iThink.pl - dziennikarstwo i publicystyka

Menu

Logowanie/Rejestracja

[?] Rejestracja
Logo

Kategorie

Dodaj Artykuł

Artykuł

Aktualności / Świat
+ - 0

Czy można było uniknąć masowego mordu?

13 03 2009 Justyna Bastrzyk Artykuł był czytany 1420 razy

Rozstanie z dziewczyną, brak kolegów, zrozumienia i akceptacji. Tymi słowami morderca z Winnenden tłumaczył to, co ma zamiar zrobić.

  • Komentuj
  • Wyślij do znajomego
  • Drukuj artykuł
  • Wersja do łatwego czytania
  • Dodaj do ulubionych
Według najnowszych informacji wynika, że 17-letni Tim. K., który w środę zamordował 15 osób, głównie uczniów, dzień wcześniej na jednej ze stron internetowych opisał, co i z jakich przyczyn chce zrobić. Okazało się, że chłopak stracił dziewczynę, a grupa jego rówieśników wyśmiewała się z niego. Tim postanowił z tym skończyć. Uznał, że najlepszym wyjściem z tej sytuacji będzie masowe morderstwo.

Wiadomo też, że 17-latek popełnił samobójstwo. Potwierdza to film nagrany telefonem komórkowym przez świadka dramatycznych zdarzeń.

Na jaw wyszły też informacje o chorej psychice młodocianego mordercy. Tim K. Uwielbiał brutalne gry komputerowe, gdzie w bestialski sposób mógł zabić przeciwnika. Dodatkowym plusem tej rozrywki było morze cieknącej po ekranie krwi. Przyznano też, że morderca leczył się psychiatrycznie.

Coraz więcej faktów w tej sprawie wychodzi na światło dzienne. Pozostaje jednak pytanie czy tragedii można było uniknąć. Czy gdyby rodzice i pedagodzy poświęcili chłopcu więcej uwagi nie doszłoby do tragedii? Bulwersującym jest również fakt, że 17-latek miał pozwolenie na posiadanie broni.

Oto przypomnienie masakrycznych wydarzeń:

W środę około godziny 9.30, w czasie trwania zajęć, do klasy wdarł się młody mężczyzna. Nie mówiąc nic zaczął strzelać, zabijając pięcioro uczniów. W drugiej sali chłopak zastrzelił dwoje uczniów, a dwoje kolejnych zmarło w drodze do szpitala. Po chwili odebrał życie nauczycielce strzelając w drzwi trzeciej sali, za którymi schowała się kobieta.

O godzinie 9.33 została zaalarmowana policja, która jednak mimo natychmiastowej interwencji nie zastała już zamachowca w budynku szkoły. Uciekający korytarzem placówki, Tim K. zdążył postrzelić jeszcze dwie nauczycielki. W budynku zginęło dziewięcioro dzieci – osiem uczennic i jeden uczeń, wszyscy w wieku 14-16 lat, oraz trzy nauczycielki.

Mordercy udało się przebić przez policyjną blokadę miasta i w międzyczasie zabić kolejną ofiarę – pracownika pobliskiego szpitala psychiatrycznego. Podczas ucieczki Tim K. uprowadził samochód wraz z zakładnikiem, którego jednak później uwolnił.

Mordercy udało się dotrzeć jedynie do oddalonego o ok. 40 km miasta – Wendlingen, gdzie zabił sprzedawcę i klienta tamtejszego salonu samochodowego. Usłyszawszy strzały chwilę później nadciągnęli policjanci. Doszło do wymiany ognia, w której zostali ranni dwaj funkcjonariusze. Tima K. najpierw postrzelono w nogę, a po chwili znaleziono jego ciało.

Niemcy są wstrząśnięci informacją o zbrodni z Winnenden. Współczucie dla rodzin i przyjaciół ofiar wyrazili prezydent Horst Koehler oraz kanclerz Angela Merkel, która dodała, że jest głęboko poruszona tą tragedią.

Podobny dramat rozegrał się w Niemczech w kwietniu 2002 roku. 19-latek zabił wówczas siedemnastu uczniów gimnazjum w Erfurcie, po czym popełnił samobójstwo.




+ - 0

Artykuł nie został jeszcze pozytywnie zrecenzowany.

Dodaj Komentarz

Zaloguj się aby komentować. Jeśli nie masz jeszcze konta, zapraszamy do rejestracji.

RSS komentarzy

Komentarze: 3

1. Magda | 16:44 13-03-2009

Nie wiem co chciałaś przekazać tym artykułem według mnie nie przekazałaś nic, powieliłaś kolejny raz wszystkie dostępne informacje, i nie byłaś wstanie odpowiedzieć na pytanie :czy można było uniknąć tej tragedii, poza tym, to nie ty powinnaś się nad tym zastanawiać.

2. Justyna | 16:55 13-03-2009

Nie zgadzam się z Twoją opinią, ale dziękuję za komentarz. Napisz mi tylko czemu uważasz, że nie mam prawa zastanawiać się nad tym, czy tragedii można było uniknąć.

3. Grzegorz | 23:30 13-03-2009

Nie ma słów ,oraz usprawiedliwienia, które mogły by znieczulić nasze sumienia i poczucie elementarnej empatii po odbiorze dramatów które docierają do nas za pośrednictwem ośrodków medialnych .



Ludzie o osobowości aspołecznej , podkreślają iż nie dociera do nich , to że my wszyscy jesteśmy odpowiedzialni ,za te nieszczęścia --



Nasza bierność czyli przyzwolenie na mechanizmy odrzucające obronę człowieka przed złem czającym się za osiąganiem jak największych zysków ( mowa tutaj np.o przyzwoleniu na rozpowszechnianie brutalnych gier komputerowych ) ,oraz innych mechanizmów redukujących człowieka do konsumenta ---( nabywanie broni palnej w okresie gdzie nie ma wojny )Powoduje ,że zostajemy znieczulani na zło , a zysk uważamy za naturalny proces wolnorynkowej konkurencji .



Żałosne ale prawdziwe , i jeszcze w tym wszystkim uczestniczymy , aby nie wypaść z gry, a tracą na tym najmniej przystosowani , zabijając niewinnych .