Kultura / Książki
" Sopel część 1" Pawła Kornewa- historia opowiedziana z ZIMNĄ precyzją!
Artykuł był czytany 1348 razyCzy nie macie czasem ochoty rzucić wszystkiego w diabły, wsiąść do pociągu i pojechać gdzie oczy poniosą? Jeśli tak przyjmijcie moją dobrą radę i dla własnego dobra zostańcie lepiej w domach!
Możecie bowiem całkiem przypadkiem i niepostrzeżenie trafić do świata Przygranicza- krainy, w której wieje chłodem! Żaden z jej mieszkańców nie potrafi dokładnie powiedzieć w jaki sposób się w niej znalazł; ktoś jadący na pracowniczą wycieczkę wysiadł na moment z autokaru na stacji benzynowej, aby uzupełnić zapas płynów, a gdy wrócił w miejscu dystrybutora z paliwem ujrzał jedynie przewrócone drzewo. Ktoś inny zasnął snem sprawiedliwego w przydrożnym hotelu, aby obudzić się o świcie pośrodku mroźnej Syberii.
W podobnych okolicznościach do tej niegościnnej krainy trafił tytułowy bohater powieści Sopel zwany dalej Śliskim. Czytelnik poznaje Go jako doświadczonego, zhardziałego i zaprawionego w bojach obywatela Przygranicza. Odkąd niepomny swego prawdziwego imienia Sopel trafił do tego dziwacznego świata wraz z przygodnie poznaną dziewczyną wiele wody upłynęło w zdradliwych, rwących przygranicznych potokach. Nie mając wielkiego wyboru mężczyzna ten zaciągnął się do oddziałów patrolujących dzikie okolice, a jego celem stało się przetrwanie. Przez długi czas Soplowi dzięki nabytym umiejętnościom, wrodzonemu sprytowi oraz zakupionym przezornie amuletom udawało się wyjść obronną ręką z każdej opresji.
Sprawa znacznie się komplikuje w momencie, kiedy prosty żywot niestrudzonego obrońcy Przygranicza stał się zawadą dla wpływowego, potężnego mocodawcy. Ten nieznany z imienia i nazwiska przeciwnik jest gotowy na wszystko aby pozbyć się Bogu ducha winnego patrolowego. Na szczęście Sopel zachowuje zimną krew ( o co jak mniemam nie trudno w temperaturze -40 stopni ) i nie zamierza po raz kolejny przenosić się do innego świata. Dzięki temu czytelnik ma okazję delektować się wszelkiego rodzaju bójkami , potyczkami, pojedynkami na noże, czy strzelaninami, które niestety po jakimś czasie zaczynają nużyć, zwłaszcza, że łatwo przewidzieć ich wynik. "Mistrzowski pas" pozostaje wciąż w rękach niestrudzonego Sopla.
Mimo tego mankamentu lektura powieści jest wysoce wciągająca, przedstawiony przez autora świat fascynuje, a bohaterzy to ludzie z krwi i kości. Dlatego zachęcam gorąco do sięgnięcia po książkę wszystkich tych, którym nie straszne żadne zawieruchy.
P.S.
Jeśli mogę jeszcze coś doradzić: zróbcie sobie wcześniej gorącej herbaty.
PRZYJEMNEJ LEKTURY.
W podobnych okolicznościach do tej niegościnnej krainy trafił tytułowy bohater powieści Sopel zwany dalej Śliskim. Czytelnik poznaje Go jako doświadczonego, zhardziałego i zaprawionego w bojach obywatela Przygranicza. Odkąd niepomny swego prawdziwego imienia Sopel trafił do tego dziwacznego świata wraz z przygodnie poznaną dziewczyną wiele wody upłynęło w zdradliwych, rwących przygranicznych potokach. Nie mając wielkiego wyboru mężczyzna ten zaciągnął się do oddziałów patrolujących dzikie okolice, a jego celem stało się przetrwanie. Przez długi czas Soplowi dzięki nabytym umiejętnościom, wrodzonemu sprytowi oraz zakupionym przezornie amuletom udawało się wyjść obronną ręką z każdej opresji.
Sprawa znacznie się komplikuje w momencie, kiedy prosty żywot niestrudzonego obrońcy Przygranicza stał się zawadą dla wpływowego, potężnego mocodawcy. Ten nieznany z imienia i nazwiska przeciwnik jest gotowy na wszystko aby pozbyć się Bogu ducha winnego patrolowego. Na szczęście Sopel zachowuje zimną krew ( o co jak mniemam nie trudno w temperaturze -40 stopni ) i nie zamierza po raz kolejny przenosić się do innego świata. Dzięki temu czytelnik ma okazję delektować się wszelkiego rodzaju bójkami , potyczkami, pojedynkami na noże, czy strzelaninami, które niestety po jakimś czasie zaczynają nużyć, zwłaszcza, że łatwo przewidzieć ich wynik. "Mistrzowski pas" pozostaje wciąż w rękach niestrudzonego Sopla.
Mimo tego mankamentu lektura powieści jest wysoce wciągająca, przedstawiony przez autora świat fascynuje, a bohaterzy to ludzie z krwi i kości. Dlatego zachęcam gorąco do sięgnięcia po książkę wszystkich tych, którym nie straszne żadne zawieruchy.
P.S.
Jeśli mogę jeszcze coś doradzić: zróbcie sobie wcześniej gorącej herbaty.
PRZYJEMNEJ LEKTURY.














