Biznes / Ekonomia
Zimowe wyjazdy? Pewnie, ale za co?!
Artykuł był czytany 492 razy
Zima najczęściej zaskakuje kierowców, ta stara motoryzacyjna prawda często sprawdza wśród amatorów zimowego szaleństwa. Najbardziej zaskakująca wydaje się kalkulacja ekonomiczna. Sprzęt narciarski, pensjonat w górach, opłaty za wyciągi...
Ceny sprzętu narciarskiego każdego roku pną się w gorę. Nowoczesna technologia, precyzyjne wykonanie i wiodące marki pozycjonują narciarstwo jako jeden z droższych sportów, a na pewno najdroższych sportów zimowych. Za nowy sprzęt zapłacimy ok. 2000 – 3000 zł. Jadąc pierwszy raz w góry warto zaopatrzyć się w dużo tańszy używany sprzęt lub po prostu wypożyczyć na miejscu. Sprzęt nie będzie naszym ostatnim wydatkiem. Zostaje nam podróż, zakwaterowanie, opłaty i pobyt. Nie licząc sprzętu narciarskiego, nasza wycieczka będzie nas kosztowała ok 3000 – 4000 zł. Jak zdobyć taki kapitał? Rynek oferuje wiele możliwości. Jedne łatwe, szybkie, inne trudniejsze, ale zdecydowanie bezpieczniejsze.
Z bankiem za Pan brat?
Pierwszym rozwiązaniem, z którego możemy skorzystać to wizyta w banku. Pomimo światowego kryzysu gospodarczego instytucje finansowe oferują bogatą paletę promocji pożyczek gotówkowych. Jednak ich wzięcie nie jest wcale takie proste. W ostatnich latach bank stał się instytucją dla wybranych. Bardzo wysokie zabezpieczenia i opłaty sprawiają, że nie każdy może sobie pozwolić na przygodę z bankiem. Analitycy finansowi sprawdzili ofertę pożyczek gotówkowych oferowanych przez banki w Polsce. Przeciętna rzeczywista stopa oprocentowania takiej usługi stanowi ok. 33%. Pożyczka bankowa jest realnym rozwiązaniem dla osoby posiadającej spore zaplecze finansowe, a co za tym idzie, dużą zdolność kredytową.
Dla przykładu przeanalizujmy dwie przykładowe oferty banków PKO SA oraz PKO BP. W pierwszym przypadku, pożyczka 2000 zł zobowiązuje nas do spłaty ok. 2361 zł w ciągu kolejnych 12 miesięcy a miesięczna rata wyniesie ok. 196 zł. W tym przypadku rzeczywista stopa oprocentowania wyniosła ok. 34%. W przypadku PKO BP aby pożyczyć 2000 zł na rok, będziemy musieli zwrócić bankowi łącznie 2340 zł przy porównywalnej racie 195 zł. Niemalże identyczna jest rzeczywista roczna stopa oprocentowania, która również w przypadku PKO BP wynosi niewiele ponad 34%. Osoby nie posiadające wystarczającej zdolności kredytowej mogą się zwrócić do instytucji finansowych oferujących tzw. „chwilówki”. Szybko i bez zaświadczeń można uzyskać do 7000 zł. Kwotę tą można przeznaczyć na świąteczne zakupy. Należy liczyć się ze znacznym kosztem takiej pożyczki. Instytucje zajmujące się błyskawicznymi kredytami gotówkowymi, np. Provident, oferują bardzo wysokie stopy zwrotu pożyczki. Przykładowo pożyczając 1000 zł na 28 tygodni, spłaca się cotygodniową ratę w wysokości 55 zł. W sumie oddamy 1670 zł. Wydłużenie okresu spłaty wiąże się z jeszcze wyższym oprocentowaniem. Ta sama pożyczka spłacana po 34 zł przez 55 tygodni, będzie kosztowała 1870 zł. W krótkim czasie można uzyskać brakujące środki finansowe. Ich spłata może być jednak nadmiernym obciążeniem dla naszego budżetu. Ogromne koszty tego typu kapitału doskonale ukazuje zamieszczona powyżej grafika konfrontująca ze sobą koszty pozyskania kapitału w bankach, instytucji oferującej błyskawiczną gotówkę oraz za pośrednictwem serwisu pożyczek społecznościowych smava.pl.
Symulacja pożyczki w instytucji parabankowej Provident:
kwota pożyczki
okres spłaty
rata tygodniowa
koszt pożyczki
opłata za obsługę domową
RPSO (%)
całkowity koszt pożyczki
3000
28
176,40 zł
654,21 zł
1,284,99 zł
108%
4,939,20 zł
3000
108
57,45 zł
1,446,63 zł
1,758, 00 zł
48,20%
6,204,60 zł
provident.pl
Kredyt na karcie kredytowej
Pozjeżdżać na nartach możemy za kredyt na karcie kredytowej – o ile takową dysponujemy. Jeśli jednak błyszczy w naszym portfelu karta kredytowa to używajmy jej głową. Średnie oprocentowanie wynosi ok. 18%. Niektóre banki oferują nam procentowe niespodzianki na poziomie 21%. Biorąc pod uwagę ostatnie analizy, które pokazują wzrost zadłużenia na kartach kredytowych w ciągu 6 miesięcy o ponad 1 mld zł. Zastanówmy się dwa razy zanim wykorzystamy tą broń finansowego rażenia. Niewiele bowiem wspólnego ma oprocentowanie nominalne podawane przez banki z rzeczywistymi kosztami ponoszonymi przez właścicieli kart kredytowych, gdy Ci przestaną spłacać swoje zobowiązania w ciągu dni wolnych od odsetek. Doskonałym przykładem takiej sytuacji jest karta kredytowa CitiBanku, której nominalne oprocentowanie wynosi 20%. Zupełnie inaczej przedstawia się sytuacja gdy policzymy rzeczywistą stopę oprocentowania, która obejmuje wszystkie opłaty i prowizje ponoszone przez posiadacza karty. Poniższy przykład dotyczy zobowiązania na karcie kredytowej na 2000 zł, a powstające w ten sposób zadłużenie zostaje spłacone w ciągu 12 miesięcy w równych ratach. Po uwzględnieniu wszystkich opłat i prowizji, okazuje się, że rzeczywista roczna stopa oprocentowania wynosi ponad 80% a do spłacenia łącznie jest ok. 2675 zł. Warto czytać przed podpisaniem umowę oraz wszystkie jej załączniki. W przypadku karty CitiBanku okazuje się bowiem, że w przypadku rozłożenia kredytu na 12 miesięcy, właściciel karty oprócz pierwszej raty jest zobowiązany do wniesienia opłaty rocznej za korzystanie z karty, która w przypadku Visa Platinum wynosi aż 450 zł. W ten sposób już wysokość pierwszej raty wynosi ok. 635 zł.
A może internet?
Internet powoli zaczyna wkradać się w osobiste zakamarki naszego życia, również w finanse. Już nie tylko szał zakupów online staje się modny, ale również pożyczki społecznościowe (ang. social lending). Ludzie pożyczają sobie nawzajem pieniądze za pośrednictwem serwisu internetowego.
Idea polega na przeniesieniu biznesowego modelu aukcji internetowych w sektor pożyczek i inwestycji czyli takie finansowe allegro. Tworzy się projekt swojej inwestycji – określa ile pieniędzy i na jaki cel chce się pożyczyć. Pożyczkobiorca określa czas spłaty oraz propozycję odsetek dla potencjalnego inwestora. Jeżeli stworzy wystarczająco atrakcyjną ofertę, zgłoszą się do niego potencjalni pożyczkodawcy – osoby fizyczne, które chcą zainwestować swoje nadwyżki finansowe. W Polsce pieniądze można pożyczyć za pośrednictwem m.in. serwisu smava.pl, od od 100 do nawet 100 000 zł.
Realne oprocentowanie kredytów gotówkowych w naszym kraju wynosi 30% przy czym oprocentowanie na portalach social lendingowych waha się w zależności od ratingu, czyli grupy ryzyka pożyczkobiorcy, między 4 % a 20 %. Średnie oprocentowanie pożyczek na smava.pl wynosi 14 %.
***
Narciarstwo, snowboard, lub zwykły wypad zimą w góry to niemały wydatek. Zwłaszcza jeśli chcemy jechać do znanego zagranicznego kurortu, w którym płaci się za samą renomę miejsca. Z powyższego zestawienia widać, że rynek finansów oferuje kilka możliwości sfinansowania zimowego wypadu. Rada na drogę! Pamiętajmy, że biorąc pożyczkę, musimy się liczyć z konsekwencją jej spłaty.
Z bankiem za Pan brat?
Pierwszym rozwiązaniem, z którego możemy skorzystać to wizyta w banku. Pomimo światowego kryzysu gospodarczego instytucje finansowe oferują bogatą paletę promocji pożyczek gotówkowych. Jednak ich wzięcie nie jest wcale takie proste. W ostatnich latach bank stał się instytucją dla wybranych. Bardzo wysokie zabezpieczenia i opłaty sprawiają, że nie każdy może sobie pozwolić na przygodę z bankiem. Analitycy finansowi sprawdzili ofertę pożyczek gotówkowych oferowanych przez banki w Polsce. Przeciętna rzeczywista stopa oprocentowania takiej usługi stanowi ok. 33%. Pożyczka bankowa jest realnym rozwiązaniem dla osoby posiadającej spore zaplecze finansowe, a co za tym idzie, dużą zdolność kredytową.
Dla przykładu przeanalizujmy dwie przykładowe oferty banków PKO SA oraz PKO BP. W pierwszym przypadku, pożyczka 2000 zł zobowiązuje nas do spłaty ok. 2361 zł w ciągu kolejnych 12 miesięcy a miesięczna rata wyniesie ok. 196 zł. W tym przypadku rzeczywista stopa oprocentowania wyniosła ok. 34%. W przypadku PKO BP aby pożyczyć 2000 zł na rok, będziemy musieli zwrócić bankowi łącznie 2340 zł przy porównywalnej racie 195 zł. Niemalże identyczna jest rzeczywista roczna stopa oprocentowania, która również w przypadku PKO BP wynosi niewiele ponad 34%. Osoby nie posiadające wystarczającej zdolności kredytowej mogą się zwrócić do instytucji finansowych oferujących tzw. „chwilówki”. Szybko i bez zaświadczeń można uzyskać do 7000 zł. Kwotę tą można przeznaczyć na świąteczne zakupy. Należy liczyć się ze znacznym kosztem takiej pożyczki. Instytucje zajmujące się błyskawicznymi kredytami gotówkowymi, np. Provident, oferują bardzo wysokie stopy zwrotu pożyczki. Przykładowo pożyczając 1000 zł na 28 tygodni, spłaca się cotygodniową ratę w wysokości 55 zł. W sumie oddamy 1670 zł. Wydłużenie okresu spłaty wiąże się z jeszcze wyższym oprocentowaniem. Ta sama pożyczka spłacana po 34 zł przez 55 tygodni, będzie kosztowała 1870 zł. W krótkim czasie można uzyskać brakujące środki finansowe. Ich spłata może być jednak nadmiernym obciążeniem dla naszego budżetu. Ogromne koszty tego typu kapitału doskonale ukazuje zamieszczona powyżej grafika konfrontująca ze sobą koszty pozyskania kapitału w bankach, instytucji oferującej błyskawiczną gotówkę oraz za pośrednictwem serwisu pożyczek społecznościowych smava.pl.
Symulacja pożyczki w instytucji parabankowej Provident:
kwota pożyczki
okres spłaty
rata tygodniowa
koszt pożyczki
opłata za obsługę domową
RPSO (%)
całkowity koszt pożyczki
3000
28
176,40 zł
654,21 zł
1,284,99 zł
108%
4,939,20 zł
3000
108
57,45 zł
1,446,63 zł
1,758, 00 zł
48,20%
6,204,60 zł
provident.pl
Kredyt na karcie kredytowej
Pozjeżdżać na nartach możemy za kredyt na karcie kredytowej – o ile takową dysponujemy. Jeśli jednak błyszczy w naszym portfelu karta kredytowa to używajmy jej głową. Średnie oprocentowanie wynosi ok. 18%. Niektóre banki oferują nam procentowe niespodzianki na poziomie 21%. Biorąc pod uwagę ostatnie analizy, które pokazują wzrost zadłużenia na kartach kredytowych w ciągu 6 miesięcy o ponad 1 mld zł. Zastanówmy się dwa razy zanim wykorzystamy tą broń finansowego rażenia. Niewiele bowiem wspólnego ma oprocentowanie nominalne podawane przez banki z rzeczywistymi kosztami ponoszonymi przez właścicieli kart kredytowych, gdy Ci przestaną spłacać swoje zobowiązania w ciągu dni wolnych od odsetek. Doskonałym przykładem takiej sytuacji jest karta kredytowa CitiBanku, której nominalne oprocentowanie wynosi 20%. Zupełnie inaczej przedstawia się sytuacja gdy policzymy rzeczywistą stopę oprocentowania, która obejmuje wszystkie opłaty i prowizje ponoszone przez posiadacza karty. Poniższy przykład dotyczy zobowiązania na karcie kredytowej na 2000 zł, a powstające w ten sposób zadłużenie zostaje spłacone w ciągu 12 miesięcy w równych ratach. Po uwzględnieniu wszystkich opłat i prowizji, okazuje się, że rzeczywista roczna stopa oprocentowania wynosi ponad 80% a do spłacenia łącznie jest ok. 2675 zł. Warto czytać przed podpisaniem umowę oraz wszystkie jej załączniki. W przypadku karty CitiBanku okazuje się bowiem, że w przypadku rozłożenia kredytu na 12 miesięcy, właściciel karty oprócz pierwszej raty jest zobowiązany do wniesienia opłaty rocznej za korzystanie z karty, która w przypadku Visa Platinum wynosi aż 450 zł. W ten sposób już wysokość pierwszej raty wynosi ok. 635 zł.
A może internet?
Internet powoli zaczyna wkradać się w osobiste zakamarki naszego życia, również w finanse. Już nie tylko szał zakupów online staje się modny, ale również pożyczki społecznościowe (ang. social lending). Ludzie pożyczają sobie nawzajem pieniądze za pośrednictwem serwisu internetowego.
Idea polega na przeniesieniu biznesowego modelu aukcji internetowych w sektor pożyczek i inwestycji czyli takie finansowe allegro. Tworzy się projekt swojej inwestycji – określa ile pieniędzy i na jaki cel chce się pożyczyć. Pożyczkobiorca określa czas spłaty oraz propozycję odsetek dla potencjalnego inwestora. Jeżeli stworzy wystarczająco atrakcyjną ofertę, zgłoszą się do niego potencjalni pożyczkodawcy – osoby fizyczne, które chcą zainwestować swoje nadwyżki finansowe. W Polsce pieniądze można pożyczyć za pośrednictwem m.in. serwisu smava.pl, od od 100 do nawet 100 000 zł.
Realne oprocentowanie kredytów gotówkowych w naszym kraju wynosi 30% przy czym oprocentowanie na portalach social lendingowych waha się w zależności od ratingu, czyli grupy ryzyka pożyczkobiorcy, między 4 % a 20 %. Średnie oprocentowanie pożyczek na smava.pl wynosi 14 %.
***
Narciarstwo, snowboard, lub zwykły wypad zimą w góry to niemały wydatek. Zwłaszcza jeśli chcemy jechać do znanego zagranicznego kurortu, w którym płaci się za samą renomę miejsca. Z powyższego zestawienia widać, że rynek finansów oferuje kilka możliwości sfinansowania zimowego wypadu. Rada na drogę! Pamiętajmy, że biorąc pożyczkę, musimy się liczyć z konsekwencją jej spłaty.














