iThink.pl - dziennikarstwo i publicystyka

Menu

Logowanie/Rejestracja

[?] Rejestracja
Logo

Kategorie

Dodaj Artykuł

Artykuł

Aktualności / Środowisko
+ - 0

Onboard: felietony AF Keck’a

24 09 2008 Krzysiek Gońda Artykuł był czytany 4612 razy

Snowboarding, ekologia, szeroka perspektywa? Augustus Keck mówi "tak".

  • Komentuj
  • Wyślij do znajomego
  • Drukuj artykuł
  • Wersja do łatwego czytania
  • Dodaj do ulubionych
Uzyskaliśmy pozwolenie na publikację tłumaczeń tekstów AF Keck’a, publicysty snowboardowego magazynu Onboard i na początek sięgamy głęboko do archiwów działu One World :

“Globalne ocieplenie i huragany - kształt nadchodzącej rzeczywistości? ” ze stycznia 2006.

Polityka zaprzeczenia

Wierz lub nie, ale są wśród nas (w szczególności w Ameryce) ludzie, którzy wierzą, że obliczenia dotyczące konsekwencji naszych działań (związanych z wpływem na środowisko) są przesadzone. Prawda jest taka, że jesteśmy jedynym gatunkiem na tej planecie, który jest zdolny kontrolować i zmieniać świat na lepsze lub gorsze. To nic nowego, gdyż ludzie wpływali na klimat długo przed rewolucją przemysłową.

Zgodnie z analizą antarktycznej powłoki lodowej (opublikowanej w magazynie Science ), poziom gazów cieplarnianych w pierwszym millenium rósł stopniowo z powodu stosowania przez ludzi metody wypalania terenów pod osadnictwo i rolnictwo.

W dzisiejszym świecie kontynuujemy pracę naszych przodków, z tą różnicą, że robimy to lepiej i na większą skalę niż kiedykolwiek wcześniej!

Meteorologiczna masakra

Huragan to określenie dla najsilniejszych burz i sztormów, określanych również jako cyklon (rejon Atlantyku i wschodniego Pacyfiku) lub tajfun (zachodni Pacyfik). [...] Nagrzana woda i spowodowana przez nią niestabilność dolnych warstw atmosfery są energetycznym źródłem huraganów, dlatego powstają one wyłącznie w tropikach, w trakcie okresów, gdy temperatura powierzchni wody jest najwyższa.

Paliwa kopalne spalane w samochodach i elektrowniach uwalniają dwutlenek węgla, który osnuwa Ziemię i zatrzymuje ciepło. Oceany pokrywają większość powierzchni Ziemi i absorbują przeważającą część nadmiernego ciepła. Temperatura w ostatnich dekadach zdążyła dramatycznie wzrosnąć, a że zanieczyszczenia mogą pozostać w atmosferze nawet przez stulecia, proces ten będzie się pogłębiał a temperatura - rosła.

Gniew oceanu

W poniedziałek 29. sierpnia 2005 roku, huragan Katrina spustoszył Nowy Orlean, Luizjanę i Mississipi, pozostawiając za sobą szlak rozległych zniszczeń. Katrina była jednym z najbardziej przerażających zjawisk meteorologicznych, potężnym huraganem który uderzył w gęsto zaludniony, nisko położony region. Szacuje się, że ponad 1.000 osób zginęło, a straty sięgnęły ponad 200 miliardów dolarów, przebijając tym samym wynik huraganu Andrew, który wyceniano na najdroższą katastrofę naturalną w historii Stanów Zjednoczonych. Ponad milion obywateli znalazło się bez dachu bez głową, powodując najgorszy kryzys społeczny w Stanach od Wielkiej Depresji . Pięć milionów było odciętych od energii elektrycznej, a obszar katastrofy miał 233.000 kilometrów kwadratowych, czyli prawie powierzchnię Wielkiej Brytanii.

W ciągu ostatnich 35. lat częstotliwość występowania huraganów o sile Katriny wzrosła prawie dwukrotnie.

[...] Od 1990 roku pojawia się średnio 18 huraganów kategorii 4 i 5 (o sile zbliżonej do Katriny) rocznie, gdy w latach 70. ich odpowiedników rejestrowano 10 rocznie. To zdaje się korespondować z faktem mówiącym o podniesieniu się temperatury oceanów o średnio 0.5 stopnia Celsjusza w tym samym okresie.

Po stronie rozsądku?

Z uwagi na niesamowitą złożoność klimatu naszej planety, ze wszystkimi pobocznymi czynnikami które go kształtują, możemy przyznać rację twierdzeniu, że nie ma niezbitych dowodów na bezpośredni wpływ globalnego ocieplenia na pogodowe anomalia w skali zagrażającej życiu. Podkładając jednak ogień pod garnek z wodą, wiemy, że ta się zagotuje, więc czy nie jest logicznym założenie, że podgrzanie powierzchni oceanów na całym świecie spowoduje ich intensywniejsze parowanie i tym samym sztormy?

Od 1995 do 1999 roku odnotowano rekordową liczbę 33 huraganów, które szalały w basenie Atlantyku, wyłączając z tego grona huragan Andrew, który wyrąbał sobie drogę przez południową Florydę w 1992, powodując szkody wysokości 27 miliardów dolarów. Co gorsza - jak twierdzi profesor Kerry Emanuel - prędkości huraganowych wiatrów podniosły się o około 50% w ciągu ostatnich 50 lat. To tłumaczy dramatyczny wzrost występowania tropikalnych huraganów 4 i 5 stopnia w tym okresie.

Prawdą jest, że huragany przetaczały się po Ziemi długo zanim ludzie zaczęli wycinać lasy deszczowe i zatruwać atmosferę, ale byłoby wbrew zdrowemu rozsądkowi racjonalizować wyobrażenie, że takie dalsze postępowanie nie będzie miało negatywnych konsekwencji.

Konsekwencji dla nas i wszystkich innych żyjących istot.

autor: AF Keck

tłumaczył: Krzysiek Gońda




+ - 0

Artykuł został pozytywnie zrecenzowany przez:

Tomasz Albecki

Dodaj Komentarz

Zaloguj się aby komentować. Jeśli nie masz jeszcze konta, zapraszamy do rejestracji.

RSS komentarzy

Komentarze: 0