Biznes / Nauka
Zbyt mądrzy
Artykuł był czytany 1416 razyO sprzecznościach (felieton)
Lubię obserwować świat, ludzi i dochodzę do różnych wniosków. Coraz częściej na przykład stwierdzam, że na świecie panuje sprzeczność.
Niedawno w Europie przeprowadzono minisprawdzian wiedzy ogólnej o świecie, aby sprawdzić, który naród posiadł ją w największym stopniu. Ze zdziwieniem przyjęłam wynik – Polacy. To my, Polacy, odpowiedzieliśmy na prawie 90% pytań. Chwalebne, tylko co z tego? To jednocześnie my najwięcej palimy, najwięcej pijemy i najrzadziej kochamy się. Wiedza nie idzie w parze z mądrością. Sprzeczność?
Kiedy zapoznałam uczniów szóstej klasy ze słowem „alegoria”, zdziwiłam się, z jaką łatwością zrozumieli nowe pojęcie. Operowali nim swobodnie podając przykłady, a także odróżniali sens alegoryczny od symbolicznego. Byłam zachwycona. Kiedy na zakończenie poprosiłam, aby przeczytali ósme zdanie od dołu tekstu, zapadła cisza. Dzieci oglądały się bezradnie, przewracały kartkami: „Ósme zdanie od dołu?”, „Gdzie to jest?”. Nie mogłam uwierzyć! Nie potrafiły zrozumieć prostego polecenia. Zaraz poradziłam im, aby policzyły zdania od dołu i przeczytały ósme z kolei. Zapytałam: „ Moi kochani, tak pięknie mówicie o abstrakcjach, a gubicie się na takim konkrecie?” Na to jedna z uczennic, uśmiechając się rozbrajająco, odpowiedziała: „Bo my jesteśmy na to za mądrzy”.
Niedawno w Europie przeprowadzono minisprawdzian wiedzy ogólnej o świecie, aby sprawdzić, który naród posiadł ją w największym stopniu. Ze zdziwieniem przyjęłam wynik – Polacy. To my, Polacy, odpowiedzieliśmy na prawie 90% pytań. Chwalebne, tylko co z tego? To jednocześnie my najwięcej palimy, najwięcej pijemy i najrzadziej kochamy się. Wiedza nie idzie w parze z mądrością. Sprzeczność?
Kiedy zapoznałam uczniów szóstej klasy ze słowem „alegoria”, zdziwiłam się, z jaką łatwością zrozumieli nowe pojęcie. Operowali nim swobodnie podając przykłady, a także odróżniali sens alegoryczny od symbolicznego. Byłam zachwycona. Kiedy na zakończenie poprosiłam, aby przeczytali ósme zdanie od dołu tekstu, zapadła cisza. Dzieci oglądały się bezradnie, przewracały kartkami: „Ósme zdanie od dołu?”, „Gdzie to jest?”. Nie mogłam uwierzyć! Nie potrafiły zrozumieć prostego polecenia. Zaraz poradziłam im, aby policzyły zdania od dołu i przeczytały ósme z kolei. Zapytałam: „ Moi kochani, tak pięknie mówicie o abstrakcjach, a gubicie się na takim konkrecie?” Na to jedna z uczennic, uśmiechając się rozbrajająco, odpowiedziała: „Bo my jesteśmy na to za mądrzy”.
Dodaj Komentarz
RSS komentarzyKomentarze: 3
..........
a zapowiadało się tak ciekawie .... za krótko
No właśnie...mogłabyś troszke rozwinąć... szkoda bo interesujące ;)













