Hyde park / Moim zdaniem
Orwell prorokiem rzeczywiście był
Artykuł był czytany 1251 razy
Niesamowite jest to, jak łatwo ludzi można przyzwyczaić do życia w cieniu Wielkiego Brata.
Mentalność niewolnika jest chyba wpisana w naturę homo-sovieticusa wychowanego w atmosferze wszechobecnej, państwowej WŁADZY.
Do napisania tych słów pchnęły mnie protesty osób przeciwnych obowiązkowemu egzaminowi maturalnemu z matematyki.
- Dlaczego ONI protestują przeciwko obowiązkowej maturze z matematyki?
- Bo wiedzą, że mogą.
- Dlaczego wiedzą, że mogą?
- Bo państwo poprzez MEN bez przerwy coś tam w systemie oświatowym zmienia, przy maturze CKE grzebie nieustannie, więc dlaczego by i tego nie można zmienić?
Jednocześnie protestującym nie przeszkadza istnienie nonsensownego przymusu chodzenia do szkoły przez kilkanaście lat. Nie przeszkadza im fakt, że w ramach tego przymusu uczniowie są zmuszeni do uczestniczenia w zajęciach matematyki i zaliczania kolejnych szczebli matematycznego wtajemniczenia.
- Dlaczego im to nie przeszkadza?
- Bo przywykli do przymusu i nie są w stanie sobie wyobrazić świata bez państwowej, przymusowej szkoły i bez matury!
Faktem jest, że system państwowej oświaty nie sprawdza się.
Po kilkunastu latach przymusowej edukacji "absolwenci" nie rozumieją czytanego tekstu!
Pytam więc:
- Dlaczego ONI protestują przeciwko obowiązkowej maturze z matematyki?
- Bo wiedzą, że mogą.
- Dlaczego wiedzą, że mogą?
- Bo państwo poprzez MEN bez przerwy coś tam w systemie oświatowym zmienia, przy maturze CKE grzebie nieustannie, więc dlaczego by i tego nie można zmienić?
Jednocześnie protestującym nie przeszkadza istnienie nonsensownego przymusu chodzenia do szkoły przez kilkanaście lat. Nie przeszkadza im fakt, że w ramach tego przymusu uczniowie są zmuszeni do uczestniczenia w zajęciach matematyki i zaliczania kolejnych szczebli matematycznego wtajemniczenia.
- Dlaczego im to nie przeszkadza?
- Bo przywykli do przymusu i nie są w stanie sobie wyobrazić świata bez państwowej, przymusowej szkoły i bez matury!
Faktem jest, że system państwowej oświaty nie sprawdza się.
Po kilkunastu latach przymusowej edukacji "absolwenci" nie rozumieją czytanego tekstu!
Pytam więc:
- Czy naprawdę przymus szkolny jest potrzebny?
- Czy naprawdę ludzie nie poradzą sobie bez ministerstwa oświaty?
- Czy rzeczywiście bez państwowej oświaty ludzie będą szkodzić swoim dzieciom i nie pomyślą o ich wykształceniu?
- Czy wyższe uczelnie nie poradzą sobie z oceną przydatności młodego człowieka do podjęcia studiów?
- Czy sam egzamin maturalny naprawdę jest potrzebny?
- Smutno mi, bo wiem, że zadaję pytania retoryczne.
- Smutno mi, że żyję w epoce niewolnictwa ekonomicznego, w której ludzie są bezlitośnie przez WŁADZĘ wykorzystywani, i aby z tego uzależnienia nie wyszli, "urabia się" propagandowo ich dzieci w ramach tzw. "bezpłatnej" oświaty, za którą oczywiście sami, swoimi podatkami płacą.
- Smutno mi, że parę tysięcy temu niewolnicy wiedzieli, że są niewolnikami, a teraz technika (ogłupiania) tak poszła do przodu, że nikt tego nie widzi.















