iThink.pl - dziennikarstwo i publicystyka

Menu

Logowanie/Rejestracja

[?] Rejestracja
Logo

Kategorie

Dodaj Artykuł

Artykuł

Aktualności / Pozostałe
+ - 1

Miśku: dlaczego!?

26 04 2008 Marta A Wuka Artykuł był czytany 1852 razy

Czy brudna polsatowska gra doprowadzi Terentiew do oszałamiających salw i ryków sympatii po wypromowaniu Koterskiego w świat talk-show?

  • Komentuj
  • Wyślij do znajomego
  • Drukuj artykuł
  • Wersja do łatwego czytania
  • Dodaj do ulubionych
 
Oczywistym było to, że dwie najbardziej znane i zarazem najbardziej komercyjne stacje telewizyjne tego kraju konkurują ze sobą, ale to co zobaczyłam ostatniego wieczoru poraziło mnie.

Stacja żółtego słoneczka rozpoczęła emitowanie nowego show osobnika znanego z racji sławy swego rodzica-reżysera, ekstrawagancji i medialnego kretyznimu. Mam na myśli Michała Miśka Koterskiego, dla niektórych znanego z roli Sylwusia Miauczyńskiego z “Dnia Świra”, dla innych z programu Kuby Wojewódzkiego jako jego brat bliźniak oraz korespondent terenowy.

Jak pisze “Dziennik”, Koterski rzuca wyzwanie stacji TVN, jednak ja myślę, że to Nina Terentiew rzuca ów wyzwanie w stronę Wojewódzkiego i Majewskiego. Widocznie te nędzne imitacje “Tańca z Gwiazdami” w wersji polsatowskiej przekształcone na “Gwiezdny Cyrk” i “Jak Oni Śpiewają” nie wystarczyły mniej licznej widowni żółtego słoneczka. Po odejściu Wojewódzkiego w 2006r. stacja najwyraźniej potrzebowała wielkiej pompy, której niestety ów nędzne imitacje nie zapewniły, a przerzucenie Wojewódzkiego z niedzieli na wtorek otworzyło drogę pani Terentiew do wprowadzenia swojej fanaberii w życie.

Naprawdę trudno mi zrozumieć producentów polsatowskich do dopuszczenia się takiego duplikatu stacji tevauenowskiej. A już kompletnie trudno mi zrozumieć, jak “Dziennik” może nazywać nowy program Polsatu “autorskim show”. Doskonale rozumiem zagrywki show-biznesu, wszystko dla mas, dla rozrywki, flesze, gwiazdy, rymcium-pympcium, ale po co to kopiowanie? Że niby tytuł taki autorski? Albo części programu jak odgrywanie scenek filmowych? Jak byk na dzień dobry kłania się Majewski i kłania się Wojewódzki. Chyba jedynym atutem, który przystopował moje reagujące na komercyjną żenadę odruchy wymiotne to część, w której Koterski zakasuje rękawy i bierze się do roboty jako kelner, kanar czy kto tam jeszcze. To jest dopiero rozrywka! Misiek w sposób grzeczny i zabawny rozmawia ze zwykłymi szaraczkami, co w takim wykonaniu stawia Koterskiego, według mnie, na półce z napisem “UROCZE”, ponieważ wtedy jest on onieśmielony, jednak idzie naprzód a wszystkie te sytuacje stają się zabawnymi a nie wymuszonymi, jak te kawały z “Metra”. Ta odskocznia od oglądania jednych i tych samych gęb aktorzyn i piosenkarek w coraz to wymyślniejszych gwiazdorskich szopkach to naprawdę fajna innowacja w tego typu programie.

Sam Misiek Koterski nie narzeka na taki obrót spraw. Odnoszę wrażenie, że chłopak czuje się jak ryba w wodzie w świecie kamer – w końcu na ich piersiach się wychowywał. Myślę, że jego osłonka mielinowa nieporadnego człowieka-kretyna jest pożądana, jednak nie w takiej formie jak to pokazuje w tym swoim “show”. No chyba, że sukces Polsatu ma polegać na kompletnym zdziadzieniu Koterskiego po to tylko, aby przez godzinę ludzie mieli niezły ubaw z jego nienormalnych zachowań. Ba! Żeby to jeszcze była jakaś ludzka pora! Albo w ogóle jakaś pora... Fora internetowe jednomyślnie krytykują Polsat, za kompletny brak jakiegokolwiek poczucia więzi pomiędzy stacją a widzem odnośnie planu ramówki, a ja podpisuję się pod tym rękami i nogami. Jak już robi się coś dla masowego odbiorcy, który – powiedzmy wprost – nie grzeszy inteligencją, to należy to robić w taki sposób, by nadal pozostał świętym.

Wiadomo, że te dwie stacje, bijące rekordy popularności, ślizgające się po tym samym maśle, żeby nie powiedzieć kiełbasie, skutecznie robią się coraz bardziej paradne. Mimo to, caryca polskiej telewizji dalej próbuje przyciągnąć więcej szarej masy niż TVN. Szkoda tylko, że niektórzy dają się złapać w medialną otoczkę posiadania więcej. Miśku, a mógłbyś być nadal takim fajnym, prostym facetem w oczach wielu... Miśku: dlaczego!?




+ - 1

Artykuł został pozytywnie zrecenzowany przez:

Tomasz Albecki

Dodaj Komentarz

Zaloguj się aby komentować. Jeśli nie masz jeszcze konta, zapraszamy do rejestracji.

RSS komentarzy

Komentarze: 1

1. Anna | 23:27 28-04-2008

Ojojoj... Strasznie ciężko się czyta. Udziwniony styl, długie zdania w którym gubi się meritum i sporo błędów językowych jak np. "Naprawdę trudno mi zrozumieć producentów polsatowskich do dopuszczenia się takiego duplikatu stacji tevauenowskiej."... yyy... trudno zrozumieć ...do dopuszczenia? Albo "...w końcu na ich piersiach się wychowywał". Na piersiach się nie wychowywuje, co najwyżej hoduje...???

Radziłabym przeczytać uważnie tekst przed wysłaniem do publikacji, bo mimo że temat ciekawy, to ciężko jest przez artykuł przebrnąć.



Pozdrawiam!