iThink.pl - dziennikarstwo i publicystyka

Menu

Logowanie/Rejestracja

[?] Rejestracja
Logo

Kategorie

Dodaj Artykuł

Artykuł

Biznes / Nauka
+ - 13

Czy znasz już swój prawdziwy Cel?

22 10 2009 Piotr Waydel Artykuł był czytany 8552 razy
Źródło: C:Documents and SettingsElinaPulpitmieć cel.jpg
Źródło: C:Documents and SettingsElinaPulpitmieć cel.jpg

Wiele jest artykułów o motywacji, działaniu, kreatywności i samorozwoju. Ale cóż to wszystko jest warte, jeśli nie masz Prawdziwego, Wielkiego Celu.

  • Komentuj
  • Wyślij do znajomego
  • Drukuj artykuł
  • Wersja do łatwego czytania
  • Dodaj do ulubionych
Co jest warta nawet fenomenalna zdolność do motywowania się, jeśli nie masz Celu?

Co jest warte nawet nieprawdopodobnie czynne działanie, jeśli brak Celu? Takie działanie rzuca tylko z kąta w kąt, stwarzając złudzenie, że robisz coś potrzebnego. Wcale nie posuwa Ciebie do przodu. No bo gdzie ten przód?

Jeśli napotkasz na swojej drodze górę to pójdziesz w dolinę, nie wiedząc nawet, że za górą jest Twój Cel. Jeśli to wiesz, wtedy przeskoczysz górę, obejdziesz lub się podkopiesz. Ale to zrobisz.

Jeśli masz swój Wielki Cel, to wszystkie bieżące malutkie cele, które są na tej drodze, osiągniesz w biegu.

Jeśli masz dokładnie zdefiniowany swój Wielki i Fascynujący Cel, to sprzyja Ci podświadomość i otoczenie. Zauważasz rzeczy, których wcześniej nie widziałeś, a okazje same pchają się do Ciebie. Patrzysz na wszystko z punktu widzenia Celu.

Ale ten Twój Cel musi być zgodny z Twoim najgłębszym przekonaniem i być Twoją największą pasją. Inaczej nie będziesz o nim śnił i nie będziesz aktywnie współpracował z nieświadomością. Ten Cel musi być odległy i porywający, wielki i konkretny.

Jeśli już masz Swój Cel, wówczas nie sprawi Tobie żadnego problemu stanąć przeciwko opinii środowiska i podjąć z pasją konkretne działania do niego prowadzące.

Nie możesz osiągnąć Swojego Celu, nie znając Go. Żeby Go poznać musisz oswoić i wyartykułować swoje marzenia, choćby najbardziej fantastyczne i zamienić je w Cel.

Cóż mogą dać trenerzy rozwoju osobistego, nauczyciele NLP i inni, jeśli nie mają Swojego Celu, zgodnego z tym czego uczą i osiągnięć z nim związanych, a tylko przekazują wiedzę teoretyczną, nie służąc własnymi spektakularnymi przykładami?

Jeśli masz już Cel, to motywacja, chęć nauki, pragnienie rozwoju i cała reszta przyjdzie sama. Ale tylko wtedy, jeśli jest to Twój Prawdziwy Cel.

Tego właśnie życzę TOBIE z całego serca.

Piotr Waydel




+ - 13

Artykuł nie został jeszcze pozytywnie zrecenzowany.

Dodaj Komentarz

Zaloguj się aby komentować. Jeśli nie masz jeszcze konta, zapraszamy do rejestracji.

RSS komentarzy

Komentarze: 13

1. Jakub | 11:50 22-10-2009

Kiedyś dawno temu (5 lat, ale dla mnie kawał życia) słuchałem wykładu pt. "Sukces w ustalaniu celów" niby brzmi jak wiele tego typu podobnych haseł promujących szkolenia motywacyjne, a jednak był wyjątkowy. Mówił o tym, że trzeba patrzeć daleko w przód, jednocześnie stawiać małe kroki tu i teraz nie spuszczając jednak z oka tego co w oddali i konsekwentnie realizować kolejne zadania cały czas mając przed sobą ten jasno określony, precyzyjnie zdefiniowany obraz.



I było tam również o tym, że aby KOŁO życia mogło się toczyć gładko i równomiernie, wszystkie jego szprychy (czyt. dziedziny życia) muszą być zrównoważone. Jeśli masz jasno określony cel finansowy lub w karierze zawodowej, albo wizję projektu, która pochłania Cię w stu procentach, ale twoje życie rodzinne, osobiste, może zdrowie lub dusza podupadają to na dłuższą metę Twoje koło nie potoczy się równo i w końcu się przewróci.. Z jakim skutkiem..?



Miejmy wielkie cele i marzenia, ale nie zatracajmy się w żadnej dziedzinie bez pamięci, bo może się okazać, że straciliśmy coś bezcennego.. bezpowrotnie..



Pozdrawiam

Jakub Janeczek

2. Łukasz | 19:54 22-10-2009

Zgadzam się, z autorem artykułu, że cel powinien być jasno zdefiniowany w oparciu o nasze osobiste marzenia, które wcześniej zostały przez nas "wyartykułowane". Jednak w całym tekście mowa jest o różnie określanym "celu" (w liczbie pojedynczej). Uważam, że człowiek powinien mieć w co najmniej kilka celów realizowanych jednocześnie w poszczególnych sferach życia, np. zawodowego, rodzinnego, duchowego itp. Proces dochodzenia do tych celów powinien być też jasno określony, tj. jakie cząstkowe zadania prowadzą do osiągnięcia założonego celu głównego. Ponieważ mi osobiście przyświeca idea ciągłego rozwoju i doskonalenia się, dlatego uważam, ze istotne jest stawianie coraz to nowych i bardziej ambitnych celów w poszczególnych dziedzinach życia. Są one następnie na bieżąco weryfikowane i nierzadko podlegają modyfikacji i przeformułowaniu.

3. Kamil | 23:31 22-10-2009

Myślę, że większość ludzi stawia sobie w swoim życiu różne cele i marzenia, te duże i ważne oraz te małe. Warto również wspomnieć o popularnym, wśród sporej grupy ludzi pesymizmie, który towarzyszy im w ciągłym życiu, zdania powtarzane często przez ludzi, iż nie mogą czegoś osiągnąć, spełnić swoich marzeń wynika z tego, że nic im się nie udaje, że wszystko i wszyscy są przeciwko nim. Moim zdaniem wynika to po prosty z braku odwagi, ze strachu oraz ze zwykłego lenistwa. Ludzie wpadając w wiry życia, czy to zawodowego czy tego prywatnego zapominają o prawdziwych marzeniach, które jeszcze nie dawno nadawały sens ich życiom. Mówmy więćgłośno i wyraźnie, że każdy skazany jest na sukces i powodzenie, musi tylko w to uwierzyć i nad tym popracować.

4. Paulina | 12:24 23-10-2009

CEL - sens życia każdego człowieka?



Tylko, czy każdy tak uważa?



Polskie społeczeństwo bardzo przyzwyczaiło się do narzekania i biadolenia nad swoim losem. A to przecież każdy z Nas osobiście za niego odpowiada!



Bardzo ciekawym przykładem osiągania nawet tych mało realnych celów jest historia chłopca z Afryki, który chciał wybudować wiatrak i tym sposobem zapewnić rodzinie i najbliższym dostep do energii i wody. Zresztą przytoczony chyba przez Pan w innym artykule. Pomimo szyderstw ze strony innych, udało mu sie osiągnąc swój cel.



Życzę Panu, innym czytelnikom, a także i sobie, abyśmy te Nasze DUŻE oraz małe cele osiągnęli.

Paulina

5. Marek | 22:16 23-10-2009

CEL w życiu to dla mnie główny motor postępu danej, indywidualnej jednostki. To dzięki niemu się samorealizujemy. To dzięki niemu wielkie przeszkody w życiu są przez nas pokonywane. Dzięki niemu czujemy się wyjątkowi i najważniejsi dla samych siebie. Jest to powód naszego istnienia.



Życie bez celu? To błądzenie. Zatracenie w beznadziejności. To utrata sensu życia. Bez niego, życie traci swoją bezcenną wartość. Nie życzyłbym tego nawet najgorszemu wrogowi.



Dziękuję Panie Piotrze za te miłe słowa.



Pozdrawiam serdecznie



Marek Oko

6. Jakub | 23:33 23-10-2009

"Ponieważ mi osobiście przyświeca idea ciągłego rozwoju i doskonalenia się, dlatego uważam, ze istotne jest stawianie coraz to nowych i bardziej ambitnych celów w poszczególnych dziedzinach życia. Są one następnie na bieżąco weryfikowane i nierzadko podlegają modyfikacji i przeformułowaniu."



I właśnie dlatego sukces nie jest jednym określonym miejscem, do którego jeśli dojdziemy, wówczas nie będziemy musieli już nic robić. Sukces to droga. Droga, którą idziemy, nieustannie się doskonaląc, pokonując kolejne problemy i realizując kolejne wyzwania, za każdym razem coraz większe, lepsze bardziej wartościowe i ambitne.



Idźmy więc, dążmy, zdobywajmy i realizujmy się w tym co jest dla nas najważniejsze.



Pozdrawiam

Jakub Janeczek

7. Hubert | 13:21 24-10-2009

Wiele się dziś mówi i pisze o wyznaczaniu i osiąganiu celów. Ten artykuł jest kolejnym przykładem. Uważam, że jest ogromna potrzeba uwrażliwiania ludzi na ten temat. Dlaczego? Z prostej przyczyny. Życie bez celu można porównać do stanu, kiedy śpisz, ale nic ci się nie śni.



Jeśli czytasz ten komentarz, to spróbuj sobie odpowiedzieć szczerze na poniższe pytania: Czy znasz osoby, które coś chcą osiągnąć, czasem za wszelką cenę, aby smutek i przygnębienie gościły kiedykolwiek na ich twarzach? Czy masz swój cel, czy masz dla kogo żyć, czy spełniasz się w tym co robisz?

8. Piotr | 13:33 24-10-2009

"Jednak w całym tekście mowa jest o różnie określanym "celu" (w liczbie pojedynczej)"
To że jest w liczbie pojedynczej w żadnym razie nie oznacza wąsko rozumianych planów do osiągnięcia. Dlatego za każdym razem napisałem go z dużej litery. Oznacza całokształt oswojonych, nazwanych, możliwych do realizacji i nie szkodzących innym marzeń. Jest połączeniem wszystkich sfer.
Wiele osób stawia sobie za cel na przykład sukces finansowy. To nie jest żaden cel, tylko narzędzie do osiągania bieżących celów i samego Celu. Dosyć łatwe w użyciu, ale wcale nie najważniejsze. To tak jak by ogrodnik stawiał sobie za cel posiadanie miliona szpadli.
Po drodze do Celu trzeba osiągnąć wiele celów, które mogą być zupełnie różne. Sam Cel też może i powinien ewoluować, ale zawsze powinien pozostać Celem.
Pozdrawiam
Piotr Waydel

9. Andrzej | 14:09 24-10-2009

Nie ma wątpliwości, życie bez celu nie ma sensu…



Ale czy cel jest ostatecznością? Jak osiągniemy nasz DUŻY CEL, to już nic nie musimy robić i będziemy mieli szczęście do końca życia?

NIE!

Wtedy właśnie nasze życie znowu będzie bez sensu, bo nie ma celu ;] Dlatego zawsze trzeba mieć CEL do którego musimy dążyć!



Sam cel daje radość, ALE największe szczęście daje DROGA DO CELU!

Polecam film „Siła spokoju” oparty na prawdziwych wydarzeniach pewnego młodego sportowca, który trenował gimnastykę. Czy ciężki wypadek na motorze, uniemożliwił mu zdobycie celu?



Pozdrawiam



Andrzej Szmyt

10. Anna | 02:19 25-10-2009

Kiedyś nie potrafiłam stawiać sobie śmiałych celów,ale też nie zdawałam sobie sprawy,że może to mieć ogromne znaczenie. Ograniczałam się do tego,że może bym chciała coś osiągnąć,ale wciąż mi się nie udaje.

I usłyszałam kiedyś pytanie:"Czy wiesz,że niektórzy ludzie nawet nie potrafią wyznaczyć sobie celów-ani tych bliskich,ani dalszych?"

To pytanie pobudziło wreszcie moją wyobraźnię.



Posiadanie Celu w życiu-tego Dużego i tych wielu Małych nadaje sens naszemu życiu.

I nawet jeśli po drodze jakieś porażki podcinają nam skrzydła-to są to jakieś zdobywane doświadczenia,które nas do tych Celów przybliżają.



To ogromnie ważne-zdać sobie sprawę z tego,co już osiągnęliśmy i dalej wyznaczać sobie małe i duże,bliskie i dalekie-Cele.



Dziękuję Panu za budujące słowa.



Pozdrawiam. Anna

11. malwina | 13:53 25-10-2009

Każdy z nas ma marzenia, te realne, które napędzają nasze życie i dla których żyjemy, bo wiemy, że kiedy poświęcimy się dla nich, zdobędziemy konkretne umiejętności, wiedzę zostaną one zrealizowane, czasem myślimy zbyt wiele tzn. nasza bujna wyobraźnia zaczyna nasuwać nam mnóstwo marzeń- celi, które pragniemy realizować.

Z tym ,że większość z nas pomimo,że jest tego świadoma posiada tzw. "słomiany zapał" wpada na multum pomysłów, nie wiedząc od czego zacząć przystaje na niczym...

i wtedy nasze realne cele przemieniają się w nierealne, co nasuwa nam wniosek,iż nie jesteśmy wstanie ich zrealizować-poddajemy się.

Dlaczego? Ponieważ sami nie wiemy czego tak naprawdę chcemy od życia gubimy się w nim.



Dlatego tak ważne jest umiejętne wyznaczenie sobie celu życia, drogi po której zmierzamy by go osiągnąć nawet jeśli mój cel jest łatwo, trudno czy też szybko bądź wolno osiągalny, tak naprawdę wszystko zależy od nas, od naszych ambicji i wytrwałości. Mając je mamy cele a te mają nasze życie.



pozdrawiam

12. Jakub | 23:20 27-10-2009

"Myślę, że większość ludzi stawia sobie w swoim życiu różne cele i marzenia, te duże i ważne oraz te małe."



Dobrze jeśli rzeczywiście ktoś stawia sobie cele, ale ja obserwuję, że rzeczywistość jest całkowicie inna i na pewno znakomita większość osób nie ma żadnych celów oprócz przeżycia następnego dnia (miesiąca) bądź dotrwania do weekendu. Czasem pojawia się jakiś mały, drobny cel, który jeśli tylko stanie się odrobinę niewygodny i trudny do osiągnięcia, zostaje zaniechany i w jego miejsce pojawiają się dziesiątki usprawiedliwień i wyliczanek czyja to była wina, że mi się nie udało.



Cel prawdziwy, gorący, nie cierpiący zwłoki w działaniu i budzący nieustanne pozytywne emocje posiada garstka ludzi, których czeka niewątpliwy sukces, ale to, że jest ich tak niewielu nie oznacza wcale, że inni nie mogą do nich dołączyć i to jest wspaniałe..



Warto o tym pomyśleć i poszukać osób, które myślą podobnie do nas, nawiązywać kontakty i realizować wspólnie wielkie rzeczy (cele;) )



Pozdrawiam

Jakub Janeczek

13. Paweł | 00:33 10-12-2009

Drogi Piotrze!



Bardzo dziękuję Ci za ten artykuł bo uświadomił on mi rzecz najważniejszą. Wielu trenerów, nauczycieli, pisarzy stara się uderzyć w ten temat, który tutaj poruszyłeś. Większości z nich wychodzą opasłe teorie. Są one tak trudne w realizacji, że mało komu udaje się coś z tego wyciągnąć. To jest trochę jak z dietą, która ma skomplikowane zalecenia - można wytrzymać kilka dni, ale na spektakularne sukcesy nie ma co liczyć. Niestety. Natomiast Ty tym krótkim tekstem uderzyłeś w sedno. To prawdziwa esencja. Trzeba mieć wielki cel, a gdy się go ma to wszystko przyjdzie samo! Bo to jest trochę tak jak z marketingiem wywrotowym, którego stosuje np. harley-davidson. Jest kilka radykalnych zasad, a resztę zasad stwarza sobie sam szef marketingu. Najlepsze techniki motywacji to nie te które zalecają znani autorzy, tylko te, które na nas samych działają. Najczęściej nasze własne.



Na mnie swego czasu niesamowicie podziałała technika mapy marzeń. Chodziło o to żeby bawić się jak dziecko tworząc motywacyjny plakat. Obszary na plakacie dzieliły się na kilka elementów np. Bogactwo, duchowość, sport. Należało tam wklejać wycięte zdjęcia z gazet. Celem tego projektu było zamieszczenie na tym plakacie wszystkiego tego o czym się marzy. Rewelacyjny efekt.



Gdy ma się już swój wielki cel to rewelacyjna jest także technika małych kroczków dostosowywana indywidualnie według własnych potrzeb. Rozpisuje się swój cel na małe realne kroki. Tym sposobem okazuje się że nie ma gór nie do zdobycia.



Pozdrawiam!

Paweł F. Kowalski