Aktualności / Świat
Life In A Day, historyczny eksperyment filmowy
Artykuł był czytany 672 razy
Internet coraz bardziej wchodzi w nasze życie. Każdy z nas może wyrażać się na blogu, opisywać swoje życie i dzielić przeżyciami z milionami internautów.
Zauważył to Kevin McDonald, ceniony reżyser filmowy, którego już pierwszy dokument „One Day In September”, opowiadający o zamachu na igrzyskach olimpijskich w Monachium, został nagrodzony Oscarem za najlepszy film dokumentalny. Kevin uznał, że medium Internetu jest znakomitym miejscem do.. zebrania materiałów do dokumentu.
Jak pomyślał tak zrobił, ogłaszając 8 lipca akcję „One Day In A Life”. Ten eksperyment filmowy zachęca każdego do stworzenia filmu dowolnej długości, opisującego jakąś historię z twojego dnia. Modlitwę z rodziną, dojazd do pracy, lub próby stworzenia obiadu.
Następnie Kevin zmontuje z najlepszych, lub najbardziej pasujących do scenariusza jeden dokument filmowy. Przedsięwzięcie będzie swoistą kapsułą czasu dla przyszłych pokoleń - zobaczą jak wygląda życie na Ziemi.. 24 lipca. Bo dokładnie dzisiaj internauci mają stworzyć scenki z życia. Sąsiada, rodziny, siebie, albo zupełnie nieznanej im osoby.
Poza tym Scott prosi o odpowiedź na 3 pytania. "Czego się boisz ? ", "Co kochasz ?" i "Co masz w kieszeni". Ostatnie pytanie jest z lekka abstrakcyjne, ale dobrze pokazuje, że McDonald ma już cały projekt doskonale zaplanowany.
Sponsorem przedsięwzięcia jest LG, chociaż to właśnie Youtube jest miejscem na którym użytkownicy zamieszczać będą swoje filmy. Nic dziwnego, że Google, właściciel YT rozgłasza wieść o inicjatywie wszędzie gdzie tylko się da.
Już same nazwiska zaangażowane w projekt wróżą mu świetlaną przyszłość. Ridley Scott, producent eksperymentu, nie angażuje się przecież w byle przedsięwzięcie. Również idea jest na tyle innowacyjna, że film może przyjąć się z bardzo pozytywnym odbiorem.
Jak informuje zegar umieszczony na stronie "Life In a Day" za 12 godzin poznamy historię ludzi z różnych zakątków świata. Kiedy reżyser wysupła z nich najlepszy i stworzy film, nie wiadomo. Zainteresowanych projektem odsyłam na jego stronę - http://www.youtube.com/lifeinaday, tam też internauci dodawać mogą swoje filmy.
Czy Scott rzeczywiście przejdzie do historii kina, czy może projekt się nie uda i okaże się zbitkiem słabo połączonych scen ? Dowiemy się niedługo.











