Biznes / Ekonomia
Czy TFI przegonią OFE?
Artykuł był czytany 3764 razyMarzec był kolejnym miesiącem, w którym padły rekordy jeśli chodzi o wartość aktywów Towarzystw Funduszy Inwestycyjnych i Otwartych Funduszy Emerytalnych.
Jak podała firma Analizy Online wartość aktywów TFI sięgnęła 117,3 mld zł, a OFE 127 mld zł. Różnica topnieje w oczach i wiele wskazuje na to, że obecne 10 mld zł na korzyść OFE zostanie w najbliższych miesiącach zniwelowane.
Wzrost aktywów TFI napędzany jest bardzo dobrą koniunkturą na GPW i co za tym idzie modą na fundusze. Pomaga w tym zmasowana akcja reklamowa oraz tworzenie przez TFI nowych funduszy. Marcowa dynamika wzrostu aktywów o 8,9% wobec lutego najlepiej pokazuje, że podejmowane działania przynoszą skutek. Dla porównania OFE w tym samym czasie urosły o 6,2%.
Wiele wskazuje na to, że przy obecnej dynamice przyrostu aktywów TFI za kilka miesięcy wyprzedzą OFE. Byłby to swojego rodzaju przełom. Bądź co bądź do OFE środki płyną niejako z automatu, pomniejszając składkę ZUS, a do TFI wpłacamy z własnej woli.
OFE napędza z kolei wyż demograficzny. Coraz więcej osób urodzonych w latach 80-tych wchodzi na rynek pracy i musi wybrać OFE. Przyszli emeryci mogą mieć powody do zadowolenia. Choć OFE nie można bezpośrednio porównywać do TFI, gdyż ich zadaniem jest bezpieczne pomnażanie oszczędności, to jednak wyniki za 3 ostatnie lata nie dają powodów do narzekań. Średnia stopa zysku wypracowana przez OFE w okresie marzec 2004 - marzec 2007 r. wyniosła 53,66%. To znacznie mniej niż TFI, ale nie zapominajmy, że OFE zarządzają pieniędzmi 12,5 mln przyszłych emerytów. 53,66% w 3 lata to i tak kilkakrotnie więcej niż gdyby środki te spoczywały na lokacie bankowej.
Cieszyć powinien fakt, że Polacy inwestują coraz rozsądniej. Najlepiej było to widać przy okazji niedawnej mini korekty jaka miała miejsce na początku marca. W ciągu kilku dni wartość indeksów spadła o kilka procent, co mogło spowodować paniczne zachowanie części inwestorów. W obawie przed dalszymi spadkami mogli oni masowo umarzać jednostki uczestnictwa funduszy doprowadzając do jeszcze większych spadków.
Nic takiego jednak nie nastąpiło, a do TFI wpłynęło w marcu aż 9,65 mld zł.
Inwestorzy wytrzymali kilka "gorących" dni, co świadczy o coraz bardziej świadomym inwestowaniu, któremu niestraszne krótkoterminowe spadki. Tym bardziej, że były one spowodowane splotem wydarzeń na rykach chińskim i amerykańskim.
Inwestowanie w fundusze należy natomiast traktować długoterminowo.
Dla wszystkich byłoby najlepiej, aby obecna koniunktura na GPW trwała jak najdłużej. Przydałaby się jeszcze możliwość swobodniejszego inwestowania za granicą, aby wykorzystać możliwości innych rynków, zwłaszcza gdy w Polsce nastanie gorsza koniunktura.
Na postawie: KNF, Analizy Online
Wzrost aktywów TFI napędzany jest bardzo dobrą koniunkturą na GPW i co za tym idzie modą na fundusze. Pomaga w tym zmasowana akcja reklamowa oraz tworzenie przez TFI nowych funduszy. Marcowa dynamika wzrostu aktywów o 8,9% wobec lutego najlepiej pokazuje, że podejmowane działania przynoszą skutek. Dla porównania OFE w tym samym czasie urosły o 6,2%.
Wiele wskazuje na to, że przy obecnej dynamice przyrostu aktywów TFI za kilka miesięcy wyprzedzą OFE. Byłby to swojego rodzaju przełom. Bądź co bądź do OFE środki płyną niejako z automatu, pomniejszając składkę ZUS, a do TFI wpłacamy z własnej woli.
OFE napędza z kolei wyż demograficzny. Coraz więcej osób urodzonych w latach 80-tych wchodzi na rynek pracy i musi wybrać OFE. Przyszli emeryci mogą mieć powody do zadowolenia. Choć OFE nie można bezpośrednio porównywać do TFI, gdyż ich zadaniem jest bezpieczne pomnażanie oszczędności, to jednak wyniki za 3 ostatnie lata nie dają powodów do narzekań. Średnia stopa zysku wypracowana przez OFE w okresie marzec 2004 - marzec 2007 r. wyniosła 53,66%. To znacznie mniej niż TFI, ale nie zapominajmy, że OFE zarządzają pieniędzmi 12,5 mln przyszłych emerytów. 53,66% w 3 lata to i tak kilkakrotnie więcej niż gdyby środki te spoczywały na lokacie bankowej.
Cieszyć powinien fakt, że Polacy inwestują coraz rozsądniej. Najlepiej było to widać przy okazji niedawnej mini korekty jaka miała miejsce na początku marca. W ciągu kilku dni wartość indeksów spadła o kilka procent, co mogło spowodować paniczne zachowanie części inwestorów. W obawie przed dalszymi spadkami mogli oni masowo umarzać jednostki uczestnictwa funduszy doprowadzając do jeszcze większych spadków.
Nic takiego jednak nie nastąpiło, a do TFI wpłynęło w marcu aż 9,65 mld zł.
Inwestorzy wytrzymali kilka "gorących" dni, co świadczy o coraz bardziej świadomym inwestowaniu, któremu niestraszne krótkoterminowe spadki. Tym bardziej, że były one spowodowane splotem wydarzeń na rykach chińskim i amerykańskim.
Inwestowanie w fundusze należy natomiast traktować długoterminowo.
Dla wszystkich byłoby najlepiej, aby obecna koniunktura na GPW trwała jak najdłużej. Przydałaby się jeszcze możliwość swobodniejszego inwestowania za granicą, aby wykorzystać możliwości innych rynków, zwłaszcza gdy w Polsce nastanie gorsza koniunktura.
Na postawie: KNF, Analizy Online
Artykuł został pozytywnie zrecenzowany przez:
Agnieszka Owczarczak , Rafał Tabaczek, , aneta kos, AGNIESZKA OBIDZIŃSKA, Anna MuchaDodaj Komentarz
RSS komentarzyKomentarze: 4
rzeczowy, fachowy artykuł, bardzo czytelny, chciałbym żeby analitycy giełdowi pisali tak przejrzyście i bez zbędnego owijania w bawełnę ;-)
Artykuł zwięzły i rzeczowy. +
Ciekawie przedstawiona bardzo ważna sprawa ........mnie zaciekawił ten artykół;)













