Biznes / Nauka
Skorupka, młodość i sens życia
Artykuł był czytany 6064 razyWychowanie jako wspólne poszukiwanie wartości nadających sens ludzkiemu życiu w perspektywie całożyciowej edukacji.
Edukacja kojarzy się na ogół ze szkołą, ze żmudnym procesem nauki, z "wkuwaniem"
i obowiązkiem odrabiania zadań domowych. I chociaż na początku naszej przygody ze szkołą, edukacja jawi się jako stres z powodu ustawicznego nagabywania rodziców, zmuszających do wiedzy i postępów w nauce, to z czasem, w życiu "dorosłym", łatwo się przekonać, że ta "niezrozumiała" troska dorosłych o edukację dzieci, nierzadko w znoju i trudzie, bo przecież nie wszystkim idzie jak z płatka, jest bodaj najważniejszym obowiązkiem dorosłych wobec młodego pokolenia. Najmilej i najszybciej upływa czas podczas zabaw i poza szkołą. Czas spędzany po szkole, w gronie kolegów i koleżanek, spacery po ulicach, dom rodzinny, czytanie ulubionych książek, gry komputerowe czy sport, to też edukacja. Nie można żyć bez edukacji, czy obok niej.
Czasami wiedza zdobyta w domu, na "ulicy", jak również w gronie kolegów z osiedla, nie ma nic wspólnego z wiedzą w pozytywnym znaczeniu tego słowa, chociaż to też jest pewna wiedza o życiu.
Młodzi ludzie, zostawieni bez należytej opieki, chętnie utożsamiają się z marginesem społecznym, który pozornie wydaje się być wolny i niezależny. Atrakcyjny i kolorowy. Gniew i konformizm, to nierzadko skuteczne środki młodzieńczej transformacji. Nie zawsze są jednak używane w słusznej sprawie i z uczciwych pobudek.
Tak, jak system operacyjny w komputerze jest niezbędny do jego poprawnej pracy, tak dla człowieka potrzebne są określone zasady, bez których normalna egzystencja wydaje się być niemożliwa. Normalne życie, bez jakichkolwiek zasad, w jakiejkolwiek dziedzinie jest
nierealne, i chociaż nie zawsze, i nie wszystkie zasady są "mądre", fakt, że obowiązują wszystkich bez wyjątku jest najważniejszy! I to jest naczelna zasada wszystkich zasad!
Zycie bez zasad, to piekło pełne strachu, stresu i niepewności.
Do wychowania dzieci należy podchodzić poważnie i konsekwentnie. Powiedzenie, że jakoś to będzie, to kosztowna rezygnacja z całego programu dóbr i możliwości, mogąca niejedno normalne życie doprowadzić do ruiny moralnej i psychicznej. Wiadomo wszystkim, że najlepszym uniwersytetem życia jest ...samo życie! To bezpłatny, ale niekiedy bardzo kosztowny sposób nauki. To za mało, aby ukształtować młode, krnąbrne pokolenie.
Prawidłowy rozwój młodego człowieka potrzebuje prawidłowego rozwoju młodej i podatnej na wszelkie zawirowania psychiki. Zakaz sprzedaży gier komputerowych z elementami przemocy, to pomysł godny uwagi, podobnie jak zakaz sprzedaży alkoholu nieletnim, mimo, że i tak grają, i tęgo piją. Chodzi o zasady i dezaprobatę z powodu ogólnej dostępności nieodpowiednich artykułów dla młodzieży. To ważny element wychowawczy i ostrzeżenie przed niebezpiecznym obszarem, nie tylko dla młodych ludzi, lecz przede wszystkim dla rodziców, którzy muszą mieć świadomość zagrożeń degenerujących nie tylko ciało, ale i stan psychiczny swoich pociech, bo psychika jest jak rodzaj serum potrzebnego do prawidłowego funkcjonowania człowieka-to tarcza konieczna w życiu jak... rycerzowi zbroja w walce.
Wybór należy do nas. Gdzie chcemy być i kim. Naginać można tylko młode drzewka, duże drzewa stoją niewzruszone i są bardzo odporne, szczególnie na wiedzę(oczywiście w odniesieniu do ludzi). Potem zostaje tylko rozczarowanie, gniew i alienacja. Nawet płakać nie wypada, bo płakać można np. ze wzruszenia, bólu, czy miłości, zaś płacz z głupoty i zaniedbania nie rusza nikogo-wręcz przeciwnie!
Nie mniej istotny od zasad jest cel i wytyczenie szlaku prowadzącego do sukcesu, normalności i zadowolenia z życia. To niesłychanie silna motywacja w walce z przeciwnościami, których z pewnością nie zabraknie. Cel jest dużo bardziej widoczny dla młodych, ambitnych ludzi, którzy od dziecka mają wpojone dążenie do celu, wzór życia, pozytywne przykłady i sukcesy członków rodziny. Duch rywalizacji, uczciwość i pewne trwałe wartości życia, jak szacunek nie tylko do siebie, ale przede wszystkim do ludzi z otoczenia, szkoły, rodziców i nauczycieli.
Odwieczna zasada - żyj i pozwól żyć innym, to podstawowy wyróżnik człowieczeństwa.
Kto nie pozna wartości pracy, nigdy nie będzie mógł w pełni rozkoszować się tym wszystkim, co nas otacza poza pracą. Konkretny cel w życiu, to właściwy kierunek koncentrujący nasze zmagania i potrzebny wysiłek. To jedynie słuszna metoda oszczędzająca czas i nieuniknione rozczarowania wynikające z chaosu i bylejakości! Po zasadach i celowości przychodzi pora na sens. Sens działania, to niezawodna "przyprawa" wszelkich przedsięwzięć.
W sensie jest pewna logika, spójna z pewnymi wartościami moralno-społecznymi.
Człowiek jako istota socjalna, szuka nawet podświadomie obecności drugiego człowieka.
Bo sens życia, pracy i społecznego rozwoju jest zaprogramowany w nas samych.
Jak miłość i rodzina. Jak ból i śmierć. Radość i łzy. To jest w każdym z nas.
Jak od wielu uwarunkowań zależy nasza przyszłość i jak wielu nie rozumie dlaczego życie obeszło się z nimi tak niesprawiedliwie, a jak niewielu zaś zastanawia się ile włożyli wysiłku i co zrobili, aby ich życie wyglądało, tak jak sobie to wymarzyli.
Marzenia nie przekładają się na sukces. To sfera naszej duszy. Zycie, mimo, że czasami
posiłkuje się marzeniami, jest twarde i pozbawione skrupułów. To nasza sfera zewnętrzna.
Jednak życie bez marzeń też nie miałoby sensu. Marzenia, to skuteczna platforma rozwoju
człowieka. To wspólny sukces ciała i duszy.
Życie niekoniecznie musi być głupie i krótkie, może być mądre i długie, ale tylko dla tych,
którzy mu w tym pomogą.
i obowiązkiem odrabiania zadań domowych. I chociaż na początku naszej przygody ze szkołą, edukacja jawi się jako stres z powodu ustawicznego nagabywania rodziców, zmuszających do wiedzy i postępów w nauce, to z czasem, w życiu "dorosłym", łatwo się przekonać, że ta "niezrozumiała" troska dorosłych o edukację dzieci, nierzadko w znoju i trudzie, bo przecież nie wszystkim idzie jak z płatka, jest bodaj najważniejszym obowiązkiem dorosłych wobec młodego pokolenia. Najmilej i najszybciej upływa czas podczas zabaw i poza szkołą. Czas spędzany po szkole, w gronie kolegów i koleżanek, spacery po ulicach, dom rodzinny, czytanie ulubionych książek, gry komputerowe czy sport, to też edukacja. Nie można żyć bez edukacji, czy obok niej.
Czasami wiedza zdobyta w domu, na "ulicy", jak również w gronie kolegów z osiedla, nie ma nic wspólnego z wiedzą w pozytywnym znaczeniu tego słowa, chociaż to też jest pewna wiedza o życiu.
Młodzi ludzie, zostawieni bez należytej opieki, chętnie utożsamiają się z marginesem społecznym, który pozornie wydaje się być wolny i niezależny. Atrakcyjny i kolorowy. Gniew i konformizm, to nierzadko skuteczne środki młodzieńczej transformacji. Nie zawsze są jednak używane w słusznej sprawie i z uczciwych pobudek.
Tak, jak system operacyjny w komputerze jest niezbędny do jego poprawnej pracy, tak dla człowieka potrzebne są określone zasady, bez których normalna egzystencja wydaje się być niemożliwa. Normalne życie, bez jakichkolwiek zasad, w jakiejkolwiek dziedzinie jest
nierealne, i chociaż nie zawsze, i nie wszystkie zasady są "mądre", fakt, że obowiązują wszystkich bez wyjątku jest najważniejszy! I to jest naczelna zasada wszystkich zasad!
Zycie bez zasad, to piekło pełne strachu, stresu i niepewności.
Do wychowania dzieci należy podchodzić poważnie i konsekwentnie. Powiedzenie, że jakoś to będzie, to kosztowna rezygnacja z całego programu dóbr i możliwości, mogąca niejedno normalne życie doprowadzić do ruiny moralnej i psychicznej. Wiadomo wszystkim, że najlepszym uniwersytetem życia jest ...samo życie! To bezpłatny, ale niekiedy bardzo kosztowny sposób nauki. To za mało, aby ukształtować młode, krnąbrne pokolenie.
Prawidłowy rozwój młodego człowieka potrzebuje prawidłowego rozwoju młodej i podatnej na wszelkie zawirowania psychiki. Zakaz sprzedaży gier komputerowych z elementami przemocy, to pomysł godny uwagi, podobnie jak zakaz sprzedaży alkoholu nieletnim, mimo, że i tak grają, i tęgo piją. Chodzi o zasady i dezaprobatę z powodu ogólnej dostępności nieodpowiednich artykułów dla młodzieży. To ważny element wychowawczy i ostrzeżenie przed niebezpiecznym obszarem, nie tylko dla młodych ludzi, lecz przede wszystkim dla rodziców, którzy muszą mieć świadomość zagrożeń degenerujących nie tylko ciało, ale i stan psychiczny swoich pociech, bo psychika jest jak rodzaj serum potrzebnego do prawidłowego funkcjonowania człowieka-to tarcza konieczna w życiu jak... rycerzowi zbroja w walce.
Wybór należy do nas. Gdzie chcemy być i kim. Naginać można tylko młode drzewka, duże drzewa stoją niewzruszone i są bardzo odporne, szczególnie na wiedzę(oczywiście w odniesieniu do ludzi). Potem zostaje tylko rozczarowanie, gniew i alienacja. Nawet płakać nie wypada, bo płakać można np. ze wzruszenia, bólu, czy miłości, zaś płacz z głupoty i zaniedbania nie rusza nikogo-wręcz przeciwnie!
Nie mniej istotny od zasad jest cel i wytyczenie szlaku prowadzącego do sukcesu, normalności i zadowolenia z życia. To niesłychanie silna motywacja w walce z przeciwnościami, których z pewnością nie zabraknie. Cel jest dużo bardziej widoczny dla młodych, ambitnych ludzi, którzy od dziecka mają wpojone dążenie do celu, wzór życia, pozytywne przykłady i sukcesy członków rodziny. Duch rywalizacji, uczciwość i pewne trwałe wartości życia, jak szacunek nie tylko do siebie, ale przede wszystkim do ludzi z otoczenia, szkoły, rodziców i nauczycieli.
Odwieczna zasada - żyj i pozwól żyć innym, to podstawowy wyróżnik człowieczeństwa.
Kto nie pozna wartości pracy, nigdy nie będzie mógł w pełni rozkoszować się tym wszystkim, co nas otacza poza pracą. Konkretny cel w życiu, to właściwy kierunek koncentrujący nasze zmagania i potrzebny wysiłek. To jedynie słuszna metoda oszczędzająca czas i nieuniknione rozczarowania wynikające z chaosu i bylejakości! Po zasadach i celowości przychodzi pora na sens. Sens działania, to niezawodna "przyprawa" wszelkich przedsięwzięć.
W sensie jest pewna logika, spójna z pewnymi wartościami moralno-społecznymi.
Człowiek jako istota socjalna, szuka nawet podświadomie obecności drugiego człowieka.
Bo sens życia, pracy i społecznego rozwoju jest zaprogramowany w nas samych.
Jak miłość i rodzina. Jak ból i śmierć. Radość i łzy. To jest w każdym z nas.
Jak od wielu uwarunkowań zależy nasza przyszłość i jak wielu nie rozumie dlaczego życie obeszło się z nimi tak niesprawiedliwie, a jak niewielu zaś zastanawia się ile włożyli wysiłku i co zrobili, aby ich życie wyglądało, tak jak sobie to wymarzyli.
Marzenia nie przekładają się na sukces. To sfera naszej duszy. Zycie, mimo, że czasami
posiłkuje się marzeniami, jest twarde i pozbawione skrupułów. To nasza sfera zewnętrzna.
Jednak życie bez marzeń też nie miałoby sensu. Marzenia, to skuteczna platforma rozwoju
człowieka. To wspólny sukces ciała i duszy.
Życie niekoniecznie musi być głupie i krótkie, może być mądre i długie, ale tylko dla tych,
którzy mu w tym pomogą.
Dodaj Komentarz
RSS komentarzyKomentarze: 1
Alleluja Bracie !!













