Biznes / Nauka
Niepozytywistyczna koncepcja rządów prawa musi spełniać przynajmniej jeden z podanych niżej warunków:
Odpowiedzialność prawna kierownika szpitala
Artykuł był czytany 1453 razy
Artykuł traktuje o zakresie odpowiedzialności prawnej kierownika spzoz za działania organizacyjne.
Problemem przewodnim jest zakres obowiązywania prawa, model urzędowego odstępstwa, systemy weryfikacji etycznej norm prawnych.
Kierownik samodzielnego publicznego zakładu opieki zdrowotnej odpowiada za wszystko, co dzieje się w zakładzie[1]. Na tym stwierdzeniu można by skończyć. Jednakże pojawia się problem, bynajmniej nie akademicki, a często prawno-karny, czy ma on dostateczny wpływ na to, za co ma odpowiadać? Niestety, na wiele aspektów życia społeczno-gospodarczego w swoim otoczeniu nie ma on najmniejszego wpływu! Jest ponadto, zobligowany do stosowania prawa, które jest niesprawiedliwe, głupie i wielu przypadkach, działające na szkodę zakładu, którym kieruje[2]. Dylemat stosowania lub nie złego prawa, jest pochodną sporu pozytywistów ze zwolennikami niepozytywistycznego patrzenia na prawo. W praktyce kierowania spzoz ogranicza się on do rozstrzygnięć: czy podpisać umowę z NFZ, zwiększać zadłużenie czy skracać kolejki do zabiegów? Żyć zgodnie z nakazem etyki lekarza, biznesmena, urzędnika czy cudotwórcy, w którego ręce los powierzył przyszłość niemałej załogi spzoz? Spór ten, znajduje swój szczególnie ostry wyraz praktyce kontaktowania, czy świadomym udzielaniu świadczeń ponad limit określony przez NFZ. W sporze tym, chodzi tak naprawdę o interpretację zasady rządów prawa[3]. Chodzi o odpowiedź, czy są wartości ważniejsze niż umowa, czy prawo jest wyznacznikiem moralności, a ekonomia współczesna przejęła rolę etyki XXI wieku. Spór ten dotyczy więc trzech podstawowych kwestii:
- co jest źródłem prawa,
- w jaki sposób normy prawne mogą utracić swą moc,
- jakie są granice obowiązku posłuszeństwa wobec prawa.
Biorąc pod uwagę te trzy elementy pozytywistyczna koncepcja prawa wygląda w następujący sposób:
- samoistnym źródłem prawa są wyłącznie normy prawne zawarte w oficjalnych tekstach prawnych,
- norma prawna może być uchylona wyłącznie przez inną normę prawną (klauzulę derogacyjną) lub przez zastosowanie reguł kolizyjnych,
- obowiązek posłuszeństwa wobec prawa ma charakter bezwzględny i akty cywilnego nieposłuszeństwa nie są dopuszczalne.
Niepozytywistyczna koncepcja rządów prawa musi spełniać przynajmniej jeden z podanych niżej warunków:
- samoistnym źródłem prawa mogą być nie tylko reguły zawarte w oficjalnych tekstach prawnych, ale w określonych okolicznościach także reguły pozatekstowe,
- normy prawne mogą stracić swoją moc obowiązującą również w razie konfliktu z regułami pozatekstowymi,
- obowiązek posłuszeństwa wobec prawa nie jest ani bezwzględny, ani bezwarunkowy, i w pewnych okolicznościach akty cywilnego nieposłuszeństwa oraz urzędowego odstępstwa są dozwolone[4].
Prawo do przeciwdziałania nakazom władzy jest powszechnie uznane i nie wzbudza większych kontrowersji w doktrynie, która ujmuje je jako ,,cywilny opór przeciwko bezprawnym zarządzeniom dyktatury[5].” Pojęcie ,,civil disobedience”, użyte po raz pierwszy przez H.D. Thoreau[6], posiada swoje lustrzane odbicie po stronie organu władzy, jako ,,urzędowe odstępstwo”. Czy kierownik zakładu, zmuszony do zawarcia umowy o świadczenie usług medycznych z monopolistą jakim jest Narodowy Fundusz Zdrowia, ma prawo wyboru? Dodam, że często umowa ta jest ewidentnie szkodliwa dla jego zakładu. Czy powinien udawać, iż przetrwa, mimo iż wysokość dochodów z umowy, zagwarantuje mu jedynie narastanie spirali długów[7]?
Dla zachowania ludzkiej przyzwoitości, realizacji przysięgi Hipokratesa oraz spełnienia zadań, dla których powołano samodzielne publiczne zakłady opieki zdrowotnej, czasem należy z całą mocą przeciwstawić się prawu stanowionemu. W takich przypadkach, cytując Martia Luthera Kinga: ,,[...]jednostka, która łamie prawo,[...] i która wyraża gotowość poniesienia kary więzienia, aby zaalarmować społeczeństwo o niesprawiedliwości, taka jednostka przejawia faktyczne i najwyższe poszanowanie prawa[8].” Mówimy tu o leczeniu Pacjentów, których NFZ nie przewidział w swojej nieomylności w zawieranych umowach (tzw. ponadlimitowi). Mówimy o absurdalnych procedurach postępowania: jeden Pacjent –jedna choroba, jeden Pacjent –jeden oddział szpitalny.
Przy dzisiejszym rozwoju możliwości technicznych nie bez znaczenia także jest możliwość zablokowania niezbyt racjonalnych, nieodwracalnych decyzji władz[9]. Kilka lat temu budowano Szpitalne Oddziały Ratunkowe, długi z ich działalności płacimy dziś. W zarządzaniu szpitalem, powinno więc być miejsce na cywilne nieposłuszeństwo i urzędowe odstępstwo[10]. Niestety obawiam się, iż konsekwencję takiego działania zazwyczaj będzie wymiana kierownika, bez roztrząsania kwestii jego motywacji.
Biurokratyzacja NFZ, która powoduje niedrożność normalnych kanałów zmian w naturalny sposób wymusi jednak szukanie alternatywnych rozwiązań[11] zmierzających do reformy zastanego systemu. Zagwarantowanie w Konstytucji całkiem pokaźnego pakietu praw i wolności nie gwarantuje jeszcze praworządności, ani tego czy będą one należycie przestrzegane.
Już Platon powiedział: „ [... ]chociaż wielkim osiągnięciem jest ustanowienie praw, to jednak, jeżeli dobrze urządzone państwo nieodpowiednim władzom powierzy pieczę nad dobrze ustanowionymi prawami, nie tylko żadnej korzyści nie będzie z tych dobrych praw, lecz staną się one przedmiotem drwin i szyderstwa i największą bodaj szkodę i hańbę ściągną jeszcze na takie państwo[12]. ”
Nie wolno anarchizować życia, należy jednak, walczyć o życie z anarchią . Nie jest dobrze w polskiej ochronie zdrowia, proces zawierania umów z NFZ, jest parodią i karykaturą systemu umów cywilnych. Fakt, że nie widzimy na ulicach tłumów protestujących Pacjentów, świadczyć może tylko o tym, iż znajdują się oni już w innym miejscu…
Odpowiedzialność za zarządzanie publicznym zakładem opieki zdrowotnej ponosi kierownik zakładu[13]. Ciężar tej odpowiedzialności jest jednak zbyt duży w porównaniu do narzędzi, jakimi kierujący dysponuje. Przy najbliższej nowelizacji ustawy o zoz-ach, warto, aby ustawodawca zastanowił się nad wdrożeniem odpowiedzialności rozłożonej na zarząd, który de facto istnieje w niemal każdym spzozie. Warto odkurzyć koncepcję zarządzania przez inne osoby prawne. Nade wszystko należałoby zdefiniować pojęcie: ,,zarządzanie publicznym zakładem opieki zdrowotnej”, bo trudno ustalić granice czegoś, co granic nie ma.
Ad salutem aegroti. Do zdrowia Pacjenta.
Przypisy:
1. Ustawa z dnia 30 sierpnia 1991 r. o zakładach opieki zdrowotnej (Dz.U.07.14.89), art. 44.1: ,,Odpowiedzialność za zarządzanie publicznym zakładem opieki zdrowotnej ponosi kierownik zakładu”.
2. Gazeta Wyborcza,2009.07.12 ,,Absurdy NFZ. Widzą tylko jedną nogę”. W artykule wskazuje się na absurdalne rozwiązanie, gdy specjaliści operujący obie kończyny, mogą wystawić rachunek do NFZ, tylko za jedną. Podobnie kuriozalnych rozwiązań jest niestety dużo więcej. Osobnym zjawiskiem jest sposób i wysokość kontraktowania usług.
3. L. Morawski, Główne Problemy Współczesnej Filozofii Prawa. Prawo w toku przemian. Wydawnictwo Prawnicze PWN, Warszawa 1999, s. 257.
4. Ibidem, s. 258.
5. J. Messner, Ethik kompendium der Gehorsamsbereitschaft gegen der Autoritat, Reinbek 1982, s.190.Cyt.za P. Bortkiewicz, Problem obywatelskiego nieposłuszeństwa w społeczeństwie pluralistycznym w świetle etyki katolickiej[w:]Etyka a prawo i praworządność, Kraków 1998,s.149.
6. J. Życiński, Trzy kultury, Poznań 1990, s. 38 oraz przypis nr 21. Por: Oxford Wordpower, Słownik angielsko – polski z indeksem polsko – angielskim, Oxford Uniwersity Press 1997,s.129.
7. Gazeta Prawna,2009,01,08:,, Czy w ochronie zdrowia są marnotrawione publiczne pieniądze - polemika z prezesem NFZ.”W artykule pada znamienne stwierdzenie:,,[..] nie wolno dopuścić do sytuacji, że operacja w publicznym szpitalu stanie się dobrem rzadkim i trudno dostępnym. Tego pacjenci, którzy co miesiąc odprowadzają składki na ubezpieczenie zdrowotne, mogliby naprawdę nie wytrzymać”.
8. M. L. King Jr, Dlaczego nie możemy czekać, Warszawa 1967,s.88.
9. L. Morawski” Spór o pojęcie państwa prawnego, PiP 1994 z. 4 (578).
10. P. Bordkiewicz, Problem obywatelskiego nieposłuszeństwa w społeczeństwie pluralistycznym w świetle etyki katolickiej, [w:]Etyka a prawo i praworządność, Kraków 1998, s. 148 – 149.
11. Porównaj: H. Arent, O przemocy. Nieposłuszeństwo obywatelskie, tłum. Anna Lagodzka, Wojciech Madej, Warszawa 1999, s. 104.
12. Platon, Prawa, tłum. Maria Maykowska Warszawa, PWN 1960, 751 b – c.
13. Odpowiedzialność ta nie podlega ustawowym ograniczeniom, wręcz przeciwnie, zakres objęty penalizacją w sposób naturalny ulega rozszerzeniu. Ustawa o rachunkowości poszerza bardzo wydatnie spektrum tej odpowiedzialności.Art.4.5 ust o rachunkowości czyni kierownika spoz odpowiedzialnym za właściwe prowadzenie ksiąg rachunkowych i ewidencję zdarzeń finansowych -Ustawa o rachunkowości z dn29 .09.1994( Dz.U.09.152.1223). Podobnie ustawa o finansach publicznych czy prawo zamówień publicznych.
Wiesław Dziergawka
Dla zachowania ludzkiej przyzwoitości, realizacji przysięgi Hipokratesa oraz spełnienia zadań, dla których powołano samodzielne publiczne zakłady opieki zdrowotnej, czasem należy z całą mocą przeciwstawić się prawu stanowionemu. W takich przypadkach, cytując Martia Luthera Kinga: ,,[...]jednostka, która łamie prawo,[...] i która wyraża gotowość poniesienia kary więzienia, aby zaalarmować społeczeństwo o niesprawiedliwości, taka jednostka przejawia faktyczne i najwyższe poszanowanie prawa[8].” Mówimy tu o leczeniu Pacjentów, których NFZ nie przewidział w swojej nieomylności w zawieranych umowach (tzw. ponadlimitowi). Mówimy o absurdalnych procedurach postępowania: jeden Pacjent –jedna choroba, jeden Pacjent –jeden oddział szpitalny.
Przy dzisiejszym rozwoju możliwości technicznych nie bez znaczenia także jest możliwość zablokowania niezbyt racjonalnych, nieodwracalnych decyzji władz[9]. Kilka lat temu budowano Szpitalne Oddziały Ratunkowe, długi z ich działalności płacimy dziś. W zarządzaniu szpitalem, powinno więc być miejsce na cywilne nieposłuszeństwo i urzędowe odstępstwo[10]. Niestety obawiam się, iż konsekwencję takiego działania zazwyczaj będzie wymiana kierownika, bez roztrząsania kwestii jego motywacji.
Biurokratyzacja NFZ, która powoduje niedrożność normalnych kanałów zmian w naturalny sposób wymusi jednak szukanie alternatywnych rozwiązań[11] zmierzających do reformy zastanego systemu. Zagwarantowanie w Konstytucji całkiem pokaźnego pakietu praw i wolności nie gwarantuje jeszcze praworządności, ani tego czy będą one należycie przestrzegane.
Już Platon powiedział: „ [... ]chociaż wielkim osiągnięciem jest ustanowienie praw, to jednak, jeżeli dobrze urządzone państwo nieodpowiednim władzom powierzy pieczę nad dobrze ustanowionymi prawami, nie tylko żadnej korzyści nie będzie z tych dobrych praw, lecz staną się one przedmiotem drwin i szyderstwa i największą bodaj szkodę i hańbę ściągną jeszcze na takie państwo[12]. ”
Nie wolno anarchizować życia, należy jednak, walczyć o życie z anarchią . Nie jest dobrze w polskiej ochronie zdrowia, proces zawierania umów z NFZ, jest parodią i karykaturą systemu umów cywilnych. Fakt, że nie widzimy na ulicach tłumów protestujących Pacjentów, świadczyć może tylko o tym, iż znajdują się oni już w innym miejscu…
Odpowiedzialność za zarządzanie publicznym zakładem opieki zdrowotnej ponosi kierownik zakładu[13]. Ciężar tej odpowiedzialności jest jednak zbyt duży w porównaniu do narzędzi, jakimi kierujący dysponuje. Przy najbliższej nowelizacji ustawy o zoz-ach, warto, aby ustawodawca zastanowił się nad wdrożeniem odpowiedzialności rozłożonej na zarząd, który de facto istnieje w niemal każdym spzozie. Warto odkurzyć koncepcję zarządzania przez inne osoby prawne. Nade wszystko należałoby zdefiniować pojęcie: ,,zarządzanie publicznym zakładem opieki zdrowotnej”, bo trudno ustalić granice czegoś, co granic nie ma.
Ad salutem aegroti. Do zdrowia Pacjenta.
Przypisy:
1. Ustawa z dnia 30 sierpnia 1991 r. o zakładach opieki zdrowotnej (Dz.U.07.14.89), art. 44.1: ,,Odpowiedzialność za zarządzanie publicznym zakładem opieki zdrowotnej ponosi kierownik zakładu”.
2. Gazeta Wyborcza,2009.07.12 ,,Absurdy NFZ. Widzą tylko jedną nogę”. W artykule wskazuje się na absurdalne rozwiązanie, gdy specjaliści operujący obie kończyny, mogą wystawić rachunek do NFZ, tylko za jedną. Podobnie kuriozalnych rozwiązań jest niestety dużo więcej. Osobnym zjawiskiem jest sposób i wysokość kontraktowania usług.
3. L. Morawski, Główne Problemy Współczesnej Filozofii Prawa. Prawo w toku przemian. Wydawnictwo Prawnicze PWN, Warszawa 1999, s. 257.
4. Ibidem, s. 258.
5. J. Messner, Ethik kompendium der Gehorsamsbereitschaft gegen der Autoritat, Reinbek 1982, s.190.Cyt.za P. Bortkiewicz, Problem obywatelskiego nieposłuszeństwa w społeczeństwie pluralistycznym w świetle etyki katolickiej[w:]Etyka a prawo i praworządność, Kraków 1998,s.149.
6. J. Życiński, Trzy kultury, Poznań 1990, s. 38 oraz przypis nr 21. Por: Oxford Wordpower, Słownik angielsko – polski z indeksem polsko – angielskim, Oxford Uniwersity Press 1997,s.129.
7. Gazeta Prawna,2009,01,08:,, Czy w ochronie zdrowia są marnotrawione publiczne pieniądze - polemika z prezesem NFZ.”W artykule pada znamienne stwierdzenie:,,[..] nie wolno dopuścić do sytuacji, że operacja w publicznym szpitalu stanie się dobrem rzadkim i trudno dostępnym. Tego pacjenci, którzy co miesiąc odprowadzają składki na ubezpieczenie zdrowotne, mogliby naprawdę nie wytrzymać”.
8. M. L. King Jr, Dlaczego nie możemy czekać, Warszawa 1967,s.88.
9. L. Morawski” Spór o pojęcie państwa prawnego, PiP 1994 z. 4 (578).
10. P. Bordkiewicz, Problem obywatelskiego nieposłuszeństwa w społeczeństwie pluralistycznym w świetle etyki katolickiej, [w:]Etyka a prawo i praworządność, Kraków 1998, s. 148 – 149.
11. Porównaj: H. Arent, O przemocy. Nieposłuszeństwo obywatelskie, tłum. Anna Lagodzka, Wojciech Madej, Warszawa 1999, s. 104.
12. Platon, Prawa, tłum. Maria Maykowska Warszawa, PWN 1960, 751 b – c.
13. Odpowiedzialność ta nie podlega ustawowym ograniczeniom, wręcz przeciwnie, zakres objęty penalizacją w sposób naturalny ulega rozszerzeniu. Ustawa o rachunkowości poszerza bardzo wydatnie spektrum tej odpowiedzialności.Art.4.5 ust o rachunkowości czyni kierownika spoz odpowiedzialnym za właściwe prowadzenie ksiąg rachunkowych i ewidencję zdarzeń finansowych -Ustawa o rachunkowości z dn29 .09.1994( Dz.U.09.152.1223). Podobnie ustawa o finansach publicznych czy prawo zamówień publicznych.
Wiesław Dziergawka











