność i pseudo wojny, w których o dziwo obok płaczliwie recytujących modlitwę pańską osiłków, pojawiają się kobiety, a także ich pociechy w charakterze żywych tarcz...

 A może Panowie i Panie troszkę humoru wyobraźmy sobie, że nagle w stolicy przychodzi komuś do głowy, aby w reprezentacyjnych parkach   wprowadzić wypas bydła rogatego.

 

Warszawa jako miasto nie prezentuje się najlepiej, są ciężkości takie jak socrealistyczna urbanistyka lub zabudowa przedmieść, które, to już na stałe psują wizerunek nie tylko stolicy, ale i całej Polski. W jednym z odcinków popularnego serialu wyreżyserowanego przez Stefana Bareję pt.: ”Zmiennicy”, „turysta przemieszczający się po Warszawie lat 80-tych. Pyta wprost taksówkarza, patrząc na mnożące się wszędzie wykopy i niezagospodarowane. – Czemu, tu tak rozkopane? Na co taksówkarz odpowiada – Wojna Była!

Czy Warszawa zasługuje na oddech po wielu latach? Czy Centrum Sztuki Współczesnej ma ustąpić miejsca, prowizorycznym butikom, a artyści mają się przebranżowić w osoby opluwające Policję, bratające się z pseudokibicami; czy w miejsce sztuki, której tak jest niewspółmiernie mało w spektrum naszych zainteresowań, mogą wejść tylko i wyłącznie stringi i legginsy z przydrożnej hali lub chodnika?


W tym gorącym okresie kupieckiej zadymy warto się pochylić nad ogólnym zagadnieniem dotyczącym całego kraju. Dobrze,że władze i samorządy zaczynają rozumieć, że warunki kupna i sprzedaży w Polsce przypominają raczej rzeczywistość Afryki niż Unii Europejskiej, trzeba finalnie uporządkować ten stan rzeczy lub wyprowadzić w przestrzeń miejską rozległe stada  kóz, krów i świnek. 





+ - 2

Artykuł nie został jeszcze pozytywnie zrecenzowany.

Dodaj Komentarz

Zaloguj się aby komentować. Jeśli nie masz jeszcze konta, zapraszamy do rejestracji.

RSS komentarzy

Komentarze: 2

1. Daria | 14:20 23-07-2009

A ja tym ludziom bardzo współczuję, jak by nie patrzeć dla większości z nich oznacz to utratę pracy

2. Adrian | 15:35 23-07-2009

a ja nie współczuję. Patrząc na to co działo się w Warszawie, oceniając zachowanie niby "kupców" bo tak też ciężko ich określić, było moim zdaniem skandaliczne. Przecież komornik wykonywał postanowienie sądowe, gdzie poszanowanie prawa w tym przypadku? Używając pytań stosowanych przez samych kupców "tak ma wyglądać demokracja"? Mam zatem pomysł, może jak skończy mi się umowa najmu na wynajęte mieszkanie, to usiądę, zabarykaduję się i powiem, że się nie ruszam, a właściciel jest be, bo zostawi mnie bez dachu nad głową. Usiądę i zacznę psikać wodą z kranu na znak protestu prosto w uroczą twarz właściciela mieszkania :) Po prostu ludzie czas się ogarnąć. Kupcom nie zależy na handlu, tylko zależy na lokalizacji handlu. Nie rozumiem, czemu ciągłe propozycje przeniesienia hali nie spotykają się z akceptacją. W większości krajach zachodniej Europy (BA! nawet na wschodzie) duże centra handlowe i tego typu baraki jak KDT nie stoją w centrum stolicy/miasta tylko na jego obrzeżach! Pewnie wpływy będą mniejsze do sakwy i to jedynie bulwersuje kupców. Nic więcej !