"Metro na miarę naszych potrzeb"
Artykuł był czytany 1604 razy
Po prawie 80 latach oczekiwania jeszcze w tym roku, Warszawa będzie mogla pochwalić się pierwszą linią metra. Już za kilka miesięcy, zakończy się ta wielomiliardowa inwestycja komunikacyjna w stolicy Polski.
Po wojnie władze doszły do wniosku, że lepiej będzie zbudować wzorowane na londyńskim czy moskiewskim metro głębokie, pełniące, oprócz komunikacyjnej także rolę schronu. Zapal z jakim przystąpiono do działań z roku na rok malał, aż do momentu kiedy w latach 70. porzucono z przyczyn ekonomicznych ideę budowy metra w stolicy.
Po raz kolejny o inwestycji wspomniał dopiero w 1982 roku generał Wojciech Jaruzelski, obiecując budowę kolejki w oparciu o plany przedwojennego metra płytkiego. Budowa postępowała bardzo powoli, gdyż zastosowane technologię pochodzące z państwa RWPG były już dawno przestarzale. Ku uciesze Warszawiaków pierwszy odcinek pierwszej linii metra otworzył w 1995 roku premier Oleksy. Kolejne stacje oddawano zawsze z kilku- lub nawet kilkunastomiesięcznym opóźnieniem.
W marcu 2008 roku ma zostać otwarta kolejna stacja metra- "Słodowiec". Natomiast na III kwartał 2008 roku planuje się oddanie ostatnich stacji pierwszej linii metra Kabaty- Młociny.
Ten bulwersujący fakt, iż metro w Warszawie budowane jest prawie 80 lat przyćmi z pewnością huczne zakończenie prac. Ponadto w ciągu tego czasu potrzeby komunikacyjne mieszkańców stolicy niestety uległy zasadniczej zmianie. Zdecydowanie brakuje sprawnego połączenia Targówka, Bródna czy Białołęki ze Śródmieściem, a władze odrzuciły projekt budowy drugiej linii metra mającej połączyć te dwa obszary Warszawy ze sobą. Podobno problemy mogą zgłosić mieszkańcy Goclawia, Wawra, Anina, Wilanowa, Włoch, Bemowa, czy Woli, którzy marzenia o własnej linii metra muszą przełożyć do magicznego 2012 roku lub nawet do początków 2020 roku.
Wieloletnie zaniedbania sprawiają, iż teraz nie pozostaje nic innego stojącym w korkach, tłoczącym się w tramwajach i autobusach mieszkańcom stolicy jak czekać. Plany i zamierzenia mówiące o drugiej linii metra, mającej powstać do 2012 roku w obliczu opieszałości powstawania pierwszej linii zmuszają do wstrzemięźliwości i ostrożności w traktowaniu tej daty jako granicznej.
Patrząc na tempo powstawania pierwszego odcinka metra w Warszawie, przypomina się chociażby analogicznie szybki postęp w dziedzinie budowy autostrad i lotnisk, czy równie ważnym dla Warszawy, otwarcia nowego terminala odpraw na lotnisku "Okęcie".
Działania zmierzające do usprawnienia komunikacji w mieście stołecznym z pewnością nie ujdą uwadze przedstawicielom Księgi Rekordów "Guinessa". Nie ma chyba wątpliwości, iż za rekordowo szybkie tempo tej inwestycji należy się władzom Warszawy nagroda i oczywiście symboliczny wpis.
Dodaj Komentarz
RSS komentarzyKomentarze: 4
plus młody konserwatysto idea metra nie jest skończona i nie wiadomo kiedy się skończy to kolejny przypadek olewania wyborcy metro jest dobrym materiałem na mamienie ludziom o pozytywach i o tym jak będzie dobrze a jak jest? każdy wie - bardzo duży plus oby więcej takich tekstów
nie wiem czy ktoś już zwracał keidyś uwagę na to logo metra. Nie wiem jak inni ale ja zawsze jak je widzę, natychmiast mam jakies negatywne skojarzenia i emocje. Moim prywatnym zdaniem logo to jest wybitnie bardzo złe naprawdę...
"Działania zmierzające do usprawnienia komunikacji w mieście stołecznym z pewnością nie ujdą uwadze przedstawicielom Księgi Rekordów "Guinessa". Nie ma chyba wątpliwości, iż za rekordowo szybkie tempo tej inwestycji należy się władzom Warszawy nagroda i oczywiście symboliczny wpis."
piekne podsumowanie rowniez daje plusa nie wiedzialam ze az 80 lat bawia sie z ta jedna nitka :>
hahahaha , ja tez nie , proponuje ich naprawde zglosic :)











