Aktualności / Polska
Laurka dla rządu
Artykuł był czytany 5315 razy
Nadchodzi koalicja, wkrótce nasz rząd nawiedzą nowi, wybitni specjaliści-ministrowie. Czas więc podziękować ekipie Marcinkiewicza za wszystko, co dla nas, Polaków zrobili przez te kilka miesięcy.
Oczywiście, dziękujemy premierowi, że tak troszczył się o nas w ciężkich dniach zimowych mrozów, w telewizyjnych wystąpieniach przypominał o noszeniu czapek i szalików. Gdy słyszałem podobne rady od babci – nie byłem pewien czy mówi szczerze, ale nasz premier troszczy się o nas w każdej sytuacji. Dzięki, papciu! A gdy groziła nam epidemia ptasiej grypy, Atrakcyjny Kazimierz dzielnie pędził przez kraj, by osobiście odwiedzić podejrzane łabędzie. Brawo!
Ja jednak chciałem szczególnie podziękować naszemu ex-rządowi za dwie ustawy.
Po pierwsze, rząd Marcinkiewicza obniżył stypendia studenckie. Dzięki Bogu. No bo niby czemu państwo ma pomagać studentom, skoro samo zdobywanie wiedzy jest już dawno niemodne i niby czemu ciężka nauka miałaby być nagradzana, a studentom ma się należeć jakakolwiek pomoc? Sam mam sąsiada, który od wielu lat nie pracuje, edukację skończył gdzieś w okolicach siódmej klasy szkoły podstawowej, a większość dnia spędza na spożywaniu wina pod sklepem ze znajomymi. To, że nie skończyli żadnej uczelni, nie przeszkadza im w prowadzeniu filozoficznych dysput, a pracy nie mają, bo i po co się wysilać. Czyż nie jemu bardziej przydałaby się pomoc państwa niż darmozjadom z uniwersytetów?! Poza tym wyniki badań wskazują, że większość studentów głosowała na Tuska, więc choćby za to jakaś kara im się należy - nie wspominając o tym, że o wyższe stypendia walczył rząd Marka Belki.
Druga ważna zmiana uderza w tzw. “środowiska twórcze” - takich darmozjadów i wywrotowców jak artyści, pisarze, reżyserzy, czy – najgorsi z najgorszych – dziennikarze. Chodzi o odebranie prawa, które mieli od wielu lat – odliczanie kosztów w wysokości 50%, przez co będą płacić dużo większe podatki niż dotychczas. I dobrze! Powinni się w końcu zająć czymś pożytecznym, a nie pisaniem książek, kręceniem filmów, że już o sztuce w jakiejkolwiek innej postaci nie wspomnę - bo wiadomo, że jej odbiorcami są tylko i wyłącznie psychopaci.
Dziękuję więc Marcinkiewiczowi i całemu PiS-owi i wierzę, że tego typu zmian będzie więcej. Utwierdza mnie w tym przekonaniu polityk PiS Jacek Kurski, który twierdzi, że “ciemny lud wszystko kupi” – to pozwala patrzeć w przyszłość z pewnym optymizmem.
Zresztą, laurkę dla władzy przygotowałem nie tylko ja, ale także poznańscy studenci. Na wiadukcie wywiesili niedawno wielki transparent z hasłem: "J. Kaczyński – może historia ci wybaczy, ale u studentów masz przejebane".
Ja jednak chciałem szczególnie podziękować naszemu ex-rządowi za dwie ustawy.
Po pierwsze, rząd Marcinkiewicza obniżył stypendia studenckie. Dzięki Bogu. No bo niby czemu państwo ma pomagać studentom, skoro samo zdobywanie wiedzy jest już dawno niemodne i niby czemu ciężka nauka miałaby być nagradzana, a studentom ma się należeć jakakolwiek pomoc? Sam mam sąsiada, który od wielu lat nie pracuje, edukację skończył gdzieś w okolicach siódmej klasy szkoły podstawowej, a większość dnia spędza na spożywaniu wina pod sklepem ze znajomymi. To, że nie skończyli żadnej uczelni, nie przeszkadza im w prowadzeniu filozoficznych dysput, a pracy nie mają, bo i po co się wysilać. Czyż nie jemu bardziej przydałaby się pomoc państwa niż darmozjadom z uniwersytetów?! Poza tym wyniki badań wskazują, że większość studentów głosowała na Tuska, więc choćby za to jakaś kara im się należy - nie wspominając o tym, że o wyższe stypendia walczył rząd Marka Belki.
Druga ważna zmiana uderza w tzw. “środowiska twórcze” - takich darmozjadów i wywrotowców jak artyści, pisarze, reżyserzy, czy – najgorsi z najgorszych – dziennikarze. Chodzi o odebranie prawa, które mieli od wielu lat – odliczanie kosztów w wysokości 50%, przez co będą płacić dużo większe podatki niż dotychczas. I dobrze! Powinni się w końcu zająć czymś pożytecznym, a nie pisaniem książek, kręceniem filmów, że już o sztuce w jakiejkolwiek innej postaci nie wspomnę - bo wiadomo, że jej odbiorcami są tylko i wyłącznie psychopaci.
Dziękuję więc Marcinkiewiczowi i całemu PiS-owi i wierzę, że tego typu zmian będzie więcej. Utwierdza mnie w tym przekonaniu polityk PiS Jacek Kurski, który twierdzi, że “ciemny lud wszystko kupi” – to pozwala patrzeć w przyszłość z pewnym optymizmem.
Zresztą, laurkę dla władzy przygotowałem nie tylko ja, ale także poznańscy studenci. Na wiadukcie wywiesili niedawno wielki transparent z hasłem: "J. Kaczyński – może historia ci wybaczy, ale u studentów masz przejebane".
Dodaj Komentarz
RSS komentarzyKomentarze: 5
dobry artykuł, ciekawa puenta:)
piękny tekst - to obcięcie 50% tyczy się też pracowników naukowych :/
Bardzo dobry artykuł. "Lekko" napisany i "lekki" do czytania. Gratuluję :)
Oj to już się wszystko troszkę zdezaktualizowało... Może oprócz hasła z końca artykułu :)











