Pracownik czy pracodawca pilnie poszukiwany?
Artykuł był czytany 3028 razyOd kilku lat można zauważyć w Polsce zmianiajacą się sytuację na rynku pracy. Coraz częściej mówi się, że to pracodawca ma większe problemy ze znalezieniem pracownika aniżeli pracownik ze znalezieniem pracy. Czy tak jest faktycznie?
Patrząc z perspektywy zarówno pracownika, jak i pracodawcy można by powiedzieć, że oba stwierdzenia są słuszne. Właściciele firm, specjaliści ds. rekrutacji, agencje zatrudniania itp., itd. ciągle narzekają na brak odpowiedniej, wykwalifikowanej kadry. Każdego dnia borykają się z problemem wyszukania odpowiedniego kandydata. Z drugiej jednak strony ciągle słyszy się o znacznym poziomie bezrobocia w Polsce i jak to trudno znaleźć odpowiednie miejsce pracy. W zasadzie obie grupy społeczne mają racje i mówią prawdę. Różnica polega jednak przede wszystkim na tym, kto poszukuje pracy a kto poszukuje pracownika.
Posiadając wieloletnie doświadczenie, szczególnie w branży IT, nieruchomości, szeroko pojętej inżynierii itp., bądź udokumentowane doświadczenie w sprzedaży, otwiera nam to drzwi w zasadzie do większości firm, które aktualnie prowadzą (choć często nawet i nie) projekty rekrutacyjne w tym zakresie. To właśnie tym firmom tak trudno pozyskać odpowiedniego kandydata. Posiłkują się zatem agencjami zatrudnienia, head hunterami, którzy niejednokrotnie "podkupują" pracowników z innych firm. To jest właśnie rynek pracownika.
A rynek pracodawcy? Pojawia się głównie w dziedzinie niższych stanowisk w firmach produkcyjnych, ulokowanych niejednokrotnie z dala od wielkich aglomeracji. Tam pracodawca narzuca warunki zatrudnienia, niestety niejednokrotnie nie spełniające oczekiwań potencjalnych pracowników.
Czy jednak ten podział na "doświadczonych menedżerów" i "pracowników produkcyjnych" ma racje bytu w polskiej rzeczywistości? Czy aby otwarcie się nowych rynków pracy nie stanowi początku zmiany tej sytuacji? Warto byłoby się zastanowić co należy zrobić aby sytuacja zaczęła ulegać zmianie.
Dodaj Komentarz
RSS komentarzyKomentarze: 5
Za krótko i za mało, to nawet nie jest wyczerpująca notatka.
może jakieś konluzje?
ciekawe spostrzeżenia, ale zdecydowanie za krótkie. Jeszcze się nie wciągnąłem a już trzeba było kończyć.
ciekawy artykuł.Nie zgadzam sie ze za krotki.To nie jest wypracowanie!!!











