iThink.pl - dziennikarstwo i publicystyka

Menu

Logowanie/Rejestracja

[?] Rejestracja
Logo

Kategorie

Dodaj Artykuł

Artykuł

Biznes / nieruchomości
+ - 17

Czy dom pasywny może być tańszy od standardowego?

19 10 2009 Piotr Waydel Artykuł był czytany 5362 razy
Źródło: C:Documents and SettingsElinaPulpitdom pasywny.jpg
Źródło: C:Documents and SettingsElinaPulpitdom pasywny.jpg

Media zajmujące się tematyką budowlaną podają, że dom pasywny, dom zero energetyczny, dom pozytywny musi być droższy od budowanego w tradycyjnych technologiach. Czy to prawda?

  • Komentuj
  • Wyślij do znajomego
  • Drukuj artykuł
  • Wersja do łatwego czytania
  • Dodaj do ulubionych
W Europie powstało już kilkanaście tysięcy domów pasywnych, które uzyskały certyfikat Instytutu Domów Pasywnych w Darmstadt. Pierwsze budowy były nawet o 40% droższe od średniej. Teraz powszechnie uważa się, że różnica wynosi 15 do 20%.

Jest to informacja niedokładna, ponieważ porównanie dotyczy kosztu 1m2 powierzchni użytkowej lub całkowitej, bez uwzględnienia standardu wykonania i możliwych, a zapominanych przy projektowaniu optymalizacji.
Inwestorzy, którzy decydują się na wybudowanie domu pasywnego, zwykle nie są ludźmi przeciętnymi i najczęściej decydują się na dużo lepsze materiały i dodatkowe rozwiązania, co oczywiście podnosi koszty.

Aby porównanie było miarodajne, należałoby uwzględnić podobne materiały i racjonalne rozwiązania. Przy takich założeniach koszt budowy domu pasywnego o U<0,15 W/m2K może być, w niektórych technologiach, nawet 5 do 7% niższy od kosztu domu energooszczędnego o takiej samej powierzchni i U=0,60 W/m2K. Oczywiście przy uwzględnieniu w projekcie przynajmniej najważniejszych optymalizacji.

W domu pasywnym prostsza, czyli tańsza w wykonaniu, jest bryła budynku, nie jest potrzebne centralne ogrzewanie, zbędne są kominy. Daje to duże oszczędności. Potrzebna jest grubsza izolacja, ale jeśli jest to uwzględnione w projekcie, to różnica może wynosić od ok.30 zł/m2 izolowanej powierzchni. Należy zamontować okna 3-szybowe o całkowitym współczynniku U poniżej 0,8 W/m2K. Tu różnica zaczyna się od 140 zł za m2 okna.

W związku z niewydolnością wentylacji grawitacyjnej, jakaś forma wentylacji wymuszonej, z rekuperacją lub bez, powinna być zastosowana w każdym rodzaju budownictwa. Koszt zainstalowania rekuperatorów, uwzględnionych w fazie projektowej, zaczyna się poniżej 10.000 zł.
Niezbędne również jest wprowadzenie różnych rozwiązań zmniejszających zużycie ciepłej i zimnej wody, oraz zużycie prądu, ale to dotyczy każdego domu.

W Polsce powstało już kilka domów pasywnych. W szybkim tempie powstają nowe. Niektóre takie budowy są opisywane na bieżąco przez media.
Ponieważ są to początki, ewentualny, nieco wyższy koszt budowy w stosunku do standardowej, może mieć kilka dodatkowych powodów, takich jak:

Niewielka ilość firm, które potrafią zaprojektować dom, spełniający wszystkie wymagania pasywności, racjonalnie od strony ekonomicznej.

Brak typowych rozwiązań, które wymuszają zamawianie projektów i materiałów indywidualnych.

Koszt nowości i konieczności uzupełniania wiedzy.

Brak wykwalifikowanych firm wykonawczych, które chciałyby się podjąć wykonawstwa za normalne stawki.

Niewielka wiedza inwestorów, co powoduje nieracjonalne rozwiązania i przeinwestowanie, takie jak np. stosowanie centralnego ogrzewania, czy pompy ciepła do pojedynczego niedużego domu pasywnego.

W niemieckim standardowym domu pasywnym, o przykładowej powierzchni 140 m2 i przy 4 osobowej rodzinie, zużycie wszystkich rodzajów energii wynosi rocznie poniżej 3200 kWh. Gdyby całe to zapotrzebowanie pokryć prądem elektrycznym, który jest najdroższym nośnikiem energii, roczny koszt byłby w okolicach 1000 zł. Każdy może sam policzyć różnicę w kosztach utrzymania.

W sytuacji stale rosnących cen energii i kolosalnego zanieczyszczenia środowiska, oraz ze względu na podstawową racjonalność ekonomiczną, nie stać nas na to, żeby nasze domy nie były skrajnie energooszczędne. Niekoniecznie muszą to być domy pasywne, pozytywne, zero energetyczne, czy plus energetyczne. Wystarczy nawet, jeżeli ich parametry izolacyjne będą chociaż zbliżone.

Przy właściwym podejściu i wykorzystaniu interdyscyplinarnej wiedzy, już na etapie budowy domu można uzyskać korzyści ekonomiczne. Późniejszy koszt ogrzewania, kilkakrotnie niższy od przeciętnego, da bardzo duże oszczędności, zwłaszcza przy szybko rosnących cenach energii. Obowiązek certyfikowania energetycznego sprawia, że również wartość rynkowa domu, o najwyższej klasie izolacyjności, będzie znacznie wyższa.

W Anglii nieruchomości są obciążone znacznym podatkiem, który w przypadku tych większych osiąga 4% rocznie od wartości rynkowej. Ale te, które są zaliczone do tak zwanych „zero CO2”, są zwolnione z tych opłat, niezależnie od wartości.
Być może że w Polsce będzie podobnie, jako że zaleca to EU oraz wchodzą certyfikaty na emisję CO2.

Piotr Waydel

Artykuł podobnej treści ukazał się w specjalistycznym serwisie jak-budowac.pl




+ - 17

Artykuł nie został jeszcze pozytywnie zrecenzowany.

Dodaj Komentarz

Zaloguj się aby komentować. Jeśli nie masz jeszcze konta, zapraszamy do rejestracji.

RSS komentarzy

Komentarze: 13

1. mariusz | 00:27 22-10-2009

Świetna sprawa jeśli chodzi o oszczędności kosztów utrzymania takiego domu. Jednak szkoda, że na razie rozwiązania te są głównie dla ludzi zamożnych.

2. Jakub | 11:14 22-10-2009

"Świetna sprawa jeśli chodzi o oszczędności kosztów utrzymania takiego domu. Jednak szkoda, że na razie rozwiązania te są głównie dla ludzi zamożnych."



Z wielu dostępnych źródeł wynika, że dzisiaj przy coraz bardziej dostępnych technologiach, koszt budowy domu pasywnego jest zbliżony do tradycyjnego, a niekiedy nawet niższy, zwłaszcza przy zastosowaniu odpowiednich metod inżynierii finansowej czy optymalizacji podatkowych. A to dopiero początek, ponieważ gdy poświęci się sporo czasu na dogłębne przeanalizowanie metod budowy, można uniknąć wielu niepotrzebnych kosztów związanych z niewiedzą i niefachowością firm budowlanych znających technologię pasywną, których akurat jeszcze w naszym kraju jest niewiele.

Również trzeba wziąć pod uwagę, że koszty wybudowanych już domów pasywnych są nieco wyższe od średnich, ponieważ inwestorami są w większości ludzie bardziej zamożni, co za tym idzie materiały użyte do budowy również były z wyższej półki cenowej.

No i najważniejszy czynnik czyli energooszczędność. Bo przecież jeśli będziemy oszczędzać rocznie kilka ładnych (nawet do 7-8) tysięcy złotych na ogrzewaniu, to twierdzę, że żadnej rodziny nie stać na inny dom niż pasywny.



Oczywiście te zaoszczędzone środki można inwestować i w efekcie po kilkunastu latach stać nas będzie na kolejny taki bądź inny dom, inną inwestycję lub cokolwiek innego nie koniecznie inwestycyjnego:) Ale to już takie moje skrzywienie..



Warto o tym pomyśleć.



Pozdrawiam

Jakub Janeczek

3. Adam | 20:47 22-10-2009

Jest to zagadnienie z które jest dla mnie nowością lecz sądzę iż jest to naprawdę bardzo ciekawa sprawa, bo kto nie chciał by oszczędzać użytkując swój dom kiedy inni wydaja bajońskie sumy na rachunki. Temat bardzo rozwojowy ponieważ jest to nieunikniona przyszłość. Pozdrawiam

4. Paweł | 22:29 22-10-2009

Bardzo podoba mi się ten pomysł. Mieszkam w bloku i wiem że z płaceniem czynszu nigdy nie jest za wesoło. Za 57 m kw. za energię płacę prawie dwa razy tyle niż za 140 metrowy dom pasywny w artykule. Jeśli porównać dom pasywny do domku na wsi jest to wydatek rzędu 4000 zł i to za metrarz niecałych 90 metrów. Faktycznie zgadzam się z Kubą że to oszczędność około 8 tys. zł rocznie, a jeśli ktoś ma zamiar pożyć jeszcze przynajmniej 30-40 lat to już mamy zaoszczędzone pieniądze na drugi dom dla dziecka.

5. Kamil | 23:16 22-10-2009

Uważam że budowa domów pasywnych stanie się coraz bardziej popularnym zjawiskiem. Wpłynie na to na pewno świadomość naszego społeczeństwa, to że coraz więcej ludzi zdaję sobie sprawę, że jest to w gruncie rzeczy rzeczą opłacalną. Koszty zaoszczędzone m.in. na energii zrekompensują na pewno większe koszty budowy takiego domu. Świadomość ludzi, ich kalkulacja i wiedza na te tematy staję się coraz większa, m.in.dzięki takim artykułom.Pozdrawiam

6. Paulina | 10:22 23-10-2009

Przychylam sie do zdania autora oraz komentatorów. Zapewne w najbliższej przyszłości będzie jeszcze trzeba przekonywać wiele osób do tego typu rozwiązań zwiazanych z budową domu. Myślę jednak, że dom pasywny to nasza przyszłość, która jest nieunikniona nie tylko ze względu na fakt oszczędności finansowej, ale również ze względów środowiskowych.

7. Marek | 21:17 23-10-2009

Im więcej czytam o tego typu rozwiązaniach, tym bardziej jestem przekonany, że budownictwo domów pasywnych to zagadnienie bardzo przyszłościowe.

Póki co, jeszcze nie jestem w tym stadium życia, w którym planuje się budowę własnego domu dla swojej rodziny, ale dobrze wiedzieć, że takie rozwiązania istnieją i mają się coraz lepiej.

Podejrzewam również, że polityka UE, a co za tym idzie naszego państwa, będzie kłaść coraz większy nacisk na zmiany prawa podatkowego, ażeby faworyzować tego typu rozwiązania w budownictwie, poprzez szeroko rozumiany system ulg i zwolnień.

Pozdrawiam

Marek Oko

8. Jakub | 23:18 23-10-2009

"Póki co, jeszcze nie jestem w tym stadium życia, w którym planuje się budowę własnego domu dla swojej rodziny, ale dobrze wiedzieć, że takie rozwiązania istnieją i mają się coraz lepiej."



Jeśli już teraz zaczniesz zdobywać wiedzę na ten bardzo ważny, bądź co bądź, w życiu każdego człowieka temat i śledzić na bieżąco informacje z nim związane, to za parę lat będziesz miał dosyć wiedzy i ciekawych spostrzeżeń po to, by projektanci, architekci, wykonawcy i wielu innych (czasem pseudo) fachowców nie było w stanie manipulować Tobą podczas procesu budowy domu, co w efekcie przełoży się na znaczne obniżenie kosztów budowy i późniejszej eksploatacji.



Pozdrawiam

Jakub Janeczek

9. Piotr | 13:59 24-10-2009

"Świetna sprawa jeśli chodzi o oszczędności kosztów utrzymania takiego domu. Jednak szkoda, że na razie rozwiązania te są głównie dla ludzi zamożnych."
Jest to przede wszystkim rozwiązanie dla ludzi rozsądnych, liczących się z realiami i myślących. Czyli niekoniecznie dla zamożnych, którzy często kierują się w takim przypadku modą, chęcią zaimponowania, czy snobizmem, a nie rzeczywistą potrzebą. Zwłaszcza, że już na etapie inwestycji mogą być oszczędności, jeśli podejść do tego systemowo i racjonalnie.
Pozdrawiam
Piotr Waydel

10. Andrzej | 15:38 24-10-2009

Ktoś kto myśli długo falowo na pewno zauważy , iż budowa domu pasywnego jest dużo bardziej opłacalna, niż budowa domu standardowego.



Czytając artykuły Piotra, widzimy jak opłacalne jest zwiększanie wiedzy z różnych dziedzin i ile możemy stracić ufając tylko „specjalistą”.



Pozdrawiam

Andrzej Szmyt

11. malwina | 15:15 25-10-2009

Dzięki właśnie tego typu rozwiązaniom, o których niestety większość z nas jeszcze nie wie,bądź wie , ale i tak temu nie wierzy, gdyż zamyka się na nowinki techniczne i wybiera standardowe, tradycyjne metody budowy( jak się okazuję na dzień dzisiejszy mało opłacalne i efektywne),

możemy bardzo wiele zaoszczędzić i to właśnie na takiej inwestycji jaką jest budowa domu, (czyli teoretycznie marzenie każdego z nas),

na którą i w zasadzie dla której błędnie uważamy, iż musimy wydać więcej niż przypuszczamy, co w konsekwencji nasuwa nam wniosek, ze nas po prostu nie stać.

Dzięki takiej wiedzy, nowym technologiom możemy zaoszczędzić, a fakt budowy domu przestaje już być nieosiągalnym celem przeciętnego człowieka.



Mam nadzieje,iż to co nowe zastąpi niefunkcjonalne i przestarzałe metody budowy domów, co doprowadzi uważania ich za tradycyjne i o wiele bardziej ekonomiczne niż obecne.



pozdrawiam

12. Jakub | 23:05 27-10-2009

"Koszty zaoszczędzone m.in. na energii zrekompensują na pewno większe koszty budowy takiego domu"



Z pewnością zrekompensują i to z gigantyczną nawiązką, bo jeśli nawet dom pasywny będzie kilka procent droższy, co jest ostatecznością w sytuacji, gdy nie zastosuje się żadnych z wielu możliwych optymalizacji kosztów, to i tak wówczas oszczędności jakie jesteśmy w stanie uzyskać każdego roku w skali kilkudziesięciu lat okażą się olbrzymie. Nie wspominając już o dużo większej wartości rynkowej takiego energooszczędnego domu.



Zgłębiając taką wiedzę i dzieląc się nią z osobami, które są bezpośrednio zainteresowane takimi rozwiązaniami, można bardzo ciekawie współpracować np. w promowaniu lub wdrażaniu różnych ciekawych projektów. Bo jeśli czegoś nie ma lub jest bardzo mało, a według wszystkich źródeł wydaje się niezwykle korzystne, to warto zastanowić się jak można to wdrożyć działając wspólnie..



Pozdrawiam

Jakub Janeczek

13. Paweł F. | 12:56 23-12-2009

Wychodzi na to, że domy pasywne to połączenie przyjemnego z pożytecznym. Przyjemne, bo koszty ogrzewania są znikome. Natomiast pożyteczne, ponieważ jest to dobre dla środowiska naturalnego.



Wobec tego nie rozumiem dlaczego jest w Polsce tak mało firm, które się tym zajmują. To nie powinna być jakaś wąska nisza tylko wręcz nowy standard budowania domów, ponieważ zyskuje na tym każdy oprócz producentów energii cieplnej. I może stąd też się bierze to, że domy pasywne są w takich krajach jak Polska tylko ciekawostką.



Dobrze, że mamy w Polsce takiego propagatora tego typu budownictwa, jak Piotr Waydel, ponieważ widać, że zależy mu na czymś więcej niż zarobienie jak największej ilości pieniędzy.



Pozdrawiam

Paweł F. Kowalski

www.art30.pl