Aktualności / Polska
Paradoks drugiej Irlandii
Artykuł był czytany 550 razy
W czasie ostatnich wyborów prezydenckich i parlamentarnych większość z nas uwierzyła w możliwość stworzenia w Polsce drugiej Irlandii. Kraju dynamicznie rozwijającego się, gdzie w połowie XIX w. z głodu zginęło około 30 proc. mieszkańców.
Wydaje mi się, że nie uwzględniał on najważniejszego czynnika - różnic kulturowych. Politycy często posługują się obrazowymi porównaniami, ale rzeczywistość nie jest tak giętka. Dobrze byłoby mieć Dolinę Krzemową pod Nowym Sączem, ale fakt jej istnienia (poza wieloma innymi czynnikami) jest wynikiem specyficznych cech kultury amerykańskiej (indywidualizmu, względnie małego dystansu do władz i dosyć krótkoterminowej orientacji). Geert Hofstede i Gert Jan Hofstede w książce "Kultury i organizacje", wydanej w 2005 r., przedstawiają wyniki wieloletnich badań nad różnicami kulturowymi kilkudziesięciu państwa świata. Wyodrębnili oni pięć cech, które zdecydowanie odróżniają obywateli poszczególnych krajów: indywidualizm, dystans do władzy, męskość, unikanie niepewności i orientacja w czasie. Znaczące różnice między państwami na poszczególnych skalach mogą skutkować problemami w komunikacji międzykulturowej, a także brakiem możliwości prostego zaadaptowania rozwiązań, sprawdzonych w jednym kraju na terenie innego.
Jak więc według badań Hofstede'ów wygląda porównanie Polski i Irlandii? Aby zobaczyć tabele z porównaniami, proszę kliknąć tutaj. Jaka więc powinna być droga dla Polski? Analizując wyniki badań Hofstede'ów wynikałoby, że Polska powinna się rozwijać z uwzględnieniem wzorców wypracowanych w ramach państw kultury francuskojęzycznej (Francja, Belgia, Szwajcaria, Luksemburg). Typologia organizacji wg Henry'ego Mintzberga kierowałaby nas więc ku typowi francuskiemu, charakteryzującemu się następującymi cechami: pełna biurokracja, standaryzacja przebiegu pracy, technostruktura. Według książki "Kultury i organizacje" przewagami konkurencyjnymi naszej gospodarki, uwzględniającymi cechy kulturowe są:
Jak więc według badań Hofstede'ów wygląda porównanie Polski i Irlandii? Aby zobaczyć tabele z porównaniami, proszę kliknąć tutaj. Jaka więc powinna być droga dla Polski? Analizując wyniki badań Hofstede'ów wynikałoby, że Polska powinna się rozwijać z uwzględnieniem wzorców wypracowanych w ramach państw kultury francuskojęzycznej (Francja, Belgia, Szwajcaria, Luksemburg). Typologia organizacji wg Henry'ego Mintzberga kierowałaby nas więc ku typowi francuskiemu, charakteryzującemu się następującymi cechami: pełna biurokracja, standaryzacja przebiegu pracy, technostruktura. Według książki "Kultury i organizacje" przewagami konkurencyjnymi naszej gospodarki, uwzględniającymi cechy kulturowe są:
- dyscyplina,
- precyzja,
- przywiązanie pracownika do miejsca pracy,
- masowa produkcja,
- wydajność,
- przemysł ciężki,
- branża chemiczna,
- chemia przemysłowa,
- zdolność szybkiego przystosowania się.
Odległa to wizja od gospodarki zielonej wyspy. Nasza kultura do irlandzkiej jest bowiem zbliżona tylko w jednej sferze - męskości i indywidualizmu. Jest to zapewne wpływ kościoła katolickiego. Zresztą to porównanie Polski i Irlandii, jako państw silnie katolickich było już wiele razy używane. W świetle badań nad różnicami kulturowymi wydaje się to być zdecydowanie zbyt mało, aby udało się zaszczepić model współpracy społecznej z Irlandii u nas, gdzie co raz częściej mówi się, że problemem nie jest brak pieniędzy i pomysłów, ale brak kapitału społecznego. Jego budowę zaś zaczyna się od zwykłego zaufania między ludźmi.















