iThink.pl - dziennikarstwo i publicystyka

Menu

Logowanie/Rejestracja

[?] Rejestracja
Logo

Kategorie

Dodaj Artykuł

Artykuł

Aktualności / Świat
+ - 0

Domagają się zwrotu przedmiotów kultowych od Stolicy Apostolskiej

01 04 2011 Ratomir Wilkowski Artykuł był czytany 926 razy
Źródło: Wyobrażenie tarczy Jarowita zilustrowanej jako fragmentem drzeworytu Stanisława Jakubowskiego
Źródło: Wyobrażenie tarczy Jarowita zilustrowanej jako fragmentem drzeworytu Stanisława Jakubowskiego

Z inicjatywy rodzimowierczych związków wyznaniowych skierowany został wniosek do Stolicy Apostolskiej o odszukanie i zwrot znajdujących się w skarbcach watykańskich przedmiotów.kultowych zagrabionych w czasie chrystianizacji Słowian.

  • Komentuj
  • Wyślij do znajomego
  • Drukuj artykuł
  • Wersja do łatwego czytania
  • Dodaj do ulubionych
Z inicjatywy trzech czynnie działających, zarejestrowanych w MSWiA, rodzimowierczych związków wyznaniowych: Rodzimego Kościoła Polskiego, ZW Rodzimej Wiary i ZZW Słowiańskiej Wiary (przy poparciu kilku innych nieformalnych grup odwołujących się do tego systemu wyznaniowego, a także w porozumieniu ze związkami tego rodzaju w innych krajach), z początkiem 2011 roku skierowany został oficjalny wniosek do Stolicy Apostolskiej w Watykanie o zwrot znajdujących się ewentualnie w jej posiadaniu przedmiotów kultowych zagrabionych w procesie chrystianizacji Słowian.

Chodzi tu głownie o posągi przedstawiające etniczne pogańskie bóstwa, z których szczególnie te - bogato zdobione srebrem i złotem, bursztynem oraz kamieniami szlachetnymi i półszlachetnymi - zgodnie z zapisami kronikarskimi przesyłane były ówczesnemu papieżowi jako "dowód postępującej chrystianizacji" (w Polsce za jej początek przyjmuje się umownie 966 rok). Przypuszczalnie dzięki tej właśnie praktyce, paradoksalnie ocalony został znajdujący się obecnie w Krakowie posąg "Światowida ze Zbrucza". Odnaleziony przypadkowo w 1848 roku w rzece Zbrucz trafił do niej zapewne w wyniku zatopienia barki go przewożącej (jako, że transport drogą rzeczną był w średniowieczu najczęściej do tego stosowanym).

Podobną wartość historyczną przedstawiają takie przedmioty kultowe mogące zalegać w skarbcach Watykańskich jak np. osławiona, obita złotymi blachami, wielkich rozmiarów tarcza Jarowita ze świątyni w Wołogoszczy, czy skarby ze splądrowanej na przełomie 1067 - 1068 roku świątyni w Arkonie, w której zgodnie z relacją Saxo Grammaticusa znajdował się posąg i skarbiec Świętowita. Złożony wniosek postuluje o oficjalne zweryfikowanie czy w posiadaniu władz Stolicy Apostolskiej znajdują się tego rodzaju przedmioty kultowe, a w przypadku ewentualnego ich zidentyfikowania, o przekazanie tych bezcennych zabytków historycznych, stanowiących niewątpliwie (m.in. polskie) dziedzictwo narodowe, władzom krajów (a docelowo muzeom), z których terenów przedmioty te (wówczas lub obecnie) pochodzą.

W zależności od otwartości na współpracę władz Stolicy Apostolskiej (w odpowiedzi na złożony wniosek), te same podmioty rozważają również wniesienie pozwu zbiorowego o odszkodowanie za poniesione straty. Miedzy innymi na podstawie wnikliwie badanych relacji kronikarzy (będących zazwyczaj duchownymi tegoż Kościoła chrześcijańskiego) trwa obecnie szacowanie utraconego majątku. Prawnik reprezentujący rodzimowiercze związki wyznaniowe Wojciech Suseł poinformował, że jeśli współpraca ze Stolicą Apostolską układać będzie się poprawnie, pozew ten ograniczy się wyłącznie do roszczeń o zwrot ziem stanowiących udokumentowane miejsca kultowe Słowian (jak np. znajdująca się w woj. zachodniopomorskim Święta Góra Polanowska, na szczycie której znajduje się obecnie pustelnia franciszkańska) i przywrócenie ich pierwotnej formy - czyli roli ogólnie niedostępnych miejsc kultu o znaczeniu historycznym i kulturalnym (przy czym będzie on wówczas kierowany zarówno do władz Kościoła Katolickiego, jak również do władz państwowych RP, w gestii których znajduje się część tego rodzaju terenów).

Nie zależy nam na jakimś szczególnym odzyskaniu majątku, lecz przede wszystkim na przywróceniu pamięci dawnej etnicznej tradycji i kultury - mówi Wojciech Suseł. - Nikt nie jest w stanie, zwłaszcza po tylu wiekach, w pełni wycenić bólu, utraconego zdrowia, a często i życia naszych "nawracanych" siłą słowiańskich przodków. Niemniej jednak deklarujący swą ciągłość od ok. 2000 lat Kościół Katolicki, jeśli tak chętnie wskazuje na pewne karty swojej historii, winien przyznawać się również do popełnionych w przeszłości krzywd (które również składają się na to dziedzictwo) i zgodnie z głoszonymi przez siebie wartościami stosownie zadość im uczynić. Jeśli ktoś bowiem przyjmuje jakiś spadek, to wraz z wszelkimi dobrami przejmuje również zobowiązania i długi osoby, po której dziedziczy. Jeśli więc nawet nie jako poganie, to choćby po prostu jako Słowianie, mamy pełne prawo domagać się zwrotu przedmiotów stanowiących nierozerwalną część naszej kultury, która onegdaj była bezkompromisowo niszczona przez (lub na polecenie) chrześcijańskich kapłanów.

Z tego względu wszystkie roszczenia wysuwne przez rodzimwiercze związki wyznaniowe nie mają na celu zwiększenia środków finansowych tychże związków. Wszelkie podejmowane działania mają służyć odzyskaniu możliwie pełnej listy dóbr kultury, które winny służyć całemu społeczeństwu jako słowiańskie dziedzictwo historyczne. Zwrócone zabytki docelowo trafić mają do muzeów, odzyskane grunty służyć jako otwarte, publiczne miejsca kultowe systemów religii etnicznych, a ewentualne zasądzone środki finansowe wesprzeć działania społeczne, zmierzające do zachowania narodowego dziedzictwa kulturowego.




+ - 0

Artykuł nie został jeszcze pozytywnie zrecenzowany.

Dodaj Komentarz

Zaloguj się aby komentować. Jeśli nie masz jeszcze konta, zapraszamy do rejestracji.

RSS komentarzy

Komentarze: 0