iThink.pl - dziennikarstwo i publicystyka

Menu

Logowanie/Rejestracja

[?] Rejestracja
Logo

Kategorie

Dodaj Artykuł

Artykuł

Biznes / Firmy
+ - 18

Wojna talentów

05 06 2006 Maciej ccc Artykuł był czytany 15819 razy

O ruchu open source słyszał każdy, jednak nie każdy zdaje sobie sprawę jak wielką rolę zaczynają pełnić aplikacje na licencji GNU/GPL...

  • Komentuj
  • Wyślij do znajomego
  • Drukuj artykuł
  • Wersja do łatwego czytania
  • Dodaj do ulubionych

Kiedy rozpoczynałem swoją przygodę z internetem rzuciły mi się w oczy programy typu freeware, których niewątpliwym atutem była cena - 0zł, 0$,etc. Miło było pościągać sobie ciekawe i przydatne programy za friko. W owym czasie moje zainteresowanie open source było znikome, jako że kojarzyło mi się z kiepskimi - pełnymi błędów - programkami amatorów...

Zawsze musi być haczyk? Niekoniecznie...

Moja dobra opinia na temat freeware'u trwała do momentu, kiedy to zapragnąłem używać darmowych aplikacji w celach komercyjnych - zarówno jako narzędzi, jak i produktu. I wówczas grono programów za free zawężyło się do kilku nędznych i nieprzydatnych linii kodu, na które nałożono poważne ograniczenie - użycie komercyjne. Każdy pewnie zna tekst w stylu:

Program na licencji freeware tylko do użytku niekomercyjnego, w przypadku wykorzystania do celów zarobkowych bezpośrednio lub pośrednio należy wykupić wersję komercyjną oprogramowania (ewentualnie: wykupić licencję)...

Jak więc widać rola software'u darmowego ogranicza się do domowych zabaw. Pragnąłem jednak znaleźć tanie wyjście z sytuacji. Odwiedziłem więc stronę http://sourceforge.net gdzie wręcz przytłoczył mnie ogrom dostępnych aplikacji (obecnie zarejestrowanych projektów: 121,288, użytkowników: 1,327,267)!! A wszystko za zupełną darmochę! Oczywiście miałem wówczas dystans do tego typu aplikacji - jak ja się myliłem!!!

Oddam Ferrari F40 za darmo!

Dokładnie taki jest open source! Warto poszperać w bazie, bo czasami w danej kategorii, można natrafić na prawdziwe perełki, które niczym nie ustępują swym drogim komercyjnym bratom! Chyba każdemu się choćby obiły o uszy takie nazwy jak: GIMP, mambo, joomla, apache, php czy linux! Przecież to są ewidentne przykłady piękna Open Source! GIMP za kilka uaktualnień pewnie pobije Photoshopa (Ja stosuję go z powodzeniem już teraz zamiast photoshopa). Systemy zarządzania treścią takie jak mambo/joomla potrafią znacznie obniżyć koszty administracji serwisem korporacyjnym - również jego budowy! Serwera Apache i php oraz linuxa nie muszę na pewno przedstawiać:) Jest pełno takich przykładów! Oczywiście zdarzają się niedoróbki, porzucone projekty itd. Ale warto przyglądać się nowym projektom, lub tym istniejącym od niedawna, bo być może za 2, 3 wersje autorzy nas zaskoczą tworząc kolejnego kolosa.

Firma bez kosztów...

Jakie są korzyści dla firm z wdrożenia aplikacji open source? Po pierwsze całkowity brak obawy przed kontrolą - mniej stresu! Przecież każdy kto w swojej firmie używa nielicencjonoanego oprogramowania przeżywa katusze na myśl o kontroli - a po co się męczyć jeśli na http://sourceforge.net jest darmowy odpowiednik na licencji GNU/GPL ?? Po drugie oczywista korzyść w postaci zerowych kosztów z tytułu wdrożenia aplikacji do systemu firmy! Po trzecie, program zapewne jest bardziej ergonomiczny, ponieważ zazwyczaj tworzony jest przez amatorów danego tematu (tym razem słowo amator ma wydźwięk pozytywny:)! Po czwarte chyba każda gałąź rynku znajdzie coś z open source dla siebie.

Darmowe narzędzia - wojna talentów!

Do czego zmierzam? Koniec wydaje sie być bardzo pozytywny zarówno dla firm, jak i dla klientów! Aplikacje open source rozwijają się bardzo dynamicznie coraz częściej zagrażając drogim i zbyt skomplikowanym programom komercyjnym a co za tym idzie w całkiem niedalekiej przyszłości, mogą stać się jedyną globalną rzeczą naprawdę docenioną i dobrze wykorzystaną przez ludzi. Firmy - nie tylko te parające się e-commerce, czy jakimkolwiek e-biznesem, ale również każda inna branża będzie dysponowała tym samym - darmowym oprogramowaniem, które będzie sprawdzało się idealnie. Skutkiem tego będzie wojna talentów a nie wojna portfela! Nie wybije się już firma, którą stać było na kupno softu za 50 000zł  - bo inna firma będzie miała to samo albo i więcej za 0zł! Będzie zatem liczył się polot twórców - dbanie o klienta - walka cenowa i walka kreatywności - świeżych i bardziej praktycznych produktów, czy usług! Skorzystają na tym wszyscy - i mam nadzieję, że się nie mylę:)

----

Licencja GNU/GPL - luźne wyjaśnienie...

Programy na zasadach tej licencji można użytkować w każdych celach włącznie z zarobkowymi pośrednio i bezpośrednio, można również edytować ich kod źródłowy i zmienione np. sprzedawać pod własną nazwą...

----

Ciekawe aplikacje open source przydatne w e-biznesie/e-commerce:

NVU(wysiwig html edytor), SCRIBUS(skład DTP),ZEN CART(cms e-shop), mambo/joomla(cms portal setki dodatków), ECLIPSE(środowisko programistyczne - dodatki najróżniejsze m. in. UML 2.0, PIM, etc), GIMP(grafika rastrowa, edycja zdjęć),FILEZILLA(ftp) i wiele, wiele innych...






+ - 18

Artykuł został pozytywnie zrecenzowany przez:

Jacek Zaleski, Krzysiek semp, , Mateusz Gruca

Dodaj Komentarz

Zaloguj się aby komentować. Jeśli nie masz jeszcze konta, zapraszamy do rejestracji.

RSS komentarzy

Komentarze: 25

1. Krzysiek | 11:10 05-06-2006

Tekst jak trzeba :) Akceptuję.

2. Łukasz | 12:45 05-06-2006

Ten artykuł aż się prosi o linki. Nie tylko do SourceForge, ale i do każdego z wymienionych programów. Sam artykuł jest bardzo ogólny, ale stanowi jako taką zachętę i wprowadzenie.

3. Maciej | 13:26 05-06-2006

link do tych programów:

http://sourceforge.net

...bo wzystkie projekty są na sourceforge.net wystarczy wpisać w wyszukiwarkę serwisu nazwę programu... Tylko nvu ma oddzielną stronę - www.nvu.com

4. Konrad | 15:30 05-06-2006

Temat potraktowany powierzchownie. Brak np. wzmianki o kluczowym dla Open Source problemie patentów na algorytmy.

"Warto poszperać w bazie, bo czasami w danej kategorii, można natrafić na prawdziwe perełki, które niczym nie ustępują swym drogim komercyjnym bratom!" - trochę niefortunne zdanie, lepiej byłoby: komercyjnym odpowiednikom.

"Jakie są korzyści dla firm z wdrożenia aplikacji open source? Po pierwsze całkowity brak obawy przed kontrolą - mniej stresu!" - sugestia, że firmy, które nie wdrożyły Open Source używają oprogramowania pirackeigo? W takim razie kto kupuje programy komercyjne? Nikt?

5. Maciej | 16:46 05-06-2006

Hmmm... Bądźmy szczerzy - tylko kolosy stać na pracę z legalnymi opłaconymi programami... Reszta ciągnie w stresie na piratach lub jakiś tandetnych programach z dolnej półki - a można zastąpić to dobrym Open sourcem...

Przykład: office i open office - open office jest moim zdaniem lepszy niż komercyjny odpowiednik ale trzeba uważać - wersja pl jest już licencjonowana do użytku komercyjnego - to urok otwartego kodu źródłowego - ale wersja eng. jest free - więc lepiej zaoszczędzić tą stówkę na czarną godzinę i używać angielskiego "oryginału". Co do patentów... Przecież nie na patentach opiera się open source - to właśnie przeciwieństwo tego "syfu" - jak ktoś pisze aplikację na licencji GNU/GPL to musi się liczyć że jego kod zostanie mniej lub bardziej zmieniony i użyty w celu zarobienia nie na swojej pracy - wszystko ma plusy i minusy, ale godząc się na warunki open source nie można do nikogo miec pretensji...

Zdanie ...bratom - niefortunne - wiem... przydałaby się możliwość edycji istniejących artykułów...

6. Maciek | 16:55 05-06-2006

Hehehe ciekawe. Odczułem to zresztą na własnej skórze. Mam na archeologii taki sprytny przedmiot jak techniki pozyskiwania i przetwarzania informacji. Zajmowaliśmy się tam między innymi dokumentacją archeologiczną na komputerze, oczywiście w GIMPie bo kasy na photoshopa zabrakło. Gdyby nie GIMP... to wogóle nic byśmy nie zrobili. Amen

7. Jacek | 18:16 05-06-2006

ciekawe :) prawie pełne

8. Krzysztof | 18:59 05-06-2006

Jakie są korzyści dla firmy z wdrożenia Open Source'a? Z pewnymi chlubnymi wyjątkami, brak wiarygodnego wsparcia technicznego, ot co. :/

9. Maciej | 19:05 05-06-2006

Zawsze o pomoc można poprosić autora aplikacji open source, który na pewno z chęcią problem wyjaśni/naprawi... Pewnie, że 100% pewności się nie ma... Ale albo wóz albo przewóz.

10. Krzysztof | 10:32 06-06-2006

Widzisz, tylko że w przypadku firm, to jest najczęściej tak, że problem ma być rozwiązany na jutro albo na dzisiaj. A pomijając niewielkie jakby na to nie patrzyć grono produktów o dużej społeczności użytkowników, na coś takiego nie można liczyć.

11. Maciej | 12:27 06-06-2006

Chyba bym polemizował:) Ale należy pamiętać, że sytuacja prezentowana w artykule mówi o niedalekiej przyszłości. Drugą rzeczą, że każda prawie aplikacja open source ma grono fanów - listę mailingową, grupę dyskusyjną, faq, etc - na sourceforge.net zawsze jest wymienione ile błędów zawiera program, etc... Wydaje mi się, że raczej uzyskać pomoc jest łatwo. Natomiast raczej open source przemawia do małych i średnich przedsiębiorstw gdzie liczy się każdy grosz - duże firmy jeszcze długo będą cieszyć się z komercyjnych programów - tyle, że niekoniecznie będą przez to oferowały lepsze usługi i to jest ogromny plus o.s.

12. Łukasz | 15:09 07-06-2006

Niestety, trudno nazwać ten tekst artykułem: to raczej zbiór luźnych notatek, skrojonych zresztą cokolwiek na wyrost (bo taki GIMP np. ma przed sobą cokolwiek więcej niż "kilka uaktualnień", nim funkcjonalnością i wygodą użytkowania doścignie Photoshopa).
Przydałoby się również popracować nad stylem czy choćby formatowaniem tekstu (przynajmniej w postaci odnośników i nagłówków) - temat jest ciekawy i zasługiwałby na odrobinę lepszą oprawę ;)

13. Grzesiek | 17:22 11-06-2006

Tekst jest słabo napisany, nieskładny, wykrzyknik po każdym zdaniu...
Strona merytoryczna też pozostawia nieco do życzenia - szef firmy używającej oprogramowania GPL ściągniętego z sieci jak najbardziej powinien obawiać się kontroli. Polskie prawo jest tak "mądre", że aby używać w firmie programu trzeba mieć do niego fakturę.

14. Maciej | 11:26 16-06-2006

Dzięki gimpowi nigdy nie musiałem wydawać pieniędzy na photoshopa, który jest trochę przerysowywany przez użytkowników... Póki co nie spotkałem się w pracy z chwilą, w której musiałbym zamienić gimpa na photoshopa...

15. Maciej | 11:29 16-06-2006

A jak ma zdobyć fakturę na open source?? Polskie prawo mówi wyraźnie, że na oprogramowanie używane we firmie i zakupione należy miec dowód w postaci faktury... Skoro mam oprogramowanie O.S. to podczas kontroli wchodzę na sourceforge.net i pokazuje, że ten program tam jest. Proste? Proste...

16. Grzesiek | 19:56 20-06-2006

Oczywiście, że można mieć fakturę na oprogramowanie GPL. Wystarczy zamiast ściągać je z sieci, kupić je. Wiem, że to absurdalne ale to nie ja tworzyłem prawo.
Sam napisałeś, że prawo wymaga faktury. Jak przyjdzie kontrola to nie oczekuj, że kontrolerzy uznają sourceforge.net za fakturę. Logika logiką a prawo prawem.

17. Grzesiek | 19:59 20-06-2006

Program stworzony w oparciu o oprogramowanie GPL musi być na licencji GPL. Twórcy polskiego tłumaczenia nie mają prawa wydać OO.org PL na licencji innej niż GPL, toteż można bez stresu używać polskiej wersji.

18. Witold | 17:57 01-07-2006

Ciekawy artykuł, choć reklamowy - wyglada na sponsorowany przez AMD ;o)
Dla komputerowego amatora jakim jestem, to tekst bardzo pouczający i przystępnie napisany. Bez zbednego wgłębiania się w szczególiki i metajęzyk komputerowców.
Ach! Jednak dołożę! Tekst z nagłówka nie jest prawdziwy: nie każdy słyszał o ruchu open source. No, może teraz to już każdy. W każdym razie dzięki.

19. Maciej | 11:34 16-08-2007

Grzesiek - hipotetycznie powinno się dołączać licencję gpl do zmienionego kodu, jednak tutaj się ludzie nauczyli, że opłaty i inne licencje można dodawać do takiego oprogramowania na zasadach supportu, instalacji, etc

Sposobem na gpl w firmie są gazetki komputerowe zakupione na fakturę - wówczas płyta z takim programem jest przecież opłacona ;)

20. Sebastian | 00:12 13-09-2007

Ciekawy i interesujący artykuł, szkoda tylko, że dla laików nie zostało wyjaśnione co oznacza "freeware" czy GNU/GPL. Włożona praca w stworzenie tego artykułu, rekompensuje jednak drobne braki :)

Pozdrawiam i życze innych udanych tekstów.

21. Piotr | 10:04 19-09-2009

Bardzo dobry artykuł. Przydała by się jego aktualna wersja, jako że minęły już ponad trzy lata, a w tej dziedzinie to wieki.

22. Papilotki | 12:47 19-11-2010

Mnie zaciekawił nawet bardzo, więc warto przeczytać

23. Dekoracje | 11:40 06-03-2011

Całkiem ciekawy artykuł

24. Lolota | 13:21 07-03-2011

Ciekawy artykuł i dobrze napisany.