iThink.pl - dziennikarstwo i publicystyka

Menu

Logowanie/Rejestracja

[?] Rejestracja
Logo

Kategorie

Dodaj Artykuł

Artykuł

Aktualności / Środowisko
+ - 1

Faceci są jak zwierzęta

25 03 2010 redakcja www.maskulizm.pl Artykuł był czytany 1526 razy
Źródło: miłość.jpg
Źródło: miłość.jpg

Ileż to razy każdy z nas słyszał ten obleśny seksistowski i mizoandryczny tekst… Pamiętacie, w jakim kontekście on zazwyczaj pada? Tak jest, w kontekście zachowań seksualnych.

  • Komentuj
  • Wyślij do znajomego
  • Drukuj artykuł
  • Wersja do łatwego czytania
  • Dodaj do ulubionych
Podobno mężczyzna myśli tylko o szybkim seksie z jak największą liczbą byle jakich partnerek, byle by było gdzie. Podobno też jest to typowo zwierzęce zachowanie. Abstrahując od tego, że powyższa charakterystyka męskich zachowań seksualnych stanowi zwykłe schematyczne uprzedzenie, dla którego jestem najlepszym kontrprzykładem, podejmę się tutaj zadania zaprzeczenia nie tego, że mężczyźni dążą do seksu ale tego, jakoby takie zachowania należały do zwierzęcych.

Faktycznie, patrząc na zwierzęta, dostrzegamy, że samce wielu gatunków bardzo swawolnie podchodzą do kopulacji. Nie ważne czy to lwy, szympansy czy hipopotamy, wszystkich tych gatunków dotyczy swoboda seksualna. Lew nie bawi się w podchody, kiedy najdzie go ochota. Szympans nie potrzebuje gwieździstego nieba, gdy kroi się kopulacja. A hipopotam nie musi się odurzyć winem, aby spółkować z nową samicą.

Pod tym względem wszystkie samce są takie same i tacy sami mieliby być także mężczyźni. Wynikać z tego miałoby, że mężczyźni zachowują się jak zwierzęta. I czyż faktycznie nie pokazaliśmy właśnie zwierząt, które się zachowują w męski sposób…?

Otóż nie! Sprawne feministyczne oko powinno dostrzec w przytoczonych powyżej przykładach wielką szowinistyczną dyskryminację. Wszakże nie mówiliśmy w nich o zwierzętach a jedynie o samcach. Tymczasem utożsamianie zwierząt z samcami to dyskryminacja samic. Przecież badamy hipotezę, czy mężczyźni zachowują się jak wszystkie zwierzęta a nie czy zachowują się oni jak tylko samce.

Czy zatem kobiety wzbiły się cośkolwiek ponad poziom zwierzęcych samic, które zapewne kopulują ordynarnie niczym samce ich gatunków oraz mężczyźni? Czyż lwice nie myślą wyłącznie o parzeniu się? Czyż panie hipopotamowe nie szukają całymi dniami seksu? Czyż samice altanników nie mają w głowie tylko kopulacji?

Otóż nie. W tym miejscu żeński szowinizm musi zderzyć się z naukową rzeczywistością z dziedziny zoologii. Samica pawia nie dopuszcza do siebie samca póki ten nie oczaruje jej swym pięknym ogonem. Samice większości ptaków nie będą kopulowały, dopóki nie zostaną przekonane odpowiednimi śpiewami godowymi a samice większości innych gatunków, dopóki nie odbędą się przed nimi jakieś tańce godowe albo walki. Natomiast np. samica altannika nie będzie uprawiać seksu, póki samiec nie podaruje jej „altanki”, w której będzie mogła to zrobić.

Samice wszystkich gatunków zwierząt zachowują się tak samo. Jest to zachowanie zupełnie różne od zachowania mężczyzn i dokładnie takie samo jaki zachowanie kobiet, które aby uprawiać seks potrzebują eleganckiego partnera, muzyki, tańca, prezentów a często również bójek o nie, które one prowokują. Wniosek: nasze samice zachowują się dokładnie jak zwierzęta!

W przyrodzie płcią, która czyni wyższą bezpośrednią inwestycję rodzicielską (np. zniesienie jajka) są (zazwyczaj!) samice. W takiej sytuacji sukces rozrodczy samców w większej mierze niż sukces rozrodczy samic zależy od znalezienia jak największej ilości chętnych do kopulacji, z którymi będzie się miało dzieci. Skoro tak, to samcom bardziej opłacają się przelotne stosunki seksualne podczas gdy samicom całe te cyrki z muzyką, tańcem, śpiewem i długimi godami. Ludzkie samce i samice nie rozumieją, że współcześnie mężczyzna (jeżeli nie zostanie odarty ze swoich praw przez sędzinę lub urzędników) wkłada w wychowanie i utrzymanie dziecka tyle samo co kobieta, więc kierują się swoimi zwierzęcymi atawizmami: ludzkie samce chcą jak najwięcej kopulować a ludzkie samice starają się czynić jak najwięcej ceregieli i wszystko utrudniać.

Zatem następnym razem, moje kochane żeńskie szowinistyczna maciory, zanim zdecydujecie się nie pójść do łóżka z podchmielonym znajomym z baru, zastanówcie się, czy na pewno chcecie zachować się jak zwierzęta…




+ - 1

Artykuł nie został jeszcze pozytywnie zrecenzowany.

Dodaj Komentarz

Zaloguj się aby komentować. Jeśli nie masz jeszcze konta, zapraszamy do rejestracji.

RSS komentarzy

Komentarze: 0