iThink.pl - dziennikarstwo i publicystyka

Menu

Logowanie/Rejestracja

[?] Rejestracja
Logo

Kategorie

Dodaj Artykuł

Artykuł

Biznes / Ekonomia
+ - 1

Które akcje kupić, a które sprzedać? Analiza fundamentalna

09 03 2007 gfgfgf ggfgfgfg Artykuł był czytany 16814 razy
Źródło: www.gpw.pl
Źródło: www.gpw.pl

Aby trafnie ulokować swój kapitał w konkretnych papierach wartościowych, inwestcor ma do wyboru dwie podstwowe metody analizy: fundamentalną i techniczną. Artykuł stanowi próbę przybliżenia obydwu metod analizy inwestorom początkującym.

  • Komentuj
  • Wyślij do znajomego
  • Drukuj artykuł
  • Wersja do łatwego czytania
  • Dodaj do ulubionych
Dwie metody i obydwie dążą do jednego celu: dokonanie trafnej decyzji inwestycyjnej ze względu na oczekiwaną stopę zwrotu i ryzyko, jakie dany inwestor jest w stanie zaakceptować. W dochodzeniu do tego celu metody te wykorzystują zgoła różne narzędzia. W analizie fundamentalne chodzi generalnie o to, aby kupować papiery wartościowe, które są niedowartościowane, czyli ich wartość rynkowa jest niższa od wartości rzeczywistej i sprzedawać papiery wartościowe, które są przewartościowane, czyli ich wartość rynkowa jest wyższa od wartości rzeczywistej. Można to zapisać w następującej formule:

C<W - sygnał kupna
C>W - sygnał sprzedaży

Gdzie: C – cena rynkowa akcji, W- wartość rzeczywista spółki przypadająca na 1 akcję

Cena rynkowa jest znana dla każdego inwestora, może ją zobaczyć w każdej chwili nie wysilając się zanadto, wystarczy przeczytać gazetę z notowaniami giełdowymi, obejrzeć telewizyjną relację z giełdy papierów wartościowych czy sprawdzić w internecie. Problem z wartością rzeczywistą danej spółki – ją trzeba oszacować. Wykorzystuje się do tego analizę czynników podstawowych (fundamentalnych), które można podzielić na trzy grupy:

1. Czynniki makroekonomiczne
2. Czynniki związane z branżą, w której dana spółka działa
3. Czynniki dotyczące już samej spółki

Jeśli chodzi o dwa pierwsze punkty, to sprawa jest bardzo prosta i nie obrażę nikogo, jeśli nic o nich nie napiszę. Napiszę tylko, ze w pkt 1 chodzi o to, aby ocenić, czy inwestycje w akcje opłacają się bardziej niż np. kupno nieruchomości, dzieła sztuki, nowego futra dla żony, czy znaczków pocztowych. Natomiast w pkt 2 należy rozważyć, czy inwestycja w branże np. budowlaną jest bardziej opłacalna niż inwestycja np. w branżę technologii informacyjnych.

Schody zaczynają się gdy dochodzimy do pkt 3, czyli analiza mikroekonomiczna danej spółki. Generalnie chodzi o to, aby oszacować wartość bieżącą danej inwestycji (zakupu akcji tej spółki) i porównać ją z ceną, jaką należy obecnie za tę inwestycję (za akcje tej spółki) zapłacić na rynku. Do tego celu wykorzystuje się szereg metod matematycznych, które dla początkującego inwestora są zbyt trudne do zrozumienia, a co dopiero do zastosowania, a dla inwestora doświadczonego – zbyt pracochłonne. Lepszym wyjściem okazuje się analiza syntetycznych wskaźników obrazujących atrakcyjność konkretnej inwestycji kapitałowej. Do najpopularniejszych wskaźników zaliczyć można: wskaźnik cena do zysku (C/Z), cena do wartości księgowej (C/WK) oraz stopa dywidendy (D). Wskaźniki te publikowane są w prasie biznesowej takiej jak: Puls biznesu czy Parkiet.

Wskaźnik C/D oznacza jaką cenę należy zapłacić za 1 zł zysku osiąganego z danej akcji. Jest wyznaczany poprzez relację ceny rynkowej 1 akcji/zysku netto przypadającego na 1 akcje. Na ogół im jest niższy - tym lepiej.

Innym typem wskaźnika jest C/WK, pokazuje on w jakim stopniu majątek księgowy (wartość księgowa) spółki pokryty jest jej wartością rynkową. Wyznacza się go poprzez relację ceny rynkowej 1 akcji /wartości księgowej 1 akcji. W przypadku gdy wskaźnik ten jest większy od 1 oznacza to, że rynek wycenia wyżej akcje danej spółki, niż wynikałoby to z jej wartości księgowej, czyli wartość rynkowa jest wyższa od wartości księgowej tej spółki (może być to sygnałem kupna takiego waloru !). Kiedy natomiast wskaźnik ten przyjmuje wartość mniejszą od 1 mamy sytuacje odwrotną. Jednakże wartość tego wskaźnika nie może być traktowana jednoznacznie, gdyż zdarza się, że takie same wartości C/WK dla dwóch spółek mogą oznaczać coś innego. Wynika to ze struktury majątku tych spółek, C/WK dla spółek handlowych jest zwykle większy od 1, natomiast dla spółek przemysłowych – mniejszy.

Kolejnym wskaźnikiem jest stopa dywidendy, wyznacza się ją poprzez relację dywidendy przypadającej na 1 akcję/ceny rynkowej 1 akcji * 100%. Na rozwiniętych rynkach kapitałowych wartość tego wskaźnika jest podstawową przesłanką do zakupu bądź sprzedaży danego waloru. Polski rynek kapitałowy wciąż jest uznawany za rynek wschodzący, niemniej jednak także u nas stosuje się ten wskaźnik z wielkim powodzeniem.

Oprócz analizy wskaźników, każdy inwestor, któremu nie jest obojętny los jego kapitału powinien śledzić bieżące doniesienia z rynku oraz zapoznawać się z okresowymi raportami finansowymi spółek, jak i czytać komunikaty spółek giełdowych. Każda notowana na giełdzie spółka ma obowiązek publikowania okresowych wyników finansowych, można z nich wywnioskować jak zmienia się wielkość i struktura majątku spółki, jakie zyski lub straty spółka wykazał i jakie są źródła tych strat/zysków. Z komunikatów można natomiast dowiedzieć się o wszystkich ważnych wydarzeniach mających nastąpić w przyszłości spółki, np. podpisanie umowy z partnerem zagranicznym, zamiar zakupu innej spółki, zmiana zarządu itp.

...w kolejnym artykule zostanie w skrócie przedstawiona analiza techniczna papierów wartościowych.




+ - 1

Artykuł został pozytywnie zrecenzowany przez:

Magdalena Danaj

Dodaj Komentarz

Zaloguj się aby komentować. Jeśli nie masz jeszcze konta, zapraszamy do rejestracji.

RSS komentarzy

Komentarze: 2

1. gfgfgf | 13:10 09-03-2007

W tytule chodzi o analizę fundamentalną a nie "fundamnetalną"



"W przypadku gdy wskaźnik ten jest większy od 1 oznacza to, że rynek wycenia wyżej akcje danej spółki, niż wynikałoby to z jej wartości księgowej, czyli wartość rynkowa jest wyższa od wartości księgowej tej spółki (może być to sygnałem kupna takiego waloru !)." - to potencjalny sygnał sprzedaży



Bardzo przepraszam za pomyłki, pisałem ten artykuł szybko i narobiłem błędów - biję sie teraz w pierś i obiecuje poprawę - to się nie powtórzy. Proszę o wyrozumiałość.

pozdrawiam

2. Rafal | 14:09 09-03-2007

Już poprawiłem błąd w tytule. W takich przypadkach proponuję zawsze pisać na adres kontakt@ithink.pl i możemy to szybko zmieniać.

A artykuł zapewne przydatny, dla tych którzy ostatnio odczuli kryzys na giełdzie