iThink.pl - dziennikarstwo i publicystyka

Menu

Logowanie/Rejestracja

[?] Rejestracja
Logo

Kategorie

Dodaj Artykuł

Artykuł

Aktualności / Polska
+ - 0

Związkowcy protestują

06 05 2009 Shara Nowak Artykuł był czytany 1123 razy
Źródło: C:Documents and SettingselinaPulpitpeople.jpg
Źródło: C:Documents and SettingselinaPulpitpeople.jpg

Długi weekend upłynął pod znakiem protestów - najpierw związkowcy w Warszawie próbowali dosłownie wedrzeć się na kongres Europejskiej Partii Ludowej, następnie kraj obiegła wiadomość o kolejnym proteście w KGHM. Jak przebiegały te “pokojowe” protesty?

  • Komentuj
  • Wyślij do znajomego
  • Drukuj artykuł
  • Wersja do łatwego czytania
  • Dodaj do ulubionych

Warszawa - pracownikom Gdańskiej stoczni znudziło się maszerowanie z transparentami i wyrzucanie bojowych okrzyków, więc najzwyczajniej w świecie próbowali przełamać barykadę policji i dostać się pod PKiN. W ruch poszły armatki wodne i gaz łzawiący. Oczywiście - winna okazała się policja, bo jak mogła działać w obronie porządku w tak brutalny sposób? Przecież można było przez megafony prosić o zachowanie spokoju i liczyć na to, że rozjuszony tłum wysłucha. Poszukiwanie winnych zapewne szybko się nie skończy. Za czym protestowano? Oczywiście obrona stoczni Gdańskiej i miejsc pracy. Na stronie NSZZ [ http://www.nszz-stocznia.pl/ ] znajdujemy informacje o dokładniejszych przyczynach protestu, a także ciekawą motywację.

“Są ludzie, którzy chcą aby Polskie Stocznie cicho umierały, aby dorabiać się na bezpańskim majątku, aby robić na tym “interesy”. Tymczasem nam bliższa jest nauka naszego Wielkiego Rodaka Papieża Jana Pawła II - budowa cywilizacji życia. Nie człowiek przeciw człowiekowi, ale solidarność międzyludzka.”

Z tego co pamiętam wykorzystywanie pojedyńczych cytatów ( bez wglądu w całokształt twórczości ) jest przejawem skrajnej głupoty, tak więc związkowcom przypominamy iż JP II - mówił także o wzajemnej miłości, tym że naród powinien trzymać się “w kupie” oraz pokoju. Tego oczywiście nikt nie pamięta, więc dlaczego by nie zrobić dymu w stolicy.

Protest związkowców KGHM zakończył się wyłamaniem bramy wejściowej do zakładu, wejście na jego teren oraz “rozmową” tłumu z pracodawcami. Tu o dziwo obyło się bez interwencji policji. Związkowcy zadowoleni dostali premie w wysokości 5000 złotych oraz zwiększenie z 3 na 5 procent odpisu na Pracowniczy Program Emerytalny.

Zajmijmy się podsumowaniem całej sytuacji zaczynając od sytuacji KGHM.

Protestować można - bez problemu - ale moim skromnym zdaniem - dotyczy to sytuacji zaległych wypłat, a nie premii. “Bonus” w wysokości 5000 złotych na łebka - wybaczcie drodzy związkowcy, ale to “darmowa” i “dodatkowa” kasa. Biorąc pod uwagę wszechobecny kryzys - powinniście być wdzięczni, że nie ograniczono wam etatów i nadal macie pracę. Mając jednak w głębokim poważaniu własny zakład pracy ( czyt. iść na ustępstwa, dać jednak jeszcze trochę czasu na wypłatę bonusów ) wolicie załapać jednorazowe pieniądze, a później ( znów ) protestować przy zwolnieniach grupowych?

Stocznia Gdańska - kolebka Solidarności. W umysłach rodaków zakodowana jako ostoja wolności, którą nagle - chcą zamknąć. Co w związku z tym? Ludzie tracą pracę. Mieszkam w Gdańsku. Ostatnio trafił mi się taksówkarz - były stoczniowiec. Odszedł sam, założył “beret” i dołączył do korporacji. Czy mu źle? Nie, zarabia o wiele lepiej, pracuje tak naprawdę kiedy chce, dodatkowo - jak sam mówi “ciepło i na głowę nie pada”. On sam też nie rozumie protestujących.

Protesty pracowników wiążą się nieodwracalnie z istnieniem większych zakładów pracy. Jednak - nikt na siłę nie trzyma w nich pracowników. Dlaczego - ”związkowcy” którym nie pasuje sytuacja zakładu pracy - zamiast najzwyczajniej odejść lub - dodatkowo - szukać sobie czegoś “na boku” - tak żeby ominąć okres bezrobocia - wolą protestować, robić jeden wielki syf w miejscach gdzie się pojawią ( chociażby pobojowisko w Warszawie ). Stocznia i tak zostanie zamknięta - a urzędy pracy zapełnią się “biednymi bezrobotnymi”. Dlaczego pracownicy branży IT - chociażby zwalniani masowo programiści nie urządzają protestów, nie rzucają klawiaturami w budynki byłych pracodawców tylko najzwyczajniej w świecie otwierają własny interes lub też przechodzą do innej firmy? Na zakończenie - dlaczego wszyscy nagle plują na “Brukselę” - czyżby zapomnieli o wszelkich dotacjach które otrzymywali praktycznie za darmo?

Posługując się cytatem z kultowej “Seksmisji” skierowanym do związkowców - “W dupach się wam poprzewracało!“.

 

http://poczytnik.pl/145/zwiazkowcy-protestuja





+ - 0

Artykuł nie został jeszcze pozytywnie zrecenzowany.

Dodaj Komentarz

Zaloguj się aby komentować. Jeśli nie masz jeszcze konta, zapraszamy do rejestracji.

RSS komentarzy

Komentarze: 0