iThink.pl - dziennikarstwo i publicystyka

Menu

Logowanie/Rejestracja

[?] Rejestracja
Logo

Kategorie

Dodaj Artykuł

Artykuł

Biznes / Ekonomia
+ - 4

Błędy napędzane intuicją

01 02 2008 Piotr Kuliński Artykuł był czytany 3237 razy
Źródło: C:Documents and SettingsElinaPulpitdłonie.jpg
Źródło: C:Documents and SettingsElinaPulpitdłonie.jpg

Popełniłem błąd - jeden, drugi, trzeci... i stało się! Doznałem szoku! Jak to możliwe, że w tak zaskakujący sposób, trzy błędne decyzje doprowadziły do podpisania dużego kontraktu?

  • Komentuj
  • Wyślij do znajomego
  • Drukuj artykuł
  • Wersja do łatwego czytania
  • Dodaj do ulubionych
Jak ma się pojęcie "BŁĘDY" do tego, czy dany człowiek jest w swoim działaniu dobry - odpowiedzialny, efektywny, skuteczny - czy też nie?

Ktoś powie: "najlepiej błędów nie popełniać". Inny zaś: "nie myli się jedynie ten, kto nic nie robi", albo "człowiek uczy się na własnych błędach". Jak więc jest naprawdę? Czy "błąd" oznacza coś złego, czy może jest inaczej? Jak się ma do tego racjonalne, świadome myślenie, a jak - wyczucie, intuicja, reakcje podświadome?

Błędy popełnia każdy, ale nie każdy wyciąga z nich odpowiednie wnioski i nie każdy po ich popełnieniu przyjmuje odpowiednią postawę. Trudno też określić, co tak naprawdę jest błędem, bo często taki wydawałoby się "błąd" doprowadza nas do sytuacji, w której "normalnie" byśmy się nie znaleźli!

Oto więc przykład z mojej dawnej historii, jeszcze jako handlowca, kiedy to w imieniu mojego ówczesnego pracodawcy sprzedawałem wszelkim podmiotom gospodarczym wirtualny produkt, zwany reklamą w internecie...

Umówiłem się na spotkanie do firmy, która nigdy jeszcze nie była naszym klientem. Na podstawie ich stron www przygotowałem sobie wstępnie wszystko co potrzeba i "wyciągnąłem" na pulpit laptopa (miałem więc pełne przygotowanie).

Nazajutrz wyjechałem na spotkanie i w połowie drogi stwierdziłem, że... zapomniałem laptopa :( Musiałem szybko podjąć decyzję - wracać czy nie. Postanowiłem jechać dalej (BŁĄD).

Stawiłem się punktualnie. Osoby decyzyjne, z którymi się umawiałem, były nadzwyczaj przygotowane - wyjęły jakieś materiały, faktury, umowy, itp., pytając jednocześnie, co ciekawego mamy dla nich tym razem (???). Z lekka mnie zamurowało... Zorientowałem się błyskawicznie, że są wieloletnim klientem firmy konkurencyjnej i widocznie musiało nastąpić jakieś niezamierzone obopólne zaćmienie przy rozmowie telefonicznej, bo wzięli mnie za ich przedstawiciela :) Ja też dziwnym trafem wcześniej nie sprawdziłem, czy są u konkurencji (BŁĄD).

Postanowiłem opanować sytuację i nie wytykając nic nikomu, wyjaśniłem spokojnie, że: "ja reprezentuję firmę X, a to co Państwo macie przed sobą dotyczy firmy Y", po czym poprosiłem o 15 minut rozmowy...

... diagnoza potrzeb zajęła mi 10 min., po czym z braku laptopa wyjąłem kolorowy folder, przedstawiający na papierze kilka naszych sztandarowych produktów i jeżdżąc po nim długopisem, pokazywałem jak mogłaby wyglądać reklama internetowa ich firmy (BŁĄD - powinienem poprosić o skorzystanie z ich komputera i internetu).

Po mojej "prezentacji" odpowiedziałem jeszcze na kilka tematycznych pytań i po krótkiej z ich strony naradzie usłyszałem: "podoba nam się to, chcemy mieć taką reklamę u Państwa, ale nie w internecie, tylko NA TYM WŁAŚNIE FOLDERZE" (!).

Nie wnikając dalej w szczegóły - zakończyłem tę historię dużym kontraktem, do którego pewnie nigdy by nie doszło, gdyby nie te "BŁĘDY", które popełniłem :)

Kiedy już ochłonąłem, przemyślałem wszystko i stwierdziłem, że ja po prostu MUSIAŁEM to zrobić. Musiałem dokonać tego dnia takiej sprzedaży. Cel był tak mocno zakorzeniony w moim umyśle, że "zaciemniał" i uniemożliwiał wszelkie logiczne działania z mojej strony. Mogę z całą świadomością stwierdzić, że nie działałem całkiem świadomie :)

Tak naprawdę, to pojęcie "błędu" zależy od sytuacji i powinno być interpretowane w kontekście celu - czyli od końca (po fakcie). Pozornie błędna decyzja, często okazuje się zbawienną (i odwrotnie)...

... a już na pewno, kiedy działa siła intuicji, wszystko inne "wali w łeb".




+ - 4

Artykuł został pozytywnie zrecenzowany przez:

Tomasz Albecki

Dodaj Komentarz

Zaloguj się aby komentować. Jeśli nie masz jeszcze konta, zapraszamy do rejestracji.

RSS komentarzy

Komentarze: 2

1. Anna | 10:04 01-02-2008

Ciekawie napisane. Gratuluje zachowania zimnej krwi podczas spotkania :)

2. Adrianna | 21:09 02-02-2008

Artykuł jest niesamowity! Pozdro i plusik (też jestem handlowcem)!