Różnica wieku - miłość bez podania psychologicznego podłoża
Artykuł był czytany 843 razy
Temat analizowany od lat przez najrozmaitszych badaczy, zarówno przez profesjonalistów jak i amatorów, czyli zwykłych obserwatorów. Można się rozpisywać o tym bez końca.
Szesnastoletnia dziewczyna i mężczyzna po trzydziestce- czy tych dwoje ma szansę ułożyć sobie razem życie? Dwudziestolatka i facet przed czterdziestką? Trzydziestolatka i partner w wieku emerytalnym? Wspólna przyszłość zależy tylko i wyłącznie od charakterów i nastawienia samych zainteresowanych. Stereotypowym myśleniem jest, że w takich układach facetowi chodzi tylko i wyłącznie o seks. Nie dajmy się zwariować! Nie jesteśmy zwierzętami i większość z nas pragnie być kochana - nawet ten erotoman, który chce zaciągnąć małolatę do łóżka. To od niej zależy czy będzie traktowana przedmiotowo, czy też uda jej się rozkochać w sobie obiekt swoich westchnień. W kobiecych sztuczkach jest wielka siła, dlatego przy odrobinie wysiłku (intelektualnego!) każdego kobieciarza da się zaciągnąć do ołtarza.
Wielką przyjemnością dla nastolatki jest bycie adorowaną przez o wiele starszego mężczyznę. Dziewczyna czuje się dowartościowana, wyróżniona spośród tłumu ładniejszych koleżanek. Jest to pierwszy krok do zaangażowania się. Samiec, chcący jedynie wykorzystać naiwność i uległość młodej kobiety ma bardzo proste zadanie - kilka komplementów, ciepły gest, drobny upominek. A gdy już się uda do niej zbliżyć wówczas okazuje się, że ta słodka kobietka zawładnęła życiem mężczyzny, a wręcz weszła mu na głowę. Boi się przed sobą przyznać, że po prostu najzwyczajniej się zakochał - smarkatą miłością, bezgraniczną, opierającą się jedynie na trzymaniu się za rączki. Uwielbia z nią rozmawiać, przytulić się po ciężkim dniu. Jest zafascynowany jej szczerością i stuprocentowym oddaniem. Nagle stwierdza, że ją kocha. Że nikt nigdy nie oddał mu swojego serca i na pewno nie zazna takiego szczęścia u boku rówieśniczki, która prócz maślanego wzroku będzie oczekiwała stabilizacji i bezpieczeństwa. Już po nim. To niewiniątko okręciło sobie samca już wokół palca - teraz to ona rządzi w tym związku!
Nieco starsza dziewczyna z reguły interesuje się doświadczonym osobnikiem płci brzydkiej, ponieważ nie potrafi się dogadać ze swoimi rówieśnikami. Wydają jej się prymitywni, czyhający na zaliczenie panienki w ramach sportu i pochwalenie się tym kumplom. Przeważnie jej priorytety znacznie odbiegają od priorytetów młodego chłopaka. Ona zaczyna się zastanawiać nad przyszłością, on nad nową pozycją z Kamasutry. Wówczas zrezygnowana dziewczyna szuka wrażeń - idealnym wyjściem okazuje się romans ze starszym mężczyzną. I w większości przypadków okazuje się, że był to dobry wybór, ponieważ zdobyta wiedza i doświadczenie (nierzadko nauczka) pomaga w przyszłym życiu uczuciowym. Równie często okazuje się to najlepszą decyzją w życiu i wielkim, gorącym uczuciem.
Kobieta po przejściach szukająca miłości u starszego faceta czasami podejmuje taką decyzję, ponieważ wszystkie jej związki z rówieśnikami kończyły się fiaskiem. Zrezygnowana mimo wszystko ma nadzieję, że znajdzie kogoś kto zapewni jej świetlaną przyszłość. Często jest to mężczyzna po przejściach - rozwodnik lub wdowiec. Tacy partnerzy podchodzą do nowych związków nieufnie, ale jeśli już się zaangażują to na stałe, bez planowania jakichkolwiek zmian w życiu. Poczucie bezpieczeństwa pozostaje niezachwiane u boku faceta z odzysku.
Mężczyzna z potomstwem
Czy należy uciekać, jeśli okazuje się że wybranek ma dziecko? Może warto spróbować? Na początku rzecz jasna trzeba się wkupić w łaski malucha. Ale nic na siłę! Jeśli okazuje się, że nie czujemy się na siłach wychowywać obce dziecko to należy to jeszcze raz przemyśleć, bo dziecko nie zniknie z Waszego życia. Nigdy. Dziewczyna musi pamiętać, że pociecha zawsze będzie na pierwszym miejscu, więc czy jest sens całe życie walczyć z dzieckiem, które jej nie akceptuje? Gdy latorośl uprze się „wykopać” macochę z życia tatusia to na pewno dopnie swego, więc jeżeli nie znajdziemy złotego środka i nie potrafimy się dzielić swoim ukochanym to przyszłe życie może okazać się męczarnią i pasmem nieszczęść. Ale miłość nie zna granic- są kobiety, które dają sobą manipulować potomkom swoich facetów, z obawy przed utratą tej miłości. Czy powinno tak być?
Żonaty mężczyzna
Najtrudniejszy wątek badanego tematu. A mianowicie budowanie szczęścia na cudzym nieszczęściu. Jest to kwestia sporna, oczywiście wbrew kościelnym przykazaniom i zasadom moralnym, jednak nie przewidzimy tego co przyniesie nam los. Często bywa, że kierujemy uczucia do mężczyzny, dowiadując się o jego żonie dopiero po upływie jakiegoś czasu. I co wtedy? Odpuścić czy walczyć o swoje? Być egoistką i zadbać o własną pomyślność czy altruistką i cierpiętnicą i do końca życie szlochać w poduszkę z powodu miłosnego rozczarowania? Wybór należy tylko i wyłącznie do samej zainteresowanej, jej sumienia i przeczucia. Ma trzy wyjścia: walczyć o związek, zostać kochanką lub odejść. Odejście to rozwiązanie najprostsze, ale najbardziej bolesne. Walka o związek często jest walką z wiatrakami - niewielu mężczyzn rezygnuje z domowych pieleszy, wolą dotychczasowe ustabilizowane życie. A kochanka? Cóż… samotne święta raczej nie należą do największych przyjemności. Sygnałem dla niej, że nie może liczyć na rozwinięcie znajomości są narzekania mężczyzny na żonę - jaka jest niedobra, wredna, że go nie rozumie, nie sypiają ze sobą itd. Przeważnie jest to stek bzdur wyssanych z palca. Ale jakoś trzeba zamydlić oczy naiwnej kochance… Rzecz jasna jest mnóstwo kobiet, które zgadzają się na takie układy z chęci zaspokojenia własnych potrzeb seksualnych. Problem się pojawia, gdy zaczynają się angażować.
Nie ma uniwersalnej rady dla kobiet poszukujących miłości u starszego mężczyzny. Każda z nas jest inna, ma różne potrzeby i kieruje się innymi zasadami w życiu. Dlatego nie oceniajmy, bo te kobiety nieustannie zmagają się z wątpliwościami i jest im naprawdę ciężko. Lecz mimo wszystko - układajmy sobie życie, ale nie po trupach!
Dodaj Komentarz
RSS komentarzyKomentarze: 2
To bardzo piękny artykuł, i poczyniłem w swym życiu na tym polu szereg doświadczeń, miłość jest zawsze dobra i zawsze usprawiedliwiona, złe jest kłamstwo i zazdrość, ale to mechanizmy, a gdy potraktujemy mechanizmy jak mechanizmy, a wyrzekniemy się kłamstwa, możemy doświadczyć prawdziwego katharsis, można kochać dwóch mężczyzn i można kochać dwie kobiety, można będąc mistrzem pokochać mężczyznę i kobietę, można niczego im nie odbierać, lecz bezinteresownie dać im siebie, swą krew swe oddanie i swą duszę i szczerą uczciwość. Negacja takiego zjawiska przez nieprzygotowanych na to i kierowanych wyłącznie przez mechanizmy, eliminuje zjawisko prawdziwej miłości i prowadzić może do samobójstwa osoby przez to odrzuconej i autentycznie skrzywdzonej wtedy. Potrzebna jest wtedy ta prawdziwa największa kultura, prawdziwa prawda powiedziana i niezatajana, nikt nie może wtedy kłamać lub milczeć, nikt nie może wtedy robić czegokolwiek w swych intencjach źle planowanego, złego w zamierzeniu, oddanie siebie i bliskiej osoby w bezpieczne i uczciwe nowe odkryte skupisko miłości jest doznaniem niebywałym, doznaniem nieba tu na ziemi, o ile stan ten jest spełniany stale i trwa – jest on bezpiecznym wtedy dla wszystkich, ale nawet mistrzom udaje się go utrzymać zazwyczaj krótko, jednak jest to wtedy ogromne doświadczenie życia, którego nigdy się nie zapomina. Ponieważ ludziom często brak altruizmu i negują prawdę oraz nie potrafią się wtedy wyzbyć egoizmu, a ich dotychczasowe związki zbudowane są na fałszywych przesłankach, przeto nie będzie im to wtedy nigdy dane, a spowodować wtedy może to szereg nieszczęść włącznie z najgorszymi, jakie mogą ich spotkać i na nich czekać.
„Niebo jest tuż” - Eryk Maler 2009-12-08
zainteresowanym polecam kanonistów z pogorzelscy.pl są tani i solidni



















