Tupet Gęsickiej
Artykuł był czytany 680 razy
Interesującą informację, podaje (...)portal wp.pl. Na przyszłym posiedzeniu sejmu, posłowie PiS mają bowiem zwrócić się z zapytaniem do przewodniczącego sejmowego klubu PO : czy posłowie PO są inspiratorami kampanii "(...) aby PiS nie....
Brzmi to dla uszu kogoś, kto przyłączył się do akcji podobnie jak około 7 tysięcy innych internautów dość bezczelnie. Oto, bowiem partia której zwolennicy od kilku lat uprawiają w sieci obelżywą kampanię szkodzącą wszystkim polskim internautom, ma czelność, oskarżać innych o coś co sama uprawia. Nikt bowiem nie jest w stanie mnie przekonać do tezy, że wulgarne niekiedy łamiące prawo, najczęściej obelżywe komentarze pod adresem wszystkich którzy ośmielą się napisać choćby jedno krytyczne słowo pod adresem partii Kaczyńskich nie ma z tym procederem nic wspólnego. Pytanie jak działają służby odpowiedzialne za namierzanie bezprawnych działań w sieci pozostawiam już do odpowiedzi odpowiednim służbom i kierującym tymi służbami ludziom PO. Każdy kto choć raz miał do czynienia w sieci ze zwolennikami PiS doskonale przecież „wie” kim według nich jest jego matka, jakiej jest narodowości, orientacji seksualnej, na czyich czołgach przyjechał do czystej ojczyzny pisowców, którą oczywiście swoją obecnością „plugawi” itd. Nam miejscu posłów PO w ogóle nie odpowiadał bym na pytanie posłów PiS, lecz skierował bym do odpowiedniego ministra własną interpelację , z zapytaniem czy te służby wiedzą czy i kto organizuje tego typu kampanie wulgarności w sieci, czy monitorują niektóre serwisy słynące z tego typu zachowań i komentarzy i czy mają wiedzę na temat ewentualnych inspiratorów stojących za szerzeniem tego wulgaryzmów i obelg w sieci. Jeśli takiej wiedzy nie mają, to może najwyższy czas spróbować ją zdobyć???
Tymczasem nic to, albowiem była i dość przeciętna urzędniczka w pewnym podrzędnym i peryferyjnym warszawskim urzędzie, Grażyna Gęsicka, twierdzi że „taka akcja, oznacza że ktoś widzi powód, aby ruszyć na wojnę antypisową”...I tu choć nie jestem, członkiem (tym bardziej posłem) PO, nie zaliczam się tez do grona wielkich sympatyków tego ugrupowania, odpowiem Pani poseł Gęsickiej niejako w zastępstwie Grzegorza Schetyny i posłów z jego klubu...TAK, droga Pani poseł, ja widzę powód zęby ruszyć na wojnę antypisową i ponad 7 tysięcy internautów również takie powody (na szczęście )też dostrzega. Nie chcę, zwyczajnie aby Polską rządzili ludzie którzy w swoim programie zakładają ograniczenie swobód obywatelskich, którzy są w stanie do tego wykorzystywać służby specjalne i tworzyć kolejne coraz to dziwniejsze narzędzia apratu represji wobec obywatela. Nie chcę też, żeby Polska miała premiera który twierdzi że część jego współobywateli stała tam gdzie oprawcy z ZOMO tylko dlatego, że nie zgadzają się z jego wizją Polski. Nie podoba mi się kraj rządzony przez sektę toruńską i z jej aparatem represji tzw. Rodziną Radia Maryją, w którym ministrowie chodzą na klęczkach zdawać relacje ze swoich prac jakiemuś zakonnikowi o niewyjaśnionej przeszłości. Nie chcę mieszkać w Polsce, która za swój główny cel w polityce zagranicznej uważa rozdrapywanie starych ran i wzbudzanie fobii antyniemieckiej i antyrosyjskiej. Nie chcę też, droga Pani Grażyno Gęsicka, mieszkać w kraju, gdzie wielkim historykiem zostaje się pisząc dyrdymały o siusianiu jakiegoś dziecka do kropielnicy, które później jednak wyrosło na kogoś dużego, kogo szanuje cały świat oprócz Ciebie, Grażyno Gęsicka (jeśli pomyliłem Pani nazwisko to przepraszam).
Próba pytania polityków PO o akcję jaką zamierzają podjąć posłowie PiS, nie może być przez kogoś poruszającego się w miarę sprawnie w odmętach polskiej sieci potraktowana inaczej niż tylko jako kolejna PR-owska zagrywka spin-doktorów PiS, który poprzez odwrócenie kota ogonem chcą zwyczajnie zamknąć usta swoim przeciwnikom chociaż sami nie sprawiają wrażenia ludzi uczciwych w tej kwestii. Wśród ludzi, którzy do tej pory przyłączyli się i uczestniczą w kampanii „Zrobimy wszystko, aby PiS nie wrócił już do władzy” są bowiem zwolennicy praktycznie wszystkich ugrupowań politycznych z wyjątkiem samego PiS, a zdecydowaną większość stanowią ludzie, którzy nie wyrażają żadnych swoich sympatii wobec któregokolwiek z polskich stronnictw politycznych (w tej większości znajduje się również piszący te słowa). Mogę jedynie wyrazić głęboką nadzieję, że posłowie PO i przewodniczący ich klubu poselskiego nie ugnie się pod naporem kłamstw powtarzanych sto razy oraz bezczelności i tupetu ludzi takich jak Grażyna Gęsicka, podczas nadchodzącego posiedzenia Sejmu.
Tekst pierwotnie został opublikowany na moim blogu: http://benfranklin.bloog.pl/ i podlega ochronie na zasadach określonych w licencji Creative Commons 3.0 Polska License (CC-BY-NC-ND)














