iThink.pl - dziennikarstwo i publicystyka

Menu

Logowanie/Rejestracja

[?] Rejestracja
Logo

Kategorie

Dodaj Artykuł

Artykuł

Aktualności / Polska
+ - 2

List otwarty do Polaków!

14 10 2007 Agata Wojcieszczuk Artykuł był czytany 2445 razy
Źródło: wybory.org
Źródło: wybory.org

Zbliżają się wybory. Każdy z nas jest cząstką prawie czterdziestomilionowego państwa. Czy nie jesteśmy mu coś winni?

  • Komentuj
  • Wyślij do znajomego
  • Drukuj artykuł
  • Wersja do łatwego czytania
  • Dodaj do ulubionych
    21. października, w niedzielę, apeluję do wszystkich o pójście na wybory.

    Jesteśmy wielkim i mądrym społeczeństwem ludzi, których łączy nie tylko wspólny kraj i przynależność do niego, ale także piękna historia. Historia pisana rękami ludzi, dzięki którym teraz mamy prawo do wyboru. Od lat Polacy walczyli przeciwko temu, co złe i nieodpowiednie. Niegdyś zbrojnie, dyplomatycznie o własną niepodległość. Później o uwolnienie się od komunistycznego jarzma. Ktoś powie, że porównania są zbyt radykalne. I na szczęście będzie miał rację. Ale nie można pozostać biernym w sytuacji, kiedy jakaś siła wyższa zwraca się do nas o kolejną decyzję. Podczas wyborów w 1919 roku do głosowania przystąpiło 78 procent obywateli. Co się teraz z nami stało? Czy poprzednie pokolenia były mądrzejsze? Przecież nadal jesteśmy tymi samymi Polakami, z tej samej ziemi i z podobnymi problemami. Czy tamte pokolenie miało większą świadomość społeczną i polityczną? Owszem, oni mieli o co walczyć, mieli z czego cieszyć się podczas tych pierwszych wyborów. Tym bardziej my powinniśmy cieszyć się z tego, że w niepodlełgej Polsce mamy o wiele więcej powodów do radości. Od 18 lat jesteśmy świadkami rodzącej i rozwijającej się demokracji. Mamy większą świadomość swoich praw i mocy konstytucji. Sejm jest lustrzanym odbiciem polskiego społeczeństwa, co jednoznacznie określa jego wielopartyjność. Naprawdę, mamy w czym wybierać!
    „Nie mam na kogo głosować, to obojętne kto dorwie się do władzy”. Proszę tak nie mówić, proszę nie dopuszczać do siebie myśli, że władza to „koryto”, u którego każdy zapomina o rzeszach ludu, dzięki którym tam się znalazł. Jeżeli ktoś w ten sposób myśli o sprawowaniu władzy i służeniu ludziom, to nigdy nie miał prawa do faktycznego współrządzenia europejskim krajem. Drodzy Rodacy, proszę nie twierdzić, że na obecnej scenie politycznej nie ma żadnej partii, która choćby w najmniejszym stopniu nie odpowiadała na Państwa podstawowe oczekiwania. Nie można traktować wyborów jako skreślenia obojętnie którego kwadracika i „niech się dzieje co chce”. Stawiając krzyżyk na karcie do głosowania stajemy się współautorami kolejnych czterech lat. To nie jest konstytucyjny mit. To nie są puste frazesy powtarzane przed każdymi wyborami w celu zachęcenia elektoratu do głosowania. Poświęćmy na to chwilę i odpowiedzmy sobie na pytanie, co by było gdyby każdy Polak myślał w ten sposób i do głosowania nie poszedłby nikt? Czy Polska naprawdę nie jest dla Państwa ważna? Jeżeli nie znajdują Państwo w sobie na tyle patriotyzmu, żeby ją pokochać, to proszę znaleźć przynajmniej odrobinę uczucia przynależności i przywiązania do swojej ojczyzny. Proszę Państwa, mamy realny wpływ na to, w jakim stanie Polska znajdzie się za cztery lata! Mamy wpływ na to, jak Polska będzie postrzegana za granicą. Mamy wpływ na to, czy Polacy na obczyźnie zdecydują się tu wrócić i nie będą tego żałowali. Mamy wreszcie wpływ na to, czy tu, na miejscu, odczujemy faktyczną poprawę. Wielu Polaków mieszkających w innych krajach poświęciło sporo swojego cennego czasu na dopełnienie wszelkich formalności, żeby tylko móc oddać w najbliższą niedzielę swój głos. Oni mieszkają poza naszym krajem, a mimo to będą głosować. Mieszkają w innych warunkach, być może o wiele lepszych, a nie jest im obojętne to, w jakich warunkach będą żyli ich bliscy, ich Rodacy tu, w Polsce. Skoro oni poczuwają się do takiego obowiązku, czy to moralnego, czy politycznego, to poczujmy się i my. Wystarczy się zmobilizować i pójść na te wybory.
    Drodzy Państwo, żyjemy w XXI wieku. Wieku demokracji i wolności, ukształtowanej już wiele lat temu. Jesteśmy mieszkańcami średniego europejskiego kraju. Dlaczego inne nacje wybory uważają jako realną możliwość zmiany grup rządzących? Dlaczego Europejczycy nie gardzą możliwością głosowania? Traktują to jako rzecz naturalną. Czy my, Polacy, czujemy się od nich gorsi czy lepsi niejednokrotnie bojkotując wybory? Jesteśmy przecież narodem ludzi inteligentnych, znających podstawy funkcjonowania państwa. Czy poświęcenie kilkunastu minut w najbliższą niedzielę, w jakikolwiek sposób nas moralnie uszczupli? Nie. Podpiszemy się wtedy pod hasłem demokracji i wolnego wyboru! Idziemy przecież do urn nie po to, żeby zagłosować na „mniejsze zło”, tylko po to, żeby tego zła do władzy nie dopuścić. Obywatele! Mamy oczy, uszy i emocjonalną zdolność współodczuwania. Nie jesteśmy narodem zniewolonym psychicznie od złej ideologii. Nikt nie może wmówić nam, że pada deszcz, gdy władza pluje nam w twarz! Nie możemy dopuścić do tego, że inni ludzie będą decydować za nas, co jest dobre i słuszne, a co złe i nieodpowiednie. Nie idąc na te wybory oddajemy swój głos i przyszłość w ręce innych ludzi, którzy często mają zupełnie inne od nas poglądy. Ci, którzy nie poszli na wybory dwa lata temu nie mają społecznego przyzwolenia na to, żeby obwiniać innych o taki stan rzeczy. Sami zdecydowali, że wolą być sterowani głosami innych Polaków. Każdy ma prawo do swoich poglądów i opinii na różne tematy. To też wielkie zwycięstwo demokracji. Ale jeżeli nie zgadzamy się z czymś, to mamy wielkie prawo do tego, żeby to zamanisfestować. A najlepszą, bo legalną, manifestacją swoich zasad jest pójście na wybory. Powiedzmy sobie wszyscy głośno, że pójdę na wybory, bo nie chcę, żeby inni decydowali za mnie.
    Drodzy Polacy! Podpisuję się pod każdą społeczną akcją, która ma celu zachęcenie Państwa do głosowania. Każdy Państwa głos to krok w stronę czegoś nowego. To naród jest suwerenem! My, społeczeństwo polskie, jesteśmy podstawą demokracji naszego państwa. To od nas zależy, kto będzie rządził naszym krajem przez kolejne cztery lata. Tylko my jesteśmy za to odpowiedzialni, bo to my faktycznie tę władze rozdajemy. A rozdawnictwo władzy nad tak wielkim krajem nie jest bez znaczenia. Proszę Państwa, każdy z nas ma przyzwolenie na wyrażanie swoich poglądów. Dlaczego tak chętnie głosimy je przy rodzinnym stole czy towarzyskich pogawędkach, a nie na wyborach? Przecież to dokładnie to samo, tylko tu publicznie się do nich przyznajmy. Zróbmy wszystko, żeby pójść na te wybory. Raz na kilka lat zdarza nam się taka okazja, realna okazja do zmiany tego, co się skończyło, na coś nowego. Mam wielką nadzieję, że Ci z Państwa, którzy jeszcze się wahają podejmą słuszny wybór. Zarówno ten dotyczący samego głosowania, jak i tego, żeby 21. października w ogóle podejść do wyborczej urny.
    Z całego serca proszę Państwa o  głos.

                                                                             Obywatelka-Agata Wojcieszczuk.
   




+ - 2

Artykuł został pozytywnie zrecenzowany przez:

Agnieszka Owczarczak

Dodaj Komentarz

Zaloguj się aby komentować. Jeśli nie masz jeszcze konta, zapraszamy do rejestracji.

RSS komentarzy

Komentarze: 0