iThink.pl - dziennikarstwo i publicystyka

Menu

Logowanie/Rejestracja

[?] Rejestracja
Logo

Kategorie

Dodaj Artykuł

Artykuł

Hyde park / Felietoniści
+ - 2

I ty możesz znaleźć się w raju...,

05 01 2010 Ewa Krzystyniak Artykuł był czytany 515 razy
Źródło: niebo.jpg
Źródło: niebo.jpg

Czyli o tym komu wolno, a komu nie, mówi:
Ewa Krzystyniak

  • Komentuj
  • Wyślij do znajomego
  • Drukuj artykuł
  • Wersja do łatwego czytania
  • Dodaj do ulubionych
Przeglądając zeszłoroczne numery „Newsweek’a”, które dzielnie grzeją miejsce na mojej półce, wpadł mi do ręki artykuł Szymona Hołowni „Kolejka do raju”.

Do tytułu podeszłam raczej przewrotnie, wracając pamięcią do czasów PRL-u i przypominając sobie kolejki prowadzące do „rajskiego” sklepu mięsnego, tudzież po wszelakie sprzęty domowe najwyższej klasy. A może raczej powinnam napisać „przypominając sobie oczami wyobraźni”, gdyż ze względu na mój wiek i pamięć, chociaż bardzo dobrą to zarazem i krótką, moja biegłość w tym temacie jest raczej ograniczona. Jakież było moje zaskoczenie, gdy odkryłam, że autor potraktował temat zupełnie dosłownie. Chociaż moim zdaniem trafniejszym słowem byłoby tu „wniebowstąpienie”, gdyż twórca nie miał w żadnym wypadku na myśli jakiejkolwiek poczekalni przed bramą niebios, ale raczej zastanawiał się kogo z żyjących Polacy dzisiaj wpuściliby do raju (zakładając oczywiście, że on istnieje).

Wyniki przeprowadzonego sondażu były miejscami zaskakujące, gdyż niejeden przeciętny śmiertelnik żyjący w Rzeczpospolitej widziałby niektórych z wymienionych kandydatów raczej w jednym z kręgów piekielnych. Ależ oczywiście będąc przeciętną obywatelką nie śmiem nic sugerować, ponieważ mój portfel mógłby w najbliższym czasie gorzko pożałować nazwania jakiejś znakomitej osobistości polskiego życia publicznego diabłem, chociażby w najszczerszych żartach wynikających z mojego dość lekkiego podejścia do zaistniałego tematu.

W moim mniemaniu postawione pytanie powinno być nieznacznie zmodyfikowane: „z kim chcielibyście sami się znaleźć w niebie?”, albowiem to mogłoby zmienić odpowiedzi diametralnie. Bo któż wyobraża sobie niebiańską rozrywkę jako odpoczynek w hamaku w blasku słońca, popijając herbatkę z sokiem malinowym, tudzież czymś mocniejszym (o ile Pan Bóg pozwoli) i gawędząc z prymasem Glempem? Albo Leszkiem Balcerowiczem? Notabene powiedzenie „Balcerowicz musi odejść” autorstwa Andrzeja L. zdaje się być jednak troszkę adekwatne do rzeczywistości, jeśli ludzie najchętniej pozbyliby się sławnego ekonomisty wysyłając go do odległego wszechświata... Tylko czy wybieranie najciekawszej postaci miałoby coś wspólnego z zasługiwaniem na raj? No cóż, tego to pewnie nigdy w pełni nie zrozumiemy, ale przecież kiedy Bóg rozdawał talenty musiał być chociaż „mniej więcej” sprawiedliwy. Zatem nie można mieć wszystkiego. Chyba, bo przecież nieznane są wyroki Pana...

Owy ranking „świętoszków” (bowiem mam ogromną nadzieję, że ludzie kierowali się poczuciem ogólnego dobra i moralności, a nie tylko własnym „widzi mi się” i subiektywną sympatią) pokazuje szeroki zakres tolerancji społeczeństwa do bliźnich. Kandydatów na raj pojawiających się w sondażu można podzielić na 4 grupy: osoby działające charytatywnie, politycy, księża i inni. Patrząc na polityków przez pryzmat powiedzenia, że „ma rację ten kto krzyczy najgłośniej” można by wielu z nich wstawić na czoło tej listy. Osobiście zaskoczyło mnie, że społeczeństwo mimo ogólno powszechnej krytyki jednak ufa politykom. Sięgając pamięcią do „seks-afery”, czy pomysłów w stylu „abolicja maturalna”, niejeden obywatel mógłby się zastanawiać czy oni są na pewno w pełni władz umysłowych. No ale widocznie respondenci zwalają to na piętno chwilowego zapomnienia albo niepoczytalności, albowiem ich wiara, że oni działają w dobrej wierze jest silniejsza.

Ogromnym osobistym zawodem dla mnie jest brak pierwszego kawalarza Rzeczpospolitej Janusza Palikota. Wydawałoby się, że ludzie dadzą mu kilka „gwiazdek” za ubarwianie naszej smutnej i czasami denerwującej politycznej rzeczywistości, a tu nie. A przecież śmiech to zdrowie, a działając tak altruistycznie dla naszego dobra powinien co najmniej dostać medal. No albo w zamian miejsce w raju. No cóż, to pewnie przez ten „alkoholizm prezydenta”, gdyż on się pojawia na miejscu 15. Co ciekawe prezydent znajduje się na liście niżej niż premier – czyżby to znaczyło, że tutaj mniej wyborców PiS-u głosowało niż PO? O nie, co ja bredzę, przecież prezydent jest bezpartyjny, zapomniałam. Proszę mi wybaczyć taką pomyłkę, to zapewne przez dzisiejsze niewyspanie...

Ja osobiście oczekiwałam większej fantazji od respondentów, nie zapominających o Kubusiu Puchatku, który przecież z gorliwością swojego serduszka działa dla dobra całego lasu, czy też supermana, któremu poświęcenia dla bliźniego nie można odmówić. Społeczeństwo natomiast wykazało znikomą wiarę w bajkowe postacie, które na pewno umiliłyby ich pobyt w raju. Niemniej jednak pojawia się tu jedna postać serialowa – ojciec Mateusz (z serialu pod tym samym tytułem), co pokazuje, że ludzie wykazują szerokie spektrum żyjących postaci, jeśli tylko mają one wszystkie narządy i uśmiechają się do nich ze szklanego ekranu regularnie.

Refleksją napawa mnie fakt, że wielu z nas uwidoczniło w tym sondażu wyjątkową skromność, a także wiarę we własne możliwości odpowiadając na pytanie „ja sam”. Oczywiście można także wnioskować, że ludzie są tak nieszczęśliwi i załamani otaczającą ich rzeczywistością, co nie byłoby takie niemożliwe do uwierzenia jeśli tylko włączyliby którykolwiek z programów informacyjnych w telewizji, że jak najszybciej chcieliby wejść na łono Abrahama i to najlepiej w najznakomitszym towarzystwie.

Sondaż ten pokazuje, że świętość jest dla ludzi czymś niezwykłym. Szukali oni wyjątkowej ofiarności i altruizmu przejawianego na wielką skalę, ponadprzeciętnej inteligencji czy działania dla dobra publicznego (przynajmniej w teorii), a także dobra rozumianego stricte w sensie religijnym – bo przecież ksiądz musi być z zasady bliżej Boga niż inni. Ale czyż znajoma babcia doskonale opiekująca się swoimi wnukami i przekazująca im wartości honoru, uczciwości i sumienności nie powinna być pierwsza w niebie? Tudzież nasz sąsiad mijający nas codziennie na schodach, którego „uśmiechnięte dzień dobry” daje nam nadzieję na mniej straszny dzień niż zwykle, nie powinien znaleźć się w raju? Oczywiście jeśli potrafi grać w „Chińczyka”, bo bez tego w niebie ani rusz. Ależ oczywiście nie śmiem domniemywać, że pewnych osobistości życia publicznego wolelibyśmy już więcej nie oglądać, nieważne czy na ekranie czy w „realu” i najlepszym rozwiązaniem jest dla nas wysłanie ich gdzieś daleko stąd, bez znaczenia czy do nieba, piekła, czy tez na bezludną wyspę, tudzież do obozu zagłady. Nic nie sugeruję, gdyż szczerze wierzę w dobroć narodu, nawet jeśli minister Fedak wyraża się pewnym niecenzuralnym słowem do swojego towarzysza sejmowej ławy, czy też inny czołowy polityk nazywa kobietę „małpą”. No ale przecież nie nazywa jej wiedźmą, ani szatanem, a małpka to takie rozkoszne zwierzątko...

Jednak nie wszystkie postacie na liście wzbudzają mieszane uczucia. Nawet najbardziej zatwardziały ateista dostający gęsiej skórki na dźwięk słowa „niebo” przyzna medal dobroci osobom takim jak Anna Dymna, Janina Ochojska, czy Ewa Błaszczyk. No chyba, że jest jednym z tych, którzy stali się chwilowo niepoczytalni i nazwali siebie największym dobroczyńcą ludzkości...

No cóż, tego co respondent miał na myśli zapewne nie dowiemy się nigdy; pozostaje nam tylko ufać, że myśląc o dobru innych nie zapomniał on oddać się refleksji nad własnym życiem i to niekoniecznie zwracając uwagę na wielkość portfela czy poziom wykształcenia, ale raczej na to, czy przeżywa swoje życie w ten sposób, że jak przyjdzie co do czego to Pan Bóg poklepie go po ramieniu, mówiąc „no wchodź Jarek, nawet nie pytaj”. Jeśli oczywiście On istnieje, bo jeśli nie to nasze życie jest proste i mamy święty spokój.

A pod tym wszystkim podpisuję się ja, żeby przy kolejnej okazji nikt nie zapomniał dodać mojego nazwiska do szacownej listy, bo w przeciwnym razie moje serce popłakałoby się rzewnymi łzami... I kropka.




+ - 2

Artykuł nie został jeszcze pozytywnie zrecenzowany.

Dodaj Komentarz

Zaloguj się aby komentować. Jeśli nie masz jeszcze konta, zapraszamy do rejestracji.

RSS komentarzy

Komentarze: 0