iThink.pl - dziennikarstwo i publicystyka

Menu

Logowanie/Rejestracja

[?] Rejestracja
Logo

Kategorie

Dodaj Artykuł

Artykuł

Kultura / Kino
+ - 3

"2012" recenzja

29 01 2010 Marek Bomastyk Artykuł był czytany 1438 razy
Źródło: 2012.jpg
Źródło: 2012.jpg

Wysokobudżetowe filmy katastroficzne charakteryzują się dużą ilością efektów specjalnych. Nie inaczej jest w przypadku filmu „2012”.

  • Komentuj
  • Wyślij do znajomego
  • Drukuj artykuł
  • Wersja do łatwego czytania
  • Dodaj do ulubionych
Reżyser, Emmerich, znany z takich produkcji jak „Dzień niepodległości” i „Pojutrze”, przy pomocy nowinek technicznych nakręcił film, który można określi jako jeden wielki efekt specjalny.

Jak to bywa w filmach tego typu, fabuła zeszła na drugi plan. Nawet zaangażowanie znanego aktora, jakim niewątpliwie jest John Cusack, do odegrania głównej roli, niewiele pomogło. Pewnie jednak większość ludzi, która wybrała się do kina i wydała 20zł na bilet nie zrobiła tego dla fabuły, a dla obejrzenia rzekomego końca świata w wyjątkowy, trwający 158min sposób. Widok kruszącej się ziemi pod Las Vegas, bądź wybuchającego wulkanu w Parku Yellowstone zapierał dech w piersiach. Występują w tym filmie (zresztą jak w każdym) pewnie niedociągnięcia. Jednak ze względu na radość z oglądania nie należy zwracać na nie zbytniej uwagi.

Spoglądając na ten film w roli recenzenta szczerze zachęcam do jego obejrzenia w kinie. Niewielkie kina domowe nie dadzą nam tych samych efektów co sala kinowa.




+ - 3

Artykuł nie został jeszcze pozytywnie zrecenzowany.

Dodaj Komentarz

Zaloguj się aby komentować. Jeśli nie masz jeszcze konta, zapraszamy do rejestracji.

RSS komentarzy

Komentarze: 0