iThink.pl - dziennikarstwo i publicystyka

Menu

Logowanie/Rejestracja

[?] Rejestracja
Logo

Kategorie

Dodaj Artykuł

Artykuł

Biznes / Reklama i marketing
+ - 11

reklama 2.0

27 07 2006 Marcin Barciński Artykuł był czytany 5515 razy

web 2.0 zmienia nie tylko sposób korzystania z internetu, ale powoli zaczyna też oddziaływać na komercyjne wykorzystanie sieci zmieniając oblicze reklamy on-line

  • Komentuj
  • Wyślij do znajomego
  • Drukuj artykuł
  • Wersja do łatwego czytania
  • Dodaj do ulubionych
web 2.0 zmienia sposób, w jaki ludzie korzystają z sieci. najważniejszym aspektem jest zwiększenie wpływu, jaki użytkownicy mają na internet poprzez blogi, fora czy wiki.
dzięki rozwojowi serwisów społecznościowych internauci przestali być niezależnymi jednostkami odwiedzającymi portale internetowe i stali się społeczeństwem połączonym siatką zależności i komunikacji. dzięki łatowści komunikacji, jaką daje sieć - kontakty społeczne mogą się rozwijać szybciej, bez ograniczeń np. geograficznych.
zmiany zachodzą stosunkowo szybko, co widać po ilości nowopowstających blogów czy serwisów społecznościowych. ewolucja ta jednak w stosunkowo niewielkim stopniu wpływa na główny nurt reklamy w internecie.
można się jednak spodziewać, że z czasem tendencje społecznościowe przekształcą reklamę on-line, nadając jej niepowtarzalny charakter. będzie to oznaczało koniec reklamy internetowej jako uzupełniającej dla mediów off-line.

co wpłynie

które elementy będą miały największy wpływ na zmianę wizerunku reklamy internetowej?
  • wzrost znaczenia sieci społecznych: serwisy tematyczne, fora i blogi pozwolą na wymianę opinii na temat produktu, co znacznie osłabi wpływ jednostronnej komunikacji masowej
  • fragmentaryzacja mediów: ogromna ilość nowych serwisów, blogów, telewizji internetowych, podcastów, rss-ów i innych kanałów komunikacji
  • upowszechnienie się dostępu do internetu za pośrednictwem urządzeń mobilnych: ograniczenia technologiczne (np. znacznie mniejszy ekran) wymuszą inne metody konstruowania przekazu reklamowego.
  • dostępność ogromnej ilości informacji "na wyciągnięcie ręki" oraz poczucie wpływu na medium, z którego się korzysta zmienia psychologiczny odbiór reklamy: reklama jest intruzem. to nie tylko szum informacyjny - to przeszkoda w korzystaniu z internetu.
jakich zmian można się więc spodziewać?

przede wszystkim - coraz większe znaczenie w komunikacji marketingowej będą miały sieci społeczne i rozpowszechnianie informacji za ich pośrednictwem (tzw. word of mouth marketing). spowoduje to, że reklama nie będzie traktowana jako komunikat "z góry", ale stanie się integralnym elementem komunikacji. dzięki temu z jednej strony będzie można wykorzystać potencjał sieci społecznych a z drugiej zmniejszyć efekt odrzucenia tradycyjnych komunikatów reklamowych.
myspace, liczące już ponad 100 000 000 użytkowników ma szansę zdobyć 180 mln $ budżetów w tym roku, z czego większość będzie przeznaczona na tworzenie profili oraz branded content. jakkolwiek może to wydawać się sporo, to jednak 280 mln $ estymowanych wydatków na ten rok na serwisy społeczonściowe stanowi nadal jedynie 1,7% wszystkich wydatków na reklamę on-line w usa (mediapost, wymaga logowania).
wykorzystanie serwisów społecznościowych pozwala na stworzenie faktycznej dwustronnej komunikacji użytkownika z firmą. w polsce jak na razie nie ma wystarczająco silnego gracza na rynku serwisów społecznościowych, ale nawet na gronie można zauważyć stosunkowo dużą ilość reklam.

druga sprawa - to mikrotargetowanie - czyli znajdowanie odpowiednich kontekstów dla reklamy. targetowanie kontekstowe nie jest niczym nowym, jednak powstawanie ogromnej ilości serwisów i blogów tematycznych daje ogromne pole do popisu.
bardzo dobrym przykładem mikrotargetowania są programy reklamowe, takie jak google ad sense. dzięki analizie treści strony, na której reklama jest wyświetlana - użytkownik dostaje komunikat do tej treści pasujący.

ale...

wpływ web 2.0 na reklamę będzie jeszcze przez długi czas niewielki, ponieważ:
  • reklama oparta na społecznościach i "user generated content" jest niezwykle trudna do kontrolowania: może zostać zamieszczona w niekorzystnym kontekście czy negatywnie skomentowana
  • społeczne sieci przekazywania informacji są nieprzewidywalne: trudno jest z góry założyć, że przekaz reklamowy zdobędzie odpowiednio duży zasięg przenosząc się "wirusowo"
  • mikrotargetowanie może znacząco zwiększyć koszty prowadzenia działań reklamowych, jednocześnie nie zapewniając odpowiednio dużego zasięgu: jest w stanie dotrzeć do osób najbardziej zainteresowanych tematem, ale znacznie trudniej zbudować świadomość nowej marki czy nowego produktu w szerokich grupach docelowych
  • stosunkowo niski zasięg serwisów społecznościowych i rss, zwłaszcza w polsce powoduje, że będą one tylko elementem kampanii opartych na tradycyjnych formach reklamy.
na koniec - można dostrzec pewną sprzeczność między nurtem web 2.0 a biznesem reklamowym. społeczności internetowe i blogi to bardzo często przedsięwzięcia niekomercyjne. a przynajmniej - nie wprost komercyjne. z tego powodu reklama na tychże serwisach natrafia na pewną barierę kontekstową i percepcyjną.

na podstawie: Paul Beelen blog





+ - 11

Artykuł został pozytywnie zrecenzowany przez:

Mariusz G..., Rafal Janik, Karolina Sokół, Jarek Kownacki

Dodaj Komentarz

Zaloguj się aby komentować. Jeśli nie masz jeszcze konta, zapraszamy do rejestracji.

RSS komentarzy

Komentarze: 3

1. Rajmundas | 18:19 27-07-2006

może to, że w Polsce w.wym. kanały będą już z założenia ograniczone do jedynie wyselekcjonowanej grupy odbiorców, to tym lepiej, bo lepiej wiemy do kogo trafiamy, od razu jest gwarancja, że to ludzie z kasą ;), zainteresowani tym co się im oferuje, na czym chyba w jakiejś mierze opiera się marketing 2.0

2. Krzysztof | 09:48 28-07-2006

Małą uwaga techniczna: czy duże litery naprawdę gryzą? Czy może ich stosowanie nie jest zgodne z trendem Web 2.0? ;P

3. Retsam | 14:49 10-01-2008

W Web 2.0 drzemie wielki potencjał do wykorzystania(w reklamie), niestety nikt tego nie zauważa. Trzeba to zmienić. Takie serwisy jak np. Youtube przeganiają powoli Google w ilości odwiedzin, więc warto się tym zainteresować na poważnie.