iThink.pl - dziennikarstwo i publicystyka

Menu

Logowanie/Rejestracja

[?] Rejestracja
Logo

Kategorie

Dodaj Artykuł

Artykuł

Kultura / Książki
+ - 4

Powolność Murakamiego

12 02 2007 Marta Klimowicz Artykuł był czytany 1448 razy

Książki Murakamiego zdają się być pisane w myśl zasady: "Znacie? - Znamy. No, to posłuchajcie", a jednak, jakby na przekór tej powtarzalności, każda oczarowuje i uwodzi z tą samą świeżością i urokiem.
Recenzja "Kafki nad morzem".

  • Komentuj
  • Wyślij do znajomego
  • Drukuj artykuł
  • Wersja do łatwego czytania
  • Dodaj do ulubionych
Murakami tak naprawdę pisze ciągle jedną książkę, której bohaterem jest zawsze jedna i ta sama osoba, bez względu na płeć, wiek czy zawód. Eskapistyczny, wycofuje się ze świata, w którym konsumpcja i polityka odgrywają dominującą rolę. Jada proste posiłki, niespiesznie pije kolejną kawę i przygląda się przechodniom. Słucha jazzu, raczej klasyki niż współczesnych eksperymentów. Dużo milczy. Ucieka ze świata, aby być bliżej samego/samej siebie.
 
Czytając Kafkę nad morzem, powieść niedawno przetłumaczoną na język polski, odnieść można wrażenie, że już czytaliśmy te historie, że wszystko to już było, że znowu gra nam się piosenkę, którą już doskonale znamy. A jednak – ten znajomy świat ponownie uwodzi i oplata, kusi nas swoim spokojem i wyciszeniem, choć czasem, zupełnie niespodziewanie, niczym filmy Lyncha, pokazuje, że nic nie jest takim, jakim się wydaje. I tylko koty wiedzą wszystko.

Kafka nad morzem to paralelnie rozwijające się historie trojga ludzi: podstarzałego analfabety, 15-letniego ucznia-uciekiniera i 50-letniej bibliotekarki. Ich życia nieuniknienie zmierzają do wspólnego punktu, w którym niektóre historie znajdą swój koniec, inne zaś dopiero będą mogły się rozpocząć. W tym świecie nie ma przypadków, każde wydarzenie jest ważne i znaczące, jeśli tylko uda nam się znaleźć czas, żeby móc mu się dłużej przyjrzeć, wyłowić sens z pozornego chaosu.
 
Jeden z głównych bohaterów tej powieści posiada dar rozmawiania z kotami i nie sposób nie odnieść wrażenia, że również sam Murakami doskonale czuje się z tymi zwierzętami. Im przecież nigdy nie szkoda czasu na wielogodzinne wyglądanie przez okno, całodniowy sen czy niespieszne pieszczoty. Powieści Murakamiego zdają się być pisane dla ludzi, którzy powolność i spokój przedkładają nad głośne rozmowy, karierę w międzynarodowej korporacji czy substytuty związków.




+ - 4

Artykuł został pozytywnie zrecenzowany przez:

Magdalena Danaj

Dodaj Komentarz

Zaloguj się aby komentować. Jeśli nie masz jeszcze konta, zapraszamy do rejestracji.

RSS komentarzy

Komentarze: 0