Aktualności / Świat
Kwestia kary więzienia stanowi jeden z najbardziej ważkich problemów etycznych naszego stulecia. Rozpalające emocje argumenty da się wysunąć zarówno za jak i przeciw istnieniu tej kary. Sądzę jednak, że przy obecnym stanie wiedzy i poziomie kultury nie musimy i nie powinniśmy stosować tej kary.
Uwięzienie jako karę stosowano od niepamiętnych czasów. W dwudziestym pierwszym wieku jesteśmy jednak na tyle rozwinięci etycznie i intelektualnie, że większość osób może zdać sobie sprawę z powodów dla których powinno się zaprzestać stosowania tej barbarzyńskiej kary. Tym natomiast, którzy są, jak mawiają media, „starsi, gorzej wykształceni i z mniejszych ośrodków” chciałabym zwięźle przedstawić kilka argumentów przeciwko karze więzienia.
1. Kara więzienia nie jest niczym innym jak niewolnictwem w majestacie prawa. Co więcej, odbywa się w wyniku aresztowania, które nie jest niczym innym niż porwanie w majestacie prawa. Jak ludzi dokonujących porwań lub odpowiedzialnych za niewolnictwo wśród pracowników sezonowych można potępiać wyrządzając im dokładnie taki sam czyn…?
2. Kara więzienia jest nieskuteczna. Badania psychologiczne dowodzą niezbicie, że przestępca, dokonując przestępstwa, nie myśli o karze, bowiem nie bierze pod uwagę tego, że może zostać złapany, nawet jeżeli przestępstwo wcześniej planuje. Wysokość kary nie ma więc najmniejszego wpływu na odstraszanie od przestępstwa. Karę więzienia należy natychmiast zamienić na skutecznie egzekwowaną karę grzywny. Bowiem to od skutecznego egzekwowania zależy odstraszanie kary (niniejszym postuluję o przegłosowanie przez sejmie ustawy zmieniającej zapisy o obowiązku nieskutecznego stosowanie kar na zapisy o obowiązek skutecznego ich stosowania) .
3. Zdarzają się pomyłki sądowe. Karę więzienia często zasądza się niesłusznie. Osoba, która, mając 50 lat, odsiedziała 20 lat kary, już tych lat nie odzyska. Karę grzywny natomiast zawsze można zwrócić z odpowiednimi procentami.
4, Kara więzienia jest zwykłym aktem zemsty. Tymczasem człowiek prawdziwie etyczny nie zachowuje się w ten sposób. Kara nie ma za zadanie dawać upustu mściwości lecz resocjalizować. Ma naprawiać a nie pozbywać się kłopotu. Dlatego postuluję zamianę kary więzienia na zajęcia praktyczne dla przestępców, na których profilowaliby swoje kwalifikacje zawodowe tak, by pasowały one bardziej do rynku pracy. To wyjście z biedy i stworzenie ludziom z nizin społecznych perspektyw, a nie więzienie, zapobiega przestępstwom.
Podsumowując kara więzienia jest średniowieczną, zabobonną i barbarzyńską karą, za którą opowiadają się jedynie katole o mentalności inkwizytorów, którym marzą się takie więzienia, jakie posiadała inkwizycja. Człowiek światły i idący z duchem czasu opowiada się za zamianą kary więzienia na karę grzywny i resocjalizacją.
Takie rozwiązania są już stosowane na Zachodzie, np. w Szwecji, gdzie oficjalnie utrzymuje się jeszcze więzienia, ale faktycznie są one kurortami wypoczynkowymi. Chcemy czy nie, prędzej czy później zmiany przyjdą też do nas i to tylko w naszym interesie leży, abyśmy wprowadzili je sami jak najprędzej, dołączając tym samym do czołówki europejskiej i światowej awangardy.
Autorka jest absolwentką psychologii UMCS, działaczką Amnesty International i laureatką nagrody „Zmieniaj Świat” im. Heleny Wolińskiej-Brus.
Kara więzienia
Artykuł był czytany 958 razy
Czy stosowanie kary więzienia jest uzasadnione etycznie? Jakie są argumenty ze i przeciw jej stosowaniu? I czy w XXI wieku nie ma żadnych innych sposobów na ukaranie przestępców?
Kwestia kary więzienia stanowi jeden z najbardziej ważkich problemów etycznych naszego stulecia. Rozpalające emocje argumenty da się wysunąć zarówno za jak i przeciw istnieniu tej kary. Sądzę jednak, że przy obecnym stanie wiedzy i poziomie kultury nie musimy i nie powinniśmy stosować tej kary.
Uwięzienie jako karę stosowano od niepamiętnych czasów. W dwudziestym pierwszym wieku jesteśmy jednak na tyle rozwinięci etycznie i intelektualnie, że większość osób może zdać sobie sprawę z powodów dla których powinno się zaprzestać stosowania tej barbarzyńskiej kary. Tym natomiast, którzy są, jak mawiają media, „starsi, gorzej wykształceni i z mniejszych ośrodków” chciałabym zwięźle przedstawić kilka argumentów przeciwko karze więzienia.
1. Kara więzienia nie jest niczym innym jak niewolnictwem w majestacie prawa. Co więcej, odbywa się w wyniku aresztowania, które nie jest niczym innym niż porwanie w majestacie prawa. Jak ludzi dokonujących porwań lub odpowiedzialnych za niewolnictwo wśród pracowników sezonowych można potępiać wyrządzając im dokładnie taki sam czyn…?
2. Kara więzienia jest nieskuteczna. Badania psychologiczne dowodzą niezbicie, że przestępca, dokonując przestępstwa, nie myśli o karze, bowiem nie bierze pod uwagę tego, że może zostać złapany, nawet jeżeli przestępstwo wcześniej planuje. Wysokość kary nie ma więc najmniejszego wpływu na odstraszanie od przestępstwa. Karę więzienia należy natychmiast zamienić na skutecznie egzekwowaną karę grzywny. Bowiem to od skutecznego egzekwowania zależy odstraszanie kary (niniejszym postuluję o przegłosowanie przez sejmie ustawy zmieniającej zapisy o obowiązku nieskutecznego stosowanie kar na zapisy o obowiązek skutecznego ich stosowania) .
3. Zdarzają się pomyłki sądowe. Karę więzienia często zasądza się niesłusznie. Osoba, która, mając 50 lat, odsiedziała 20 lat kary, już tych lat nie odzyska. Karę grzywny natomiast zawsze można zwrócić z odpowiednimi procentami.
4, Kara więzienia jest zwykłym aktem zemsty. Tymczasem człowiek prawdziwie etyczny nie zachowuje się w ten sposób. Kara nie ma za zadanie dawać upustu mściwości lecz resocjalizować. Ma naprawiać a nie pozbywać się kłopotu. Dlatego postuluję zamianę kary więzienia na zajęcia praktyczne dla przestępców, na których profilowaliby swoje kwalifikacje zawodowe tak, by pasowały one bardziej do rynku pracy. To wyjście z biedy i stworzenie ludziom z nizin społecznych perspektyw, a nie więzienie, zapobiega przestępstwom.
Podsumowując kara więzienia jest średniowieczną, zabobonną i barbarzyńską karą, za którą opowiadają się jedynie katole o mentalności inkwizytorów, którym marzą się takie więzienia, jakie posiadała inkwizycja. Człowiek światły i idący z duchem czasu opowiada się za zamianą kary więzienia na karę grzywny i resocjalizacją.
Takie rozwiązania są już stosowane na Zachodzie, np. w Szwecji, gdzie oficjalnie utrzymuje się jeszcze więzienia, ale faktycznie są one kurortami wypoczynkowymi. Chcemy czy nie, prędzej czy później zmiany przyjdą też do nas i to tylko w naszym interesie leży, abyśmy wprowadzili je sami jak najprędzej, dołączając tym samym do czołówki europejskiej i światowej awangardy.
Autorka jest absolwentką psychologii UMCS, działaczką Amnesty International i laureatką nagrody „Zmieniaj Świat” im. Heleny Wolińskiej-Brus.
Dodaj Komentarz
RSS komentarzyKomentarze: 2
zdaje sie , ze autorce tekstu globus upadł na głowe - ... są już stosowane na Zachodzie, np. w Szwecji ....
zakładam , ze dalsza droga rozumowania jest wynikem szoku ....obrazen
No bo tak ktos mi kradnie auto - placi kare kradnie dalej ? suoer - a gdzie moje auto ? Jeszcze powinien miec prawo oglosic upadlosc !
oko za oko !
Mnie osobiście artykuł bardzo zaciekawił. Warto przeczytać.












