iThink.pl - dziennikarstwo i publicystyka

Menu

Logowanie/Rejestracja

[?] Rejestracja
Logo

Kategorie

Dodaj Artykuł

Artykuł

Kultura / Książki
+ - 13

Zabawa w pana Boga - Cmętarz Zwieżąt

27 08 2006 Krystian Dąbek Artykuł był czytany 5464 razy
Źródło:
Źródło:

„Łazarzu powstań” – powiedział Jezus i Łazarz zmartwychwstał. I tak zaczyna się ta powieść mistrza grozy. To dramatyczna historia o tym co można stracić zyskując nowe życie i jaką cenę przyjdzie zapłacić za igranie z Losem

  • Komentuj
  • Wyślij do znajomego
  • Drukuj artykuł
  • Wersja do łatwego czytania
  • Dodaj do ulubionych
Akcja rozgrywa się zrazu leniwie. Młode małżeństwo Rachel i Louis Creed, trzydziestopięcioletni zdolny lekarz, mający dość zgiełku wielkomiejskiego Chicago, rozpoczyna pracę w uniwersyteckim ośrodku lekarskim. Ich dwójka pociech, 2 letni Gage i 5 lat starsza córka Ellie spędzają czas na beztroskich zabawach wśród łąk i pół Nowej Anglii. Do czasu aż stary sąsiad Jud Crandall zabiera ich na Cmętarz Zwieżąt (cóż, nie wszystkie dzieci znają dobrze ortografię) - nekropolię powstałą z inicjatywy dzieci na początku wieku, gdzie grzebały swoich tragicznie zmarłych domowych ulubieńców. Miejsce na wskroś tajemnicze, pełne grozy i tęsknoty za tym co nieuniknione.
Jednak to nie sam Cmętarz Zwiężąt budzi strach. Przerażeniem napawa to co znajduje się za nim, a czego strzeże wiatrołom. Ziemia zaklęta przez Wendigo, pełna prastarej magii Indian, gdzie szaleństwo miesza się z obłędem. Uświadamiamy jak cienka jest granica normalności, kiedy Creed wskrzesza zmarłego kota, a potem już nie cofnie się przed niczym. W życiu Louisa kolejne elementy układanki się zazębiają, tworząc narastającą zewsząd grozę.
Nie ma tu jednak prostackiego machania wnętrznościami, hektolitrów krwi czy bezwzględnego mordercy rodem z horroru klasy B. King obnaża nasze najprostsze lęki. Tutaj napięcie buduje świszczący wiatr, wnikliwe studium psychologii bohaterów i dziwne zachowanie kota. King zadaje nam pytanie, czy zrobimy wszystko, chcąc przywrócić życie bliskiej nam osobie. Z pozoru pytanie jest retoryczne, ale czy aby na pewno. Czy jesteśmy pewni konsekwencji zabawy w pana Boga ? Pisarz bawi się z czytelnikiem, wplątując w akcję wiele epizodycznych wątków i dygresji, aby jeszcze bardziej zarysować nam poczynania Louisa.
Tutaj sceny straszne przychodzą w momencie, kiedy się ich nie spodziewamy. To książka, o tym jak silna jest męska miłość a jednocześnie jak się różni od matczynej. „Ziemia serca mężczyzny jest kamienista” powtarza wielokrotnie Jud, największy przyjaciel doktora Creeda, co uzmysławia nam ile potrafi zrobić opętany człowiek, aby przywrócić do życia cząstkę siebie. I jak to może być opłakane w skutkach. Dopiero ostatnie 100 stron to jatka, gdzie trup się ściele gęsto a obłęd i groza osiąga apogeum. Zakończenie całkowicie zaskakuje, wywracając całą dotychczasową akcję do góry nogami. Mówiąc lapidarnie: Tu po prostu trzeba się bać.





+ - 13

Artykuł został pozytywnie zrecenzowany przez:

Kamil Wadyl, Stanisław Rodycz, Jacek Zaleski

Dodaj Komentarz

Zaloguj się aby komentować. Jeśli nie masz jeszcze konta, zapraszamy do rejestracji.

RSS komentarzy

Komentarze: 4

1. Jacek | 16:23 27-08-2006

ale czy warto czytać ? :)

2. Sebastian | 21:14 27-08-2006

Bez zarzutów, konkretnie i na temat.

3. Jadzia | 16:47 28-08-2006

Tak, Twoja mini-recenzja bardzo zachęciła mnie do przeczytania tej książki. Zawarłeś w niej najważniejsze momenty, małe przedstawienie akcji, uwypukliłeś dobre cechy i dałeś to co najważniejsze, czyli, jeśli to horror, to czego się bać. Bardzo lubię Kinga, jego "Lśnienie" uważam za kanon, tego, jak się powinno pisać straszne książki, ale "Cmętarza Zwieżąt" jeszcze nie zgłębiłam. Po Twoim artykule zapewne to zrobię.
Pozdrawiam.

4. Maja | 13:18 01-12-2006

Też mi się podobało.
Może tylko warto byłoby dodać wzmiankę o tłumaczeniach. Bo to nie jset pierwsza polska wersja tej książki (poprzednia miała tytuł Smętarz dla zwierzaków). Porównanie tłumaczeń też mogłoby być ciekawe.