iThink.pl - dziennikarstwo i publicystyka

Menu

Logowanie/Rejestracja

[?] Rejestracja
Logo

Kategorie

Dodaj Artykuł

Artykuł

Aktualności / Świat
+ - 0

ET - przyjazny Sąd Pracy na Wyspach

01 01 2008 renata górka Artykuł był czytany 3851 razy

Problemy, z którymi styka się na co dzień przeciętny imigrant w Wielkiej Brytanii, dotyczą przede wszystkim pracy. Niewielu wyjeżdżających na Wyspy Polaków wie, jakie mają prawa i jak ich dochodzić w razie złamania przez pracodawcę kontraktu.

  • Komentuj
  • Wyślij do znajomego
  • Drukuj artykuł
  • Wersja do łatwego czytania
  • Dodaj do ulubionych
Podstawowym punktem jest znajomość brytyjskiego kodeksu pracy, czy chociażby jego podstawowych punktów dotyczących np. stawki minimalnej (National Minimum Wage), która obowiązuje obecnie, ustawowego tygodnia pracy (48 godzin), prawa do 20-minutowej przerwy, gdy pracujemy ponad 6 h, niezbędnych informacji, które powinny widnieć na kontrakcie, prawa do zasiłków, szkoleń i takiej samej stawki godzinowej dla pracowników pół-etatowych. Najważniejsza jest jednak świadomość, że każdy legalnie zatrudniony pracownik (również imigrant) ma pełne prawo do dochodzenia swych praw drogą sądową, jeżeli takowe zostały przez pracodawcę złamane. Nie należy się jednak przerażać, brytyjski odpowiednik Sądu Pracy (Employment Tribunal) jest bardzo klarowną i przyjazną obywatelowi instytucją.

Aby jednak udać się ze swoją sprawą do ET, przed tym należy poczynić pewne niezbędne ku temu kroki. Pierwszą rzeczą jest skarga tudzież zażalenie pisemne (complaint in writing) do swojego pracodawcy, przedstawiającą sprawę złamania przez niego kontraktu bądź innych nieprawidłowości w stosunku do pracownika. Jest to wbrew pozorom bardzo ważne, gdyż na tym będzie opierała się decyzja Sądu o zasadności wniesienia sprawy i ustanowienia rozprawy wstępnej (pre-hearing review). Istotne jest również zebranie wszelkich dowodów pogwałcenia prawa np. w przypadku, gdy pracodawca zastosował triki, by pomniejszyć sumę wypłaty pracownika, ważne jest by móc przedstawić payslip (kwit wypłaty), timesheet (wykaz przepracowanych godzin) swój, a także w niektórych przypadkach i innych pracowników, który może posłużyć do wykazania, poprzez porównanie, różnic między wypłatą poszczególnych pracowników. Jeżeli będzie to sprawa dotycząca dyskryminacji (ze względu na płeć, rasę/narodowość, orientację seksualną) ważne jest, by znaleźć świadków zdarzenia lub solidne źródło, na którym możnaby oprzeć swój pozew.

Wniesienie sprawy do Employment Tribunal jest bezpłatne, istnieją jednak wyjątki, kiedy pozywający (claimant) zmuszony jest uiścić zapłatę. Dzieje się tak w przypadku, gdy sprawa jest bezzasadna, czyli wyssana z palca, lub bardzo krucha i z góry skazana na przegranie np. z powodu braku dowodów; dlatego warto wcześniej upewnić się, że istotnie prawo pracownika zostało naruszone.

Samo wniesienie skargi jest bardzo łatwe. Wystarczy wypełnić formularz ET1, który możemy pobrać z najbliższego oddziału Jobcentre, lokalnego Citizen Bureau Advice (gdzie bezpłatnie można również otrzymać poradę prawniczą) lub najbliższego Employment Tribunal. Formularz składa się z obszernej napisanej prostym językiem instrukcji, oraz zaledwie czterema stronami do wypełnienia. Można to uczynić także przez internet ze strony ET (www.employmenttribunals.gov.uk)

Cała późniejsza procedura jest zgodna z wykresem:
Po 3 dniach – informacja o przyjęciu lub odrzuceniu sprawy, przesłana listownie do obu stron.
Po 28 dniach – pozwany (pracodawca) musi przedstawić do tego czasu swoje stanowisko wobec zarzutów, które to stanowisko zostaje zaakceptowane lub nie. Wtedy wyrok może zostać ustanowiony natychmiast bez rozprawy lub zostaje ustalona data rozprawy wstępnej.
Po 26 tyg. – odbywa się wstępna rozprawa, następnie rozprawa właściwa.
Do 30 tyg. – zostaje wydany wyrok.

Składając pozew, można żądać odszkodowania, którego wielkość trzeba określić, w trakcie toczenia się postępowania można również pozew wycofać, w razie, gdy zostanie zawarta ugoda między stronami. Działanie takie nie niesie ze sobą żadnych skutków finansowych.

Employment Tribunal jest instytucją o tyle przyjazną przeciętnemu mieszkańcowi Wysp, że oferuje optymalne warunki korzystania ze swych usług. Przede wszystkim jest bezpłatna, przy tym oferuje dopłatę dla stron przy dojazdach na rozprawy, zwraca koszty noclegu (tylko w hotelach B&B – Bed & Breakfast), oferuje także bezpłatną asystę niezależnej instytucji ACAS (Advisory, Conciliation and Arbitration Service), z którą ET współpracuje, a która zajmuje się doprowadzeniem obu stron do ugody i działa niezależnie od ET.

Brytyjski Sąd Pracy odznacza się również bardzo dobrą strukturą informacyjną i komunikacyjną, toteż nie jest to organ, którego należy się bać, można tam bowiem znaleźć wszelką pomoc i poradę.
Oby tylko nie było potrzeby szukania jej zbyt często.




+ - 0

Artykuł został pozytywnie zrecenzowany przez:

Tomasz Albecki

Dodaj Komentarz

Zaloguj się aby komentować. Jeśli nie masz jeszcze konta, zapraszamy do rejestracji.

RSS komentarzy

Komentarze: 0