iThink.pl - dziennikarstwo i publicystyka

Menu

Logowanie/Rejestracja

[?] Rejestracja
Logo

Kategorie

Dodaj Artykuł

Artykuł

Biznes / Ekonomia
+ - 2

Giełda krewną demokracji

29 07 2007 Lesław Kawalec Artykuł był czytany 1383 razy

Wpakowałeś, wtopiłeś? Cóż, masz, czego chciałeś. Że jest źle? Twój wybór, bo tak głosowałeś. Z giełdą jest jak z demokracją...

  • Komentuj
  • Wyślij do znajomego
  • Drukuj artykuł
  • Wersja do łatwego czytania
  • Dodaj do ulubionych
1. Potęga mediów i nastroju
Giełda pada, bo jest grubo przeszacowana. Jeśli podstawowe wskaźniki -- choć nieco sztucznie uśredniające rzeczywistość -- jak np. stosunek wartości księgowej do wartości giełdowej są przewartościowane nawet grubo powyżej wartości spodziewanego wzrostu dochodowości średnich spółek, i wyższe niż na innych giełdach, to czy oczekiwania dalszego gwałtownego wzrostu mogą być uzasadnione?
Przypominają mi się piramidki finansowe i systemy sprzedaży sieciowej, tak popularne jeszcze kilka lat temu: ktoś kupował kosmetyki i sprzedawał je potem z marżą ludziom usytuowanym niżej na jego drzewie. Miał kupców, bo ci wchodzili w interes skuszeni mechanizmem,  w którym oni sami też stworzą swoją siatkę i będą kasować zyski ze sprzedaży swoich klientów. Oczywiście kiedyś trzeba dojść do ściany -- potencjalnie zainteresowani już gdzieś na drzewie są: 90% na najniższych poziomach, gdzie nic już nie zarobią, a kupują produkt, w którym marża ogniw pośrednich sprzedaży stanowi większą część ceny... I komu teraz ten produkt sprzedać?
Albo głośna kiedyś w Krakowie akcja kupowania grzybków i odsprzedawania z zyskiem skwaszonego mleka: kupił 10 porcji grzybków za 20 zł, sprzedał 10 słoików mleka za 35. I tak jeszcze z 5 razy. Zysk fajny, sąsiedzi dopytują, sami się zapalają, kupują grzybki... Aż wreszcie jak już tysiące ludzi wykupiły po kilkadziesiąt porcji i przyszło do wykupu kefirku... firma znikła. Pieniądze poszły. Zostały grzybki, mleko i ręka w nocniku. Na zdrowy rozum szaleństwo, ale ludzie masowo dawali się wabić. Czemu? Kazik gada, że działa, Wanda zarobiła 100%, to i ja nie będę frajerem.
W przypadku giełdy, to nie byle jakie Kaziki gadały. I to nie na klatce schodowej a w publicznych mediach: wzrost gospodarczy, napływ inwestycji, wysokie miejsca Polski w rankingach międzynarodowych, jużeśmy drugim po Chinach tygrysem, reklamy Arki, tytuły: teraz pora kupować, w tym miesiącu już cztery miliardy w fundusze akcyjne, a w tym już 5, w przyszłym będzie 6, potem 7, 8, 9, kto da więcej??!! Banki już dają 10% z lokat mieszanych -- widać, że ciachają kasę na giełdzie. Skoro gwarantują aż tyle, to ile sami z tego mają?
Sąsiad wyznaje, że w tym roku zarobił 50%, znajoma daje namiar na maklera co w rok wyciągnie ponad 100%. Skoro aż tyle kasy w to idzie to i indeksy muszą rosnąć, bo debiutów aż tyle nie ma, by nowe emisje wchłonąć mogły nowe inwestycje. Sam sobie pomyślałem, że zanim to wszystko szlag trafi, zdążę jeszcze wyciągnąć z tego stadnego szaleństwa w 2-3 lata jakieś 70%. Aż Opatrzność wkroczyła bym się stuknął w główkę. A może jednak nie jest właściwą rzeczą wchodzić w takie niefajne gry?

 
2. Insider info
Na samym początku lipca wygrzebałem gdzieś 2 wiadomości: Filipiak, szef Comarchu, sprzedał swoje akcje za kilkanaście milionów. Facet ma łeb: w trochę ponad rok po jego przyjściu do Cracovii, Pasy weszły z 3 do 1 ligi, a w tym roku były wyżej w tabeli niż Wisła! Druga wiadomość była jeszcze dosadniejsza: w czerwcu setki milionów dolarów inwestorów zagranicznych wyszło z GPW. To tak, jakbym usłyszał, że biznesmen od grzybków właśnie kupił bilet w jedną stronę na Antyle. Ja sobie jeszcze pomyślałem, że w pierwszych tygodniach lipca rodacy wracający z Wysp na wakacje do Polski usłyszą o  korzyściach z giełdy i utrzymają trend wzrostowy -- planowałem przerzucić inwestycje z giełdowych w lokacyjne ok. 20 VII. M.in. dzięki w/w newsom, a i przez konieczność załatwienia pewnej sprawy w oddziale wcześniej, oszczędziłem sobie jednak sporo z wcześniejszych spadków niż te ostatnie.
Niewykluczone zresztą, że w/w przecieki miały służyć właśnie spadkowi cen i może to jest ten moment, by wzbudzić panikę, zjechać z indeksem jeszcze 30% w sierpniu i wrześniu i wtedy hurtem wykupić co lepsze kąski. Wiadomo: biznes to tanio kupić drogo sprzedać.

 
3. Samiście tego chcieli.
Dawniej były haracze, rabunki, wojny, lichwa od zubożałego ludu i takie tam. Dawniej była samowola pana, księcia i króla. Były systemy totalitarne, które trzymały za twarz i skubały. Ale w tamtych systemach złupiony i wykorzystany wiedział, kto był jego oprawcą, i stąd elity bały się buntów.
Teraz jest źle powiadacie? He he, ale przecież samiście głosowali na SLD, PO, PIS, nie tak? Możecie mieć pretensje do siebie! Masz media i służby to masz władzę. Dzięki władzy skubiesz, jak skubałeś. Ale dzięki demokracji jesteś czysty. Winny jest sam głupi lud.
Co, straciliście zyski z rocznej harówy na obczyźnie. I dobrze Wam, boście głupi. Ten, kto ma wiedzę insider'a i daje mediom przecieki -- ten ma. Kupowałeś nieruchomości po zawyżonych cenach -- głupiś! Trzeba było poczekać z założeniem rodziny, z jej powiększeniem. Trzeba było mieszkać u teściów! Dałeś się wrobić -- sam tego chciałeś. Do kogo żale? Przecież mamy wolny rynek. Jakiś raport o WSI? Że służby państwowe robią kasę dzięki wpływom w mediach i bankach? A co wy mi tu z jakąś spiskową teorią -- popraw berecik, prawda...




+ - 2

Artykuł został pozytywnie zrecenzowany przez:

Agnieszka Owczarczak , Hiber

Dodaj Komentarz

Zaloguj się aby komentować. Jeśli nie masz jeszcze konta, zapraszamy do rejestracji.

RSS komentarzy

Komentarze: 1

1. Hiber | 10:07 01-08-2007

Artykuł bardzo interesujący i przede wszystkim przwdzwy.