iThink.pl - dziennikarstwo i publicystyka

Menu

Logowanie/Rejestracja

[?] Rejestracja
Logo

Kategorie

Dodaj Artykuł

Artykuł

Biznes / Nauka
+ - 2

Obrót talentami

09 09 2007 Marek Wyrzykowski Artykuł był czytany 2028 razy

Gdy myślę o edukacji czwórki moich dzieci, to na przemian rozpiera mnie duma i oblewa zimny pot. Jak udźwignąć koszt tej inwestycji?

  • Komentuj
  • Wyślij do znajomego
  • Drukuj artykuł
  • Wersja do łatwego czytania
  • Dodaj do ulubionych
Gdy myślę o edukacji czwórki moich dzieci (Ania - w tym roku matura i apetyt na studia reżyserskie!; Janek - świeżo upieczony licealista w liceum z wykładowym francuskim; Franek - już piątoklasista z zacięciem piłkarskim i Agnieszka - 5-latek-średniaczek z talentem muzycznym), to na przemian rozpiera mnie duma i oblewa zimny pot. Jak udźwignąć koszt tej inwestycji?

Czy pamiętacie biblijną przypowieść o talentach? Talent srebra był sumą ogromną - równał się wynagrodzeniu za piętnaście lat pracy. Nie do pozazdroszczenia okazała się sytuacja sługi, który drżącą ze strachu ręką zakopał głęboko w ziemi ten ogromny majątek ofiarowany mu przez pana, zamiast pomnożyć go tak, jak zrobili to dwaj pozostali obdarzeni zaufaniem słudzy.

Zapytacie, po co przywołuję w tym miejscu tę piękną przypowieść? Ano po to, by w szaleństwie szkolnych zakupów - między kupnem nowego biurka, tornistra z wizerunkiem Witch czy wyborem najlepszego (i kosztującego majątek) kursu maturalnego oraz obowiązkowo kursu językowego - nie zapomnieć o kilku innych, ważnych aspektach inwestowania w rozwój naszych dzieci.

Inwestycja w edukację przypomina rozłożone na lata żmudne budowanie domu. Każdy świadomy tego celu rodzic musi więc choć trochę czuć i rozumieć prawa ekonomii. Musi wiedzieć, że aby pomnożyć otrzymany od Boga, natury czy losu talent w postaci potomstwa, będzie zobowiązany zapłacić za ludzkie działania, siły i środki, które powinny być zastosowane do obróbki tego cennego talentu i różnych prac "montażowych". Na szczęście niektóre z nich otrzyma zupełnie za darmo jako dary dla swojego dziecka: mądrość i życzliwość nauczycieli, ich pasję, umiejętność pielęgnowania i otaczania należytą troską w krytycznych momentach, które zdarzają się podczas każdej budowy.

Bo przypowieść o talentach nie dotyczy, na szczęście, wyłącznie sfery materialnej. Wręcz przeciwnie - mówi o tajemnicy człowieka jako całości złożonej z różnych sfer, pokładów i punktów odniesienia.

Ale o tym na samym końcu... Na razie gorące liczby, spędzające sen z oczu wielu inwestorów-rodziców. I kwoty jak lawa!

www, czyli wrześniowy wulkan wydatków

W pewien sierpniowy weekendowy wieczór - już po powrocie z rodzinnego urlopu nad polskim Bałtykiem - Zuzanna i Michał Waszkiewiczowie, rodzice Karoliny (9 lat) i Piotra (15 lat) usiedli w swoim domowym zaciszu na warszawskich Bielanach. Otworzyli arkusz Excella, by skrupulatnie zaplanować poziom budżetu, który pozwoli 3 września wkroczyć ich dzieciom w pełnym rynsztunku na ścieżkę edukacyjną. Wpisując kwoty w kolejne rubryki, dzielnie surfowali w sieci internetowej, mieli też pod ręką gazetkę z pobliskiego hipermarketu, która w południe znalazła się na wycieraczce przed ich drzwiami. Pomyśleli bowiem, podobnie jak olbrzymia większość mieszkańców dużych miast, że zakupy szkolne w hipermarkecie są rozwiązaniem optymalnie najtańszym.

Szli jak burza przez gąszcz potrzeb i wydatków... zeszyty 16-kartkowe (od 19 do 90 gr); okładki (50 gr zł/szt.); nalepki na zeszyty - do wyboru: z samochodami, "Horrym Portierem", lalką Barbie, kotkami i piłkarzami (każdy arkusz po 3,70 zł); bruliony 60-kartkowe (1,05 zł) lub grubsze 96-kartkowe laminowane (1,75 zł), teczki A4 z gumką - zawsze się przydają (1,25 zł); segregatory w różnych kolorach i z różnymi nadrukami (3,59 zł), gumki (w zestawie 3 szt. - 99 gr), ołówki zwykłe HB z gumką (w op. 15 szt. - 99 gr); zestaw: ekierką+kątomierz (50 gr); zestaw kreślarski (6,35 zł); długopisy kolorowe (4 szt. - 89 gr); cienkopisy (3 kolory - 1,75 zł); blok rysunkowy A3 (2,50 zł), blok techniczny (3,69 zł); taśma samoprzylepna (5 szt. - 1,65 zł); korektor w piórze (1,35 zł); pędzelki (3 szt. - 2,49 zł); kredki ołówkowe (30 kolorów - 2,09 zł); kredki BIC (12 kolorów - 4,15 zł); zakreślacze (przynajmniej 3 kolory - każdy po 80 gr); marker permanentny (2,49 zł); pastele suche (6,99 zł); plastelina (10 kolorów - 1,79 zł); flamastry (18 kolorów - 6,39 zł); kredki woskowe (65 gr); farby plakatowe (12 kolorów - 12,39 zł); pojemnik na wodę (3,19 zł); nożyczki (bo się znowu zgubiły - 2,30 zł; kalkulator (10 zł); karteczki Post-it ® (12,00 zł ); zakładki indeksujące Post-it ® (21,72 zł);, tablica korkowa 60x100 (21,50 zł); klej (90 gr); zeszyt do nut A4 (1,59 zł); plecak młodzieżowy - w różnych kolorach (8,49 zł); plecak z wizerunkiem ulubionych bohaterek Witch (21,99 zł)+piórnik z Witch (4,49 zł); plecak ze stelażem i kółeczkami (57,00 zł); torba na ramię (12,99 zł); zeszyt papierów kolorowych (2,50 zł). Odrzucili flamastry Blendy Pens z możliwością przekazywania sobie kolorów (za jedyne 99 zł) oraz plecak JanSport ze stelażem i kółeczkami (329 zł)…

Ze wstępnego szacunku kosztów otrzymali kwotę ok. 270 zł, którą będą musieli wydać na wyprawkę dla każdego ze swoich dzieci.

Uznali, że zanim doliczą koszt najważniejszego elementu edukacji, czyli podręczników, wpuszczą w arkusz jeszcze kwoty przeznaczone na stroje szkolne swoich dzieci: mundurki w wersji codziennej i galowej, strój gimnastyczny, obuwie sportowe i takie do chodzenia po szkole - koniecznie z białą podeszwą.

W szkole Karoliny przewidziano dla dziewczynek mundurkowy bawełniany T-shirt w dwóch wersjach kolorystycznych - każdy w cenie 30 zł z nadrukiem logo szkoły (nie ma rady - trzeba kupić dwa), na chłodniejsze dni granatową bluzę z polaru - 40 zł, a jako strój galowy - białą sportową bluzkę wraz z gustowną kamizelką (łącznie 50 zł) i spódniczką w szkocką kratkę za 30 zł. Do tego białe T-shirty na zajęcia wf także z logo szkoły (każdy w cenie 20 zł, a w tym wypadku potrzebne będą też co najmniej dwa na zmianę). Karolina w pełnej mundurkowej krasie to zatem łączny koszt 220 zł.

Gimnazjum Piotra wybrało dla chłopców jako strój codzienny bluzę jeansową za 55 zł. Do tego galowa marynarka (podobno z dobrej gatunkowo tkaniny) za 120 zł oraz koszula z kołnierzykiem i krawat za 40 zł. Całościowy wydatek - 215 zł.

Nie wnikając już w szczegóły, trochę zdesperowani rodzice dorzucili jeszcze po 100 zł na buty dla każdego z dwojga swoich dzieci. Po tej operacji zawahali się jednak, czy na pewno jest to kwota wystarczająca. Zgodnie stwierdzili, że sprawdzą to na najbliższym bazarku i będą trwać w mocnym postanowieniu, że o żadnym markowym obuwiu w tym roku nie może być mowy.


pokój dla małego "studenta"

7-letnia Marysia Polaska z Krakowa w tym roku rozpoczyna swoją szkolną przygodę. Już w lipcu jej rodzice własnymi siłami wyszykowali przytulny pokój na edukacyjne potrzeby swojej pociechy. Przez dwa kolejne weekendy malowali ściany, kładąc delikatny niebieski kolor (bo podobno to sprzyja skupieniu uwagi), powiesili nowe pastelowe zasłonki, zamontowali też rolety w oknie, żeby zachodzące słońce nie przeszkadzało w odrabianiu lekcji. Za nowe funkcjonalne biurko zapłacili 620 zł - mogli wprawdzie kupić tańsze, bo już za nieco ponad 100 zł, ale przecież jest to mebel, który ma służyć na lata, więc uznali, że warto zapłacić za dobrą jakość. Do tego różowe obrotowe krzesło młodzieżowe z "Ikei" z regulowaną pneumatycznie wysokością siedziska za blisko 160 zł, zestaw podręcznych półeczek na ścianę za prawie 200 zł, tablica korkowa oraz lampka na biurko wybrana przez Marysię za 30 zł.

Marysia jest ich pierwszym i jak na razie jedynym dzieckiem. Podobnie jak 84% Polaków* pragną, by córka ukończyła studia wyższe. Wśród motywów zdobywania wykształcenia wymieniają - tak jak 61% osób z wyższym wykształceniem** - możliwość wykonywania interesującego zawodu, a zatem perspektywę znalezienia ciekawej i dobrze płatnej pracy, gwarantującej rozwój intelektualny oraz prestiż społeczny. Nie będą protestować, jeśli córka podejmie decyzję o studiach poza granicami Polski.

Tata Marysi kończy obecnie studia doktoranckie na wydziale chemii, a mama, jako specjalistka w dużej korporacji, przymierza się do podjęcia drugiego już kierunku studiów podyplomowych, by rozszerzyć zakres swoich kompetencji. Polascy osiągnęli dość wysoki status materialny (miesięczne dochody na osobę powyżej 1000 zł) i należą do tej grupy społecznej, która najsilniej wyraża swoje przekonanie o wartości dążeń edukacyjnych. Niemniej "świadomość tego, że obecnie w Polsce warto się kształcić - czytamy w Raporcie CBOS* na temat aspiracji edukacyjnych Polaków - jest powszechna we wszystkich grupach społeczno-demograficznych. Wyraża ją 76% ogółu Polaków. Towarzyszy ona zarówno beneficjentom polskich przemian (osobom o najwyższej pozycji społeczno-ekonomicznej), jak i tym, którzy w największym stopniu ponoszą koszty transformacji, bo znajdują się w najgorszym położeniu społecznym z powodu bezrobocia, ubóstwa lub złego stanu zdrowia".




+ - 2

Artykuł został pozytywnie zrecenzowany przez:

Agnieszka Owczarczak

Dodaj Komentarz

Zaloguj się aby komentować. Jeśli nie masz jeszcze konta, zapraszamy do rejestracji.

RSS komentarzy

Komentarze: 1

1. Jan | 13:30 25-09-2007

Zrobiłem absolutnie to samo. Zrobiłem absolutnie taką samą kalkulację ... ale przed wakacjami. Planowałem wyjazd nad morze ale miałem w domyśle wydatki związane z rokiem szkolnym moich pociech. Przesiedziałem przed kompem kilka godzin i... morze zamieniłem na tańsze (jeszcze na szczęście tańsze jeziora mazurskie) a dzieci poszły do szkoły z wyprawkami jak należy. Nie jestem zwolennikiem zasady "jak litra to na raz a jak zapałkę to na czworo". Wydatki związane z wakacjami planuję ale w połączeniu z wydatkami na inaugurację roku szkolnego. Gdybym tak nie robił zapewne zamiast spotykać się z przyjaciółmi i dzielić się wrażeniami z wakacji to pewnie bym musiał pewnego wieczoru po powrocie znad morza zasiąść nad arkuszem Excela i wszystko mozolnie liczyć.

Dzieci były zachwycone Mazurami i oświadczyły że przyszłym roku chcą wrócić z powrotem na Mazury. Takie oświadczenie już mi daje jakiś obraz w planowaniu przyszłorocznego urlopu i wydatków związanych z nowym rokiem szkolnym.