Pewna inwestycja, duży zysk
Artykuł był czytany 143716 razyInnym przykładem może być srebrna moneta kolekcjonerska „Szlak bursztynowy” z 2001r. Każdy numizmat „bity” przez Mennicę Polską jest wyjątkowy, wspomniany zaś „Szlak bursztynowy” jest nadzwyczaj piękny. Został on wybity ze srebra oksydowanego próby 900/1000, a dodatkowego uroku dodaje mu bursztyn wielkości dużego ziarna grochu. Cena emisyjna z 2001r. wynosiła 57zł, w ubiegłym roku sprzedawana była po 860zł, natomiast na dzisiaj nie ma żadnego problemu ze zbytem tego numizmatu w cenie 1700zł. Łatwo więc obliczyć, że jego wartość w ciągu 6 lat wzrosła o prawie 3000%, natomiast od ubiegłego roku wartość wzrosła prawie dwukrotnie.
Jednak jednym z przebojów na numizmatycznym rynku stała się wyemitowana w nakładzie 300.000 sztuk moneta ze stopu Nornic Gold przedstawiająca jeża. W 1996 roku, czyli w momencie jej emisji była warta 2 zł - dokładnie tyle ile wynosiła jej wartość nominalna. Dziś jej cena przekracza 180 zł, co daje nam w przeciągu 11 lat, aż 9000 % zysku z zainwestowanej sumy. I pomyśleć, że w 1996 roku wystarczyło kupić około 200 tych monet za 400 zł, by dziś można było sobie za nie kupić np. nowy samochód. Natomiast inwestycja w 1000 dwu złotowych "Jeży", wartych w 1996 roku łącznie 2 tys. zł, dziś dałaby nam 180 tys. zł, czyli np. wartość małego mieszkanka na obrzeżach Warszawy.
Kupić, nie kupić – pooglądać warto – zapraszam do obejrzenia mojej kolekcji w serwisie Numizmatyczny.pl.
Dodaj Komentarz
RSS komentarzyKomentarze: 6
Słyszałem o dużej grupie finansowej, która chce inwestować w ten sposób. Patrzyłem na to nieufnie, ale ....
Z pewnością monety kolekcjonerskie są teraz bardzo atrakcyjne, ale właśnie teraz nie radziłbym w nie inwestować. Są zbyt przecenione, podobnie jak złoto i pozostałe towary. Najlepszym momentem zakupu monet jest czas, gdy cena złota jest niska, np.: waha się w granicach 275-350 USD za uncję. Monety kolekcjonerskie były sprzedawane po okazyjnych cenach około roku 2000, kiedy rynek akcji przezywał rozkwit, a następnie potężny krach spółek internetowych. Popyt na monety kolekcjonerskie może przypominać niedawny szał zakupów jednostek uczestnictwa, który zakończył się lizaniem ran inwestorów.......nie można inwestować w coś co jest popularne i liczyć, że dobrze się na tym wyjdzie :).
Interesujący artykuł, ale czy przykładowo, dla kogoś kto ma już teraz niezłą kolekcję, warto jest ją sprzedawać?
a ja miałem tyle starych monet... muszę je odszukać














