iThink.pl - dziennikarstwo i publicystyka

Menu

Logowanie/Rejestracja

[?] Rejestracja
Logo

Kategorie

Dodaj Artykuł

Artykuł

Biznes / Nauka
+ - 0

Od abiturienta do żaka

13 08 2007 Antonina aaa Artykuł był czytany 1837 razy

Czy warto poświęcać zdrowie dla ambicji?

  • Komentuj
  • Wyślij do znajomego
  • Drukuj artykuł
  • Wersja do łatwego czytania
  • Dodaj do ulubionych
Od zalania wieków ludzie wykształceni cieszyli się ogólnym poważaniem i szacunkiem. Stanowili elitę, która współtworzyła kulturę oraz silnie oddziaływała na nastroje polityczne. Dziś w czasach równouprawnienia i demokracji rola inteligencji nieco spadła, lecz wykształcenie jest nadal priorytetem, do którego dąży każdy młody człowiek.

W przeciągu ostatnich 50 lat poziom wykształcenia ludności w Polsce diametralnie się podniósł. Podstawowym powodem do przemyśleń dla każdego nastolatka nie jest pytanie: „Liceum (technikum) czy tzw. zawodówka?”, ale na jakie studia się udać.

Wybór jest niełatwy, niekończąca się lista kierunków, sytuacja finansowa, wreszcie predyspozycje…Lecz chyba najgorszym wrogiem każdego przyszłego studenta jest ambicja. To ona w większości motywuje nas do działania i daje siłę do walki po kolejnych niepowodzeniach. Ale co zrobić, gdy staje się ona chorobliwa?

Dla większości abiturientów wystarczającą próbą odporności na stres jest sam egzamin dojrzałości i ogłoszenie wyników, którym towarzyszą łzy zawiedzenia. W tym właśnie momencie gasną również nadzieje na studia na wymarzonej uczelni.

Dzisiejsza rekrutacja na studia dzienne przypomina walkę o ogień, tylko nieliczni, najsilniejsi – najlepsi mogą zwyciężyć. A co z pokonanymi?

Oczywiście mogą oni podjąć studia na mniej prestiżowej uczelni albo wybrać studia zaoczne. Niestety nie każdy tak łatwo otrząsa się z porażki. Często młodzi, chorzy na przerost ambicji tłumią w sobie emocje. Zamykają się w ścianach pokoju i godzinami wracają do przeszłości próbując coś zmienić. Wówczas najważniejsza staje się rozmowa, nawet z obcą osobą…i pozbycie się wewnętrznego napięcia.

Podsumowując, przyszli studenci, w sprawach ambicji należy być niezwykle ostrożnym. Wyważona może być napędem i inspiracją wielu działań, ale gwałtowna i niepohamowana może zniszczyć człowieka. Studia powinny być nie tylko okresem wzmożonej nauki, ale także zabawy. Zatem nie ważne jest do końca gdzie i jak, ale z jakim skutkiem dla nas.

„Nauka nie buduje mostów nad przepaściami myśli, lecz po prostu stoi jako tablica ostrzegawcza.” Karl Kraus




+ - 0

Artykuł został pozytywnie zrecenzowany przez:

Magdalena Danaj

Dodaj Komentarz

Zaloguj się aby komentować. Jeśli nie masz jeszcze konta, zapraszamy do rejestracji.

RSS komentarzy

Komentarze: 4

1. Zbigniew | 14:23 13-08-2007

Proponuję bardziej martwić się o to jak solidnie wywiązujemy się z obowiązków, jak metodycznie i systematycznie uczymy sie. Student/uczeń, który po prostu pracuje nad swoją wiedzą i umiejętnościami (ale metodycznie i systematycznie) nie ma powodów do nadmiernego stresowania się ani do tracenia zdrowia. Ambicja jest zdrowa o ile przekłada się na prace, na działanie, a nie na martwienie się.

2. Antonina | 11:22 14-10-2007

Panie Zbigniewie, przyznaje Panu oczywiscie racje tyle, ze nie dopuscil Pan jeszcze opcji, ze mentalnosc mlodych ludzi ciagle sie zmienia. Mlode spoleczenstwo nie jest juz tak stabilne emocjonalnie jak kiedys. Parenascie lat temu nie wybuchaly z taka zywiolowoscia afery na temat molestowania seksualnego, zastraszania, narkomanii czy samobojstw nastolatkow, a przynajmniej nie mowiono o tym glosno. Mlodzi ludzie sa nieprzygotowani do pewnych zderzen z rzeczywistoscia, a ich opornosc psychiczna na stres jest bardzo niska. W tej sytuacji nawet, gdy mamy do czynienia ze zdolnym, kreatywnym i pilnym uczniem, nie mozemy miec pewnosci ze nie spotka go zalamanie przy pierwszym wazniejszym egzaminie zyciowym. Szczegolnym czynnikiem jest tu charakter i osobowosc kazdego indywidualnego przypadku. Jezeli mamy ambitne plany na przyszlosc i marzenia, ale w rzeczywistosci oprocz ciezkiej pracy mam do czynienia rowniez z brakiem pewnosci siebie, to ta wyzej wspomniana ambicja moze nas spalic i zniszczyc wewnetrznie. Obserwujac zycie mozna dojsc do wniosku, ze najwiecej zyskuja osoby dzialajace zywiolowo, ktore nie stawiaja sobie zbyt wysokich progow. Potrafia siei cieszyc ze swoich sukcesow, ale nie drecza sie tez z powodu porazki.

3. Antonina | 11:46 14-10-2007

Do Dawida:

odpowiem tak, jezeli inteligencja nie cieszylaby sie ogolnym szacunkiem, to dlaczego ludziom od tysiacleci zalezy na osiaganiu wyksztalcenia?? Wyksztacenie bylo i jest kluczem do prestizowego dobrze platnego zawodu oraz wysokiej pozycji spoleczno - kulturalnej. Osoby kreatywne, dbajace o swoj rozwoj i wizerunek budza nasz szacunek...Musisz przyznac, ze spoleczenstwo nie kultywuje obibokow, jak rowniez byle pijaczek osiedlowy nie wzbudza naszego szacunku...



Z kolei palenie na stosie jest przykladem niewiedzy i strachu naszych przodkow przed czyms nowym. W czasach sredniowiecza (zwanymi nie bez przyczyny mrocznymi wiekami) ludzie wyksztalceni stanowili mniejszosc w stosunku do prostoty, dlatego wszelkie objawy naukowej madrosci byly traktowane jako czary albo przymierze z silami zla.



Dzisiaj w pewnymch aspektach moze i jest podobnie, ale musimy sie liczyc z tym, ze zyjemy w panstwie demokratycznym, ktory konstytucyjnie zapewnia nam wolnosc slowa i przekonan. Oczywiscie ludzie zawsze boja wyrazac sady sprzeczne z ogolnie zakorzenionymi normami, ale nie oznacza to, ze sytuacje takie nie sa w ogole praktykowane. Jak widzimy w mediach kontrowersyjne tematy nie sa odrzucane, coraz czesciej spoleczentwo je podejmuje, prowadzac zywiolowe debaty.



Studia, nauka jako zlo konieczne?? Drogi Dawidzie, wydaje mi sie, ze rozmawiamy tutaj o ludziach niemal juz doroslych, ktorzy samodzielnie potrafia decydowac o swoim losie. Dla nich studia to cos niezbednego, pokusilabym sie nawet tu o stwierdzenie, ze to klucz do godnego zycia, a nie zabawa. Studia moga byc zabawa dla lekkoduchow, ale nie dla ludzi trzezwo patrzacych na swiat. Idac dalej, studia nie oznaczja katorgi i meczarni, po to mamy bogata palete kierunkow, aby wybrac cos, co nas interesuje i bedzie rozwijac zainteresowania. A wybacz, nie slyszalam jeszcze, aby pasje byly czyms zlym.



Co do ambicji odwoluje sie do mojego poprzedniego komentarza i czynnika osobowosciowego.