iThink.pl - dziennikarstwo i publicystyka

Menu

Logowanie/Rejestracja

[?] Rejestracja
Logo

Kategorie

Dodaj Artykuł

Artykuł

Aktualności / Świat
+ - 0

Gaz łupkowy w Polsce: Talisman Energy, Achuarowie i Sudan część. II

21 09 2010 Damian Żuchowski Artykuł był czytany 1692 razy
Źródło: http://www.globalresponse.org/graphics/achuar_men.jpg
Źródło: http://www.globalresponse.org/graphics/achuar_men.jpg

Druga część artykułu o koncernie Talisman Energy, który pomimo łamania praw człowieka w Sudanie i Peru, otrzymał zielone światło na poszukiwanie surowców naturalnych w Polsce.

  • Komentuj
  • Wyślij do znajomego
  • Drukuj artykuł
  • Wersja do łatwego czytania
  • Dodaj do ulubionych


Wśród koncernów, które rozpoczynają poszukiwanie gazu łupkowego na terytorium Polski są przedsiębiorstwa odpowiedzialne za arbitralne naruszenia praw człowieka w różnych regionach świata. Wśród nich znajdują się min. ConocoPhillips, Chevron oraz Talisman Energy. Ostatni z nich, kanadyjski Talisman odpowiedzialny jest za karygodne działania w Sudanie (1998-2003), obecnie zaś pomimo wyraźnego sprzeciwu plemienia, wkracza na ziemie Indian Achuar w peruwiańskiej Amazonii.

Rząd polski, już dawno miał sposobność aby poruszyć kwestię praw rdzennych mieszkańców peruwiańskiej Amazonii na arenie międzynarodowej lub w dwustronnych stosunkach z rządem peruwiańskim. Kolejne rządy pozostają jednak bierne wobec dyktatu, nie zaniedbując równocześnie zabiegów ekonomicznych, takich choćby jak sprzedaż czołgów, prosto do Peru, w czerwcu 2010 roku.

Ignorancja rządu polskiego powinna być sygnałem dla indywidualnych osób. Miejmy odwagę podjąć działania zamierzające do przerwania układu warunkowej obojętności.

 

Talisman Energy wkracza na ziemie Indian Achuar

IV. Achuarowie i rzeka Corrientes – przemysł naftowy niesie śmierć

Indianie Achuar (czyt. Aszuar) zamieszkują pogranicze Peru i Ekwadoru. Po stronie ekwadorskiej są to prowincje Pastaza i Morona-Santiago, natomiast po stronie peruwiańskiej jest to północno-wschodni okręg Loreto. Ojczyzna Achuar rozciąga się wokół rzek Corrientes, Pastaza i Morona. Plemię posługuje się własnym dialektem należącym do grupy językowej Jivaro do, której zaliczają się również inne pokrewne nacje tj. Shuar, Huambisa, Awajun i Wampi. Populacja Achuarów po stronie peruwiańskiej to dziś, około 11-jedenaście tysięcy osób.

Indianie należący do grupy językowej Jivaro od setek lat znani byli jako znakomici wojownicy oraz siejący strach i obawy łowcy głów. Mówiono, że Indianie Araguana nie ulegli ani Inkom ani Hiszpanom. Podmuch czasu oraz nowe możliwości ekspedycyjne, misyjne oraz kolonizatorskie odcisnęły swoje piętno także w tym niedostępnym i „nieprzejednanym” zakątku. Na przestrzeni XX wieku gospodarka, edukacja oraz tryb życia wielu wspólnot uległy gruntownemu przeobrażeniu. Tylko ludy zamieszkujące naprawdę odległe terytoria zdołały zachować wiele elementów własnej kultury i gospodarki.

Jednym z takich ludów są Achuarowie, którzy do dzisiaj pozostają stosunkowo odseparowani od społeczeństwa peruwiańskiego. Odległość geograficzna oraz trudy podróży do ich ojczyzny, nie stanowiły wystarczającej bariery dla przemysłu naftowego szukającego nowych złóż surowca. Największym problemem Achuarów wkrótce okazało się to, że ziemie na, których ich przodkowie łowili, polowali, śmiali się i tańczyli, kryły w swym wnętrzu obiekt pożądania dygnitarzy z pogranicza ekonomii i polityki.



W roku 1971, w bloku znanym jako 1AB, pracę rozpoczyna amerykański koncern Occidental Petrolelum (Oxy). W skład przyznanej koncesji wchodzą również ziemie ludu Achuar. Occidental pracuje w bloku do 2000 roku pozostawiając za sobą toksyczną pamiątkę. Przedsiębiorstwo pragnąc obniżyć koszty produkcji oraz zmaksymalizować dochody akcjonariuszy, łamie wszelkie standardy bezpieczeństwa. W ciągu 30 lat swojej działalności Occidental wylewa do środowiska ok. 9 mld. baryłek ropopochodnych ścieków i przetworzonej wody, zawierających wysokotoksyczne substancje tj. bar, bor i arsen. W 2000 roku przedsiębiorstwo wycofuje się, blok 1AB odsprzedając argentyńskiemu Pluspetrol, który kontynuuje prace do dziś.

Wieloletnia działalność przestępcza, Occidental (Oxy) oraz kilkuletnia obecność przedsiębiorstwa Pluspetrol, pozostawiają za sobą zdewastowane środowisko oraz ludzi, których zdrowie i środki utrzymania zostają wystawione na szwank. Badania przeprowadzone przez lokalne władze Loreto na dzieciach i młodzieży ze społeczności, zamieszkujących obręb rzeki Corrientes, wykazały, że u 98,6% spośród nich, ilość kadmu we krwi przekracza dopuszczalne normy. W przypadku ołowiu zależność ta wynosi 62,2 %.

O problemie, który dotyka jego społeczność mówi Thomas Maynas, jeden z duchowych liderów Achuar: „Przedsiębiorstwa naftowe powodują śmierć naszych ludzi, ale my nie znikniemy, będziemy walczyć o nasze prawa… Mój brat, moja siostra i wnuk umarli z powodu zanieczyszczenia wody pitnej.... Gdy rozcinamy upolowane jelenie, wewnątrz są one zepsute, czarne i nieprzyjemnie pachną… To samo ma miejsce z wodą z rzek, którą pijemy, źle pachnie, ryby znikają lub znajdujemy je martwe

W październiku 2006 roku, Achuarowie postanowili zakończyć erę ignorancji, której obuchy, uderzały w nich tak dotkliwie. Siedmiuset Achuarów zablokowało wszystkie operacje naftowe w obrębie rodzimych ziem, nie wyłączając z tego dróg łączności. Z powodu blokad 40 pracowników firm naftowych nie mogło opuścić miejsca pracy. Sprzeczne doniesienia mediów sugerowały, że Achuarowie mogli dopuścić się przemocy i pojmania zakładników. Peruwiański rząd posłał w rejon protestu 150 policjantów ale Indianie nie ugięli się i nie opuścili blokad. 19 października 2006 roku, minister górnictwa i energii, Juan Valvidia ostrzegł, że dalszy brak ropy, może skutkować poważnymi konsekwencjami dla regionu i całej Amazonii, jeśli tylko Achuarowie nie skończą z blokadami.

Działania podjęte przez lud Achuar były rezultatem obojętności ze strony firm i rządu z jakimi spotykali się członkowie społeczności. W rezultacie protestów, Pluspetrol zobowiązał się do oczyszczenia zdewastowanego obszaru a członkowie społeczności zapewnili sobie dostęp do pakietu usług medycznych oraz gwarancję, że nowych odwiertów i koncesji w granicy ich terytorium już nie będzie. Dzięki pomocy organizacji pozarządowych i sprzymierzeńców w 2007 r., Achuarowie złożyli pozew zbiorowy do amerykańskiego sądu przeciwko Occidental Petrolelum.



V. Nowa era ropy naftowej w Peru: Achuarowie i Talisman Energy


W 2007 roku prezydent Peru, Allan Garcia wyraził nadzieję przeobrażenia Amazonii jeszcze za własnej kadencji. Nowy, rządowy projekt zakładał objęcie 2/3 terytorium Amazonii projektem poszukiwania lub wydobycia ropy naftowej i gazu. Aby zwiększyć dochody z poszczególnych bloków, postanowiono ogłosić aukcje tak aby przedsiębiorstwa zainteresowane inwestycjami licytowały się między sobą. Nowe ambicje rządu doprowadzają do gwałtownych protestów indiańskich (kwiecień – czerwiec 2009 r.) a napięcie i niepewność co do losu rodzimych ziem utrzymują się nadal.

W gronie zainteresowanych nowymi naftowymi inwestycjami w Peru znajduje się firma znana z niechlubnego zaangażowania w Sudanie. Mowa oczywiście o Talisman Energy. Kanadyjskie przedsiębiorstwo jest obecne w Peru już od 2004 roku i sukcesywnie zwiększa swoje udziały przez następne lata. Do dnia dzisiejszego spółka posiada koncesje w blokach 64, 101, 103, 134 i 158. Jak podaje sam Talisman Energy, tylko wydatki inwestycyjne w Peru na rok 2009 wyniosły 70 mln dolarów.

Bloki 64 i 101 (ostatni nabyty od Occidental0, obejmują 1,7 mln ha tropikalnego lasu i nakładają się na systemy rzeczne Morony i Pastazy. Obszar bagienny w obrębie Pastazy, zgodnie z literą Konwencji Ramsarskiej, sklasyfikowano jako region o znaczeniu międzynarodowym. 17 gatunków zwierząt występujących w obrębie bloków znajduje się na czerwonej liście gatunków zagrożonych wyginięciem.

 



Nowe koncesje Talisman Energy w blokach 64 i 101 pokrywają się z obszarami życia i polowań ludu Achuar. Jedna z achuarskich federacji ATI, pomna doświadczeń z przeszłości już w 2007 roku ustosunkowała się do pracy Talisman Energy w bloku 101: „Chcemy im wyraźnie powiedzieć:… Ludzie Achuar nie zgodzą się na przyjście jakiegokolwiek przedsiębiorstwa ropy naftowej, ponieważ nie chcemy wskazać siebie na ryzyko takiej działalności”.

Wspomnienia oraz problem zanieczyszczeń pozostają wciąż żywe i aktualne. Pitiur Unti Saant, przedstawiciel starszyzny ze społeczności Unkum, żyjącej niedaleko obecnych prac Talisman, mówi: „Widzieliśmy na własne oczy jak firma pracuje tu przez 10 lat. Teraz zanieczyszczone są rzeki, zanieczyszczona jest ziemia, zanieczyszczone powietrze, las też.”

Większość społeczności ludu Achuar, której ziemie pokrywają się z blokiem 69, zapowiedziała konsekwentny sprzeciw względem nowych prac naftowych na ich ziemiach. W marcu 2010 roku podczas wspólnego zgromadzenia, starszyzna oraz przywódcy Achuar wydali wspólne oświadczenie: „Domagamy się aby rząd peruwiański natychmiast stwierdził nieważność umów blokach 64 i 101 oraz tego aby Talisman Energy bezzwłocznie wycofał się z naszych terytoriów.”

 



Jednym ze sztandarowych haseł Talisman Energy w zakresie odpowiedzialności społecznej jest zasada: „Talisman jest dobrym sąsiadem społeczności w sąsiedztwie, których działa… Regularnie konsultujemy się z mieszkańcami oraz właścicielami gruntów..”. Talisman Energy wskazuje, że nie łamie tej zasady w przypadku peruwiańskim. Z jednej strony koncern ma poparcie ze strony samego rządu peruwiańskiego, a z drugiej działa w porozumieniu z kilkoma wspólnotami – według jego opinii – których działalność Talisman, dotyczy bezpośrednio.

Pozostali Achuarowie wskazują na mylność takich interpretacji. Z obszarów między rzekami Pastaza i Morona, korzystają wszyscy Achuarowie. Łowią tu i polują. Działalność nie może być więc kontynuowana bez zgody wszystkich Achuarów. Jezioro Alianza Cristiana znajduje się na pograniczu bloków 64 i 101 i jest ważnym miejscem łowisk dla miejscowych ludów Achuar i Kichwa.
Ponadto Achuarowie oskarżają Talisman Energy, że ten celowo budzi podziały między członkami ich społeczności. Gdy w maju 2009 roku Indianie Achuar protestowali koło platformy wiertniczej Talisman Energy, pracownicy koncernu przewieźli grupę uzbrojonych osób ze społeczności popierających prace naftowe tylko po to aby doszło do konfrontacji między obiema stronami.

Achuarowie podkreślają, że mniejszość spośród nich, która daje przyzwolenie na prace w obrębie rodzimego terytorium, nie ma prawa wypowiadać się w imieniu całego plemienia. Ziemie w obrębie rzek Pastaza i Morona są jeszcze czyste i Indianie utrzymujący się głównie z wody, polowań i połowu ryb, mogą kontynuować własne tradycje. Pamiętając dramat swoich krewniaków z nad rzeki Corrientes, chcą uniknąć podobnego scenariuszu na rodzimych ziemiach.

Achuarowie walczący z przemysłem naftowym, mają wsparcie ze strony szeregu organizacji takich jak Earth Rights, AIDESEP czy wreszcie Amazon Watch. Dzięki asyście i pomocy tej ostatniej, trzech przedstawicieli ludu Achuar: Pitiur Unti Saant, Tayujin Shuwi Peas i César Zúniga Butuna mogło wziąć udział w dorocznym posiedzeniu akcjonariuszy Talisman Energy, które odbyło się 5 maja 2010 roku w Calgary (Kanada). Trójka liderów, aby dotrzeć na miejsce przez 12 dni podróżowała pieszo, łodzią, autobusem i samolotem. Pitiur Unti Saant powiedział wcześniej: „Zostawcie nas w spokoju. Chcemy żyć wolni i oddychać czystym powietrzem”. Podczas spotkania przedstawiciele ludu Achuar domagali się zaprzestania dalszych prac Talisman Energy oraz wycofania się z ich ojczystych ziem.

Przedstawiciele Talisman Energy, na czele z nowym prezesem, Johnem Mazonim, asekurowali się stanowiskiem, iż firma nie rozpocznie prac w żadnym z miejsc w, którym nie miałaby wcześniejszego poparcia 2/3 społeczności.

 



VI. Polska: Interes ekonomiczny ponad wszystko ?


Wizja pokaźnych złóż gazu łupkowego w Polsce otworzyła nowy a zarazem stary rozdział snu o szybkim zwiększeniu stanu posiadania, począwszy od osób fizycznych i przedsiębiorstw a skończywszy na patronującemu przedsięwzięciu, polskiemu rządowi. Nagłówki wielonakładowych dzienników i gazet, które z racji misji publicznej winy krzewić wartości wyższe, zaiskrzyły się tytułami, sprowadzającymi dążenia społeczne do sadzawki „Czy będziemy mieć polski Kuwejt?”. Aby potwierdzić realność oraz potencjał zjawiska wymieniano w szeregu nazwy wielkich koncernów wkraczających na polski rynek niekonwencjonalnej energii: Chevron, Exxon Mobil, ConocoPhillips, Marathon, Lane Energy czy wreszcie ostatnio Talisman Energy.

Te same gremia nigdy na dłuższą metę, nie zatrzymywały się nad dramatami pewnych społeczności, zwłaszcza jeśli sprawcami owych dramatów były grona osób, które równocześnie prowadziły kwitnące interesy z rządem polskim lub polskimi kołami przemysłowymi. Oto przykłady:

1. W 1999 roku rząd polski sprzedaje 20 czołgów stronie jemeńskiej. Podczas transportu czołgi zbaczają z trasy i trafiają do rąk sudańskiego rządu, który jeszcze w tym samym roku i następnym bombarduje i pali wioski na południu kraju. Pomimo rozbieżności jeszcze w 2001 roku strona polska nawiązuje transakcje na polu militarnym z rządem jemeńskim.

2. W 2006 roku minister obrony narodowej, Radosław Sikorski podpisuje umowę o współpracy na polu wojskowym z rządem indonezyjskim. W Dżakarcie zostaje parafowany kontrakt na dozbrojenie armii indonezyjskiej na kwotę 100 milionów dolarów. Ministra Sikorskiego nie zraża fakt, że podczas ponad 40-letniej okupacji Papui Zachodniej przez kolejne rządy indonezyjskie, zginęło tam co najmniej 100 tysięcy Papuasów, rdzennych mieszkańców tych ziem

W 2005/2006 roku tysiące ludzi w obawie przed prześladowaniami indonezyjskich sił specjalnych ukrywały się w puszczy po tym gdy te ostatnie zniszczyły ich wioski i pola uprawne. Także w roku 2006 po 6 tygodniach podróży, tratwa z 43 uchodźcami z Papui Zachodniej przybiła do brzegów Australii. – Gdybyśmy dostali się w ręce armii indonezyjskiej – powiedział Herman Wainggai, przywódca uciekinierów – większość z nas zostałaby zabita. Mieszkańców Zachodniej Papui traktują jak zwierzęta. I zabijają nas jak psy. Do tego celu stworzyli oddziały zbrojne i bandy najemników.
W czerwcu 2006 roku siedem indonezyjskich policjantów gwałciło i torturowało aż do śmierci 18-letnią dziewczynę a w lipcu tego samego roku inny policjant zabił 19-latkę po tym jak ta wzbraniała się przed kontaktem seksualnym, że swoim późniejszym oprawcom. Żaden rząd polski nie upomniał się o prawa rdzennych mieszkańców Papui Zachodniej ani w dwustronnych stosunkach z rządem indonezyjskim ani na arenie międzynarodowej

3. Na jednego z głównych partnerów podczas planów wdrażania energetyki atomowej w Polsce wyrasta rząd francuski oraz przedsiębiorstwo Areva. Jest wielce prawdopodobnym, że również to grono będzie pośredniczyć w dostawie uranu do polskich elektrowni. Nie wiele osób zwraca uwagę na fakt, że większość uranu importowanego przez rząd francuski pochodzi z Nigru, gdzie Areva ma własne kopalnie. Proces wydobycia odbywa się przy nieposzanowaniu zdrowia lokalnych społeczności. W wielu miejscach ilość substancji radioaktywnych w wodzie ponad 10-krotnie przekracza dopuszczalne normy. Problem uranu: zdrowia oraz niszczenia wód gruntowych dotyka przede wszystkim społeczność tuareską, zwłaszcza tą jego część, która wciąż prowadzi koczowniczy lub półkoczowniczy tryb życia.

4. 21 lipca 2010 roku, minister gospodarki, Waldemar Pawlak spotkał się z prezesem GDF Suez, Gerrardem Mestrallet. Poruszono szereg tematów związanych z gospodarczym zaangażowaniem przedsiębiorstwa w Polsce.

GDF Suez uczestniczy w budowie kompleksu tam na rzece Madeira (konkretnie Jirua) w Brazylii. Przedsięwzięcie zagraża środkom egzystencji rolników, rybaków oraz ludności autochtonicznej. Najbardziej wrażliwe pozostają grupy Indian izolowanych, które staną przed perspektywą przemocy i chorób na, które nie mają naturalnej odporności. Grozi im depopulacja. Sprawa naruszania praw ludności tubylczej w Brazylii nigdy nie stała się przyczynkiem działań rządu polskiego.

5. Wśród koncernów rozpoczynających poszukiwanie gazu łupkowego nie brakuje takich, które naruszają prawa rdzennych społeczności w Amazonii. Jednym z nich jest Talisman Energy o, którym pisaliśmy powyżej. Następny to ConocoPhillips, które współpracuje z Lane Energy w poszukiwaniu gazu łupkowego na Pomorzu. ConocoPhillips posiada równocześnie koncesje w bloku 39 w Peru, wraz z hiszpańskim koncernem Repsol. Praca w tym obszarze stanowi śmiertelne niebezpieczeństwo dla izolowanych Indian mieszkających na pograniczu peruwiańsko-ekwadorskim. Pomimo apeli Repsol przymierza się do badań sejsmicznych w rejonie.

W województwie lubelskim pięć koncesji posiada amerykańskie przedsiębiorstwo Chevron. Koncern do dziś odmawia, wzięcia na siebie pełnej odpowiedzialności za dewastacje jakich dokonała spółka Texaco (dziś część Chevronu) w ekwadorskiej Amazonii. Istnieją potwierdzone dowody, że wraz ze swymi partnerami w regionie, Texaco umyślnie wylało 18 miliardów galonów toksycznych ścieków, które rozlały się i zapełniły setki otwartych dołów i zagłębień tworzących odtąd ropo-ściekowe bajorka.
Ścieki ropopochodne do dziś rzutują na życie i zdrowie tubylczych i nie tubylczych społeczności. Chevron, jak wskazują przedstawiciele spółki, wyłożył już sumę 40 milionów dolarów na oczyszczenie terytorium lecz Indianie i osadnicy, którzy ucierpieli i wciąż doznają krzywd oczekują rekompensat idących o wiele dalej. Prawnik prowadzący sprawę Chevronu w Ekwadorze zażądał kwoty w wysokości 27 miliardów dolarów.



VII. Wstrzymać koncesje Talisman Energy!


Każdy z nas, bez względu w jakich czasach żyje, z jakiego kręgu kulturowego pochodzi, pragnie jednego: Szczęścia, zdrowia oraz bezpieczeństwa najbliższych; tych, których kocha; tych z, którymi wiąże go nieprzerwana nić miłości, przyjaźni, koleżeństwa, wreszcie emocjonalnej więzi(2). Nikt zatem obdarzony źdźbłem świadomości i nie zaburzonym darem czucia nie może zgodzić się na układ w, którym jakakolwiek siła nastaje na podstawowe prawa najbliższych.

Z pragnienia nienaruszalności bytu naszych najbliższych rodzi się naturalna zasada o zakazie naruszalności bytu podobnych, równoległych istot. Kto twierdzi inaczej, akceptując zależności w, których niszczy się życie innych dla własnej chimery, ten tworzy precedens wzajemności. Jeśli bowiem przyzwalasz na deprecjacje życia swojego sąsiada to równocześnie musisz liczyć się z tym, że kiedyś prawo pięści, które respektujesz zostanie skierowane przeciw tobie i tym, których kochasz. Z tej przestrogi wynika prosta zasada, że: nikt obdarzony źdźbłem świadomości i nie zaburzonym darem czucia nie może aprobować układu w, którym jakakolwiek siła nastaje na podstawowe prawa równoległych istot.

Bez względu na to jaka odległość geograficzna dzieli nas od krzywdzonego podmiotu, bez względu na to czy łączy nas z nim jakaś emocjonalna więź, nie pozostawajmy bierni wobec dokonującej się niegodziwości, nie dawajmy niemego nań przyzwolenia.
Ekonomia, handel, gospodarka, dla dobra ogółu, żywotny interes, litera prawa – od dawien dawna próbowana usprawiedliwiać karygodne czyny oplatając je w hasła normy prawnej, społecznej lub wyższej konieczności. W żadnym przejawie naszego życia nie ma jednak miejsca na margines zbrodni, dyskryminacji i znieczulenia. Wszelka aktywność: handel, ekonomia, nawet wolność – nic ani nikt nie może naruszać podstawowych prawideł moralnych.

 



Rozpatrzmy powyższą zasadę na przykładzie zaangażowania koncernu Talisman Energy w proces poszukiwania gazu łupkowego w Polsce. Rząd polski, samorządy, wreszcie osoby, które zezwolą na badania sejsmiczne lub odwierty na własnym gruncie – wszyscy wchodzą w relację partnerską z przedstawicielami Talisman Energy. Niektórzy uznają to za zwykły układ gospodarczy i na tym koniec. Tu jednak tak naprawdę rozpoczyna się początek naszego dylematu. Wybierając wizję korzyści materialnych i do nich sprowadzając naszą egzystencję nie tylko degradujemy swoje sumienie i nasze wartości ale również wysyłamy komunikat przedsiębiorcom z Talisman Energy – wasza oferta i zasady; wasza wiarygodność i postępowanie zasługują na uznanie i mają naszą akceptację.

Innymi słowy ktoś kto zaprasza Talisman Energy, pomijając wszelkie niegodziwe inicjatywy przedsiębiorstwa, nie upominając się o ich zakończenie lub rozliczenie – ten daje nieme przyzwolenie na niedawne działania w Sudanie i obecne na ziemiach Indian Achuar w Peru.

Przypomnijmy. Do dzisiaj zarząd Talisman Energy nie chce wziąć odpowiedzialności za aprobatę dla krwawych działań rządu sudańskiego, podczas obecności firmy w Sudanie w latach 1998-2003. Równocześnie teraz (tj. 2010 rok) koncern rozpoczyna prace na ziemiach Indian Achuar, nie zważając na ich protesty i sprzeciw. Obawy wielu Achuarów są uzasadnione. Na przestrzeni ubiegłych dziesięcioleci członkowie społeczności doświadczyli dewastacji środowiska i zdrowia w wyniku działalności przedsiębiorstw naftowych.

Myślę, że nikt z nas nie cieszyłby się gdyby mieszkańcy Turcji, Gruzji czy Szwajcarii wchodzili w układy gospodarcze z gremium, które równolegle wbrew naszym protestom, otwarcie zagraża naszym najbliższym i sąsiadom, także nam samym – poprzez odprowadzanie ścieków do ujęć wody pitnej lub poprzez współpracę z opryszkami strzelającymi z moździerza w nasze osiedle. Ta nieco uproszczona – i powie ktoś – naiwna paralela to równocześnie kalka jaką powinniśmy odnieść do naszego postępowania względem przypadków takich jak w Peru czy Sudanie. Nie przyzwalajmy na niegodziwość a jeśli robi to ktoś w naszym sąsiedztwie zróbmy wszystko aby zawrócić go z obranej drogi.

Rząd polski, już dawno miał sposobność aby poruszyć kwestię praw rdzennych mieszkańców Amazonii na arenie międzynarodowej lub w dwustronnych stosunkach z rządami: peruwiańskim lub brazylijskim. Kolejne rządy pozostają jednak bierne wobec dyktatu, nie zaniedbując równocześnie zabiegów ekonomicznych, takich choćby jak sprzedaż czołgów, prosto do Peru, w czerwcu 2009 roku. Pomimo bierności gron politycznych nic nie zwalnia nas z odpowiedzialności od przypominania oraz informowania o gwałcie, który uszedł lub właśnie uchodzi uwadze rzeszy.

Obecnym system plutokratyczny, który skutecznie wyłącza ludzi z procesów decyzyjnych, w istocie, nie daje nam dużego marginesu działań. Możemy jednak przekazywać sobie nawzajem powyższe informacje zwiększając liczbę osób uświadomionych. Możemy również pisać petycje, które co prawda same z siebie nie mają mocy sprawczej ale są ważnym odruchem sumienia, oczekiwanym przejawem naszej solidarności. Istnieje również wachlarz postaw mieszczących się w kategorii tzw. obywatelskiego nieposłuszeństwa. Grupa wolnych osób, kierująca się wyższymi nakazami sumienia oraz odpowiedzialności publicznej ma moralne prawo i obowiązek stanąć na drodze obojętności i znieczulenia. Jedną z dróg jest pokojowa blokada instytucji publicznych, ambasad, dróg, wreszcie miejsc strategicznych.

Odnosząc te prawo do obecności Talisman Energy, ConocoPhillips czy wreszcie Chevronu, rozpoczynających poszukiwanie złóż gazu łupkowego, mamy moralny obowiązek wstrzymać koncesje przedsiębiorstw w Polsce, przynajmniej do czasu aż zarządy tychże nie wezmą odpowiedzialności za swoje czyny w różnych regionach świata. W przypadku Talisman Energy odwołujemy się do obecności w Sudanie (1998-2003) oraz o konieczności wycofania przedsiębiorstwa z ziem Indian Achuar w Peru. Nie jest to żądanie ani tym bardziej szantaż – to pułap przyzwoitości. Jeśli pozwolimy na jego przekroczenie raz jeszcze wyślemy sygnał, że fundamentalne prawa i wartości, które oficjalnie cenimy wszyscy to plastelina, którą można dowolnie modyfikować zgodnie z credo potencjalnych zysków i strat materialnych.



Przypisy z tekstu:

(1)
W odniesieniu do etnicznych grup tj. Dinka, Fuer, Massaalit i Zaghawa z południa kraju stosuje symboliczne określenie „afrykańskich”. Nie oznacza to oczywiście, że są one bardziej „afrykańskie” niż ich sąsiedzi z północy kontynentu. Formę zastosowałem aby uniknąć dwuznacznych skojarzeń narosłych wokół takich terminów jak: „murzyński” i „negroidalny”.

(2) Niektórzy spośród nas – a wierzę, że jest nas wielu – idąc za głosem duchowego systemu lub wewnętrznego głosu, darem empatii i współodczuwania obdarza dziesiątki, setki a nawet miliony istnień z, którymi – jak mógłby przypuszczać niezaangażowany obserwator – nie łączy nas żadna więź emocjonalna i osobista.


Bibliografia:

1. Szymon Czerwiński: „Konflikt w Sudanie 1955-2006”, w: „Oblicza konfliktów. Zbiór analiz i studia przypadków”, 2008
2. J. Anderson, A. Williams, V. Head: “War Crimes and Atrocities”, 2007
3. Damian Żuchowski: “ConocoPhillips i Chevron naruszają prawa Indian”, 2010
4. Gabriel Katsh „Fueling Genocide. Talisman Energy and the Sudanese Slaughter”, 2000
5. Gwynne Middleton: „Talisman: Blood and Oil in Sudan”, 2002
6. http://www.amazonwatch.org/documents/talisman_issue_brief_2010.pdf
7. http://www.canadianchristianity.com/cgi-bin/na.cgi?nationalupdates/m19talisman
8. http://www.business-humanrights.org/Categories/Lawlawsuits/Lawsuitsregulatoryaction/LawsuitsSelectedcases/TalismanlawsuitreSudan
9. http://www.mathaba.net/sudan/mm/05003.htm
10. http://www.persecution.org/whitepapers/sudan_talisman.html
11. http://pachamamaayni.wordpress.com/2009/10/30/the-achuar-and-oil-in-peru/
12. http://www.amazonwatch.org/amazon/PE/achuar/index.php?page_number=4
13. http://www.earthrights.org/blog/help-achuar-stop-oil-drilling-their-amazon-rainforest-home
14. http://www.talisman-energy.com/
15. http://www.biznespolska.pl/komunikaty/?contentid=197540
16. http://forsal.pl/artykuly/436952,talisman_energy_poszuka_gazu_lupkowego_na_polskim_wybrzezu.html
17. http://gazownictwo.wnp.pl/talisman-energy-wchodzi-w-polskie-zloza-gazu,103787_1_0_0.html

Artykuł pierwotnie ukazał się na portalu wolnemedia.net



 

 

 





+ - 0

Artykuł nie został jeszcze pozytywnie zrecenzowany.

Dodaj Komentarz

Zaloguj się aby komentować. Jeśli nie masz jeszcze konta, zapraszamy do rejestracji.

RSS komentarzy

Komentarze: 0